Comarch Cracovia wróciła do ligowej gry, w wielkim stylu ograła Ciarko STS Sanok

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Comarch Cracovia pokonała Ciarko STS Sanok
Comarch Cracovia pokonała Ciarko STS Sanok Joanna Urbaniec
Udostępnij:
Po 12 dniowej przerwie Comarch Cracovia znów zagrała mecz. Gospodarze nie mieli żadnych kłopotów, by pokonać Ciarko STS Sanok

12 dni trwała przerwa hokeistów Comarch Cracovii od meczów ligowych. Wszystko przez koronawirusa, który dotknął drużyny ich rywali – Re-Plast Unię Oświęcim oraz Tauron Podhale Nowy Targ.

W niedzielę wreszcie wyszli na lód w specjalnym meczu rozgrywanym pod hasłem Teddy Bear Toss, a więc akcji znanej na całym hokejowym świecie. Polega ona na tym, że kibice rzucają misiami na lód, gdy ich drużyna zdobędzie pierwszą bramkę w meczu. Krakowianie wystąpili w specjalnych bluzach na pamiątkę tego wydarzenia. Pluszaki trafiają potem, w krakowskim przypadku – do dzieci z domów dziecka oraz chorych ze Szpitala Uniwersyteckiego.

Na pierwsze trafienie „Pasów” musieliśmy czekać do 12 minuty. Wtedy to Popiticz strzałem po lodzie pokonał Spesnego. I sekundy później na lód poleciały setki misiów.

Krakowianie grali m.in. bez swego najlepszego zawodnika Damiana Kapicy, który narzeka na uraz biodra, ale i tak mieli przewagę. Zanim padł gol okazję mieli Bodrow, Nemec i Brynkus, ale nie trafiali w bramkę. Potwierdzeniem dominacji gospodarzy był piękny gol Csamango zdobyty strzałem w „okienko” oraz trafienie Kinnunena podczas gry w przewadze.

Od początku drugiej odsłony sanoczanie zmienili bramkarza – Spesnego zastąpił Świderski. I ledwo po wznowieniu gry przyszedł mu w sukurs słupek. Nowy golkiper gości musiał zwijać się jak w ukropie, bo co chwilę był niepokojony, obronił m.in. w sytuacji sam na sam z Popiticzem. Goście wykorzystali swoją szansę, gdy to Cracovia grała w osłabieniu – Filipek popisał się strzałem pod poprzeczkę. Ale „Pasy” odpowiedziały strzałem Jezka, krążek zanim wpadł do siatki, odbił się od słupka.

Mecz był rozstrzygnięty, krakowianie szanowali siły, na kolejne spotkania w tym tygodniu. Na 2,5 min przed końcem STS wycofał bramkarza i goście grali 6 na 4. Popełnili błąd i Csamango ich dobił strzałem do pustej bramki.

Comarch Cracovia - Ciarko STS Sanok 6:2 (3:0, 1:1, 2:1)
Bramki: 1:0 Popiticz (Bodrow) 12, 2:0 Csamango (Jacenko) 18, 3:0 Kinnunen (Bodrow, Popiticz) 20, 3:1 Filipek (Henttonen) 31, 4:1 Jezek (Gula) 34, 4:2 Bukowski (Hamalainen, Marva) 45, 5:2 Shirley (Nemec, Dugin) 56, 6:2 Csamango (B0drow) 58
Cracovia: Pieriewozczikow - Gula, Saur, Bezwiński, Dugin, Nemec – Dudas, Muller, Popiticz, Bodrow, Ismagiłow – Jezek, Kinnunen, Brynkus, Jacenko, Csamango - Karlsson, Gosztyła,Augustyniak, Shirley, Jaracz.
Sędziowali: P. Radzik, M. Krzywda. Kary: 6 - 10 min. Widzów: 2000.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Comarch Cracovia wróciła do ligowej gry, w wielkim stylu ograła Ciarko STS Sanok - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie