Coś się zacięło

zab
Dla Adriana Parzyszka budapesztańskie mistrzostwa świata miały być ukoronowaniem tego sezonu hokejowego. Popularny "Adik" był najlepszym "kanadyjczykiem" mistrzów Polski Dworów Unii Oświęcim (62 pkt. za 27 bramek i 35 asyst), ale w kadrze nie potwierdził swoich snajperskich umiejętności.

Adrian Parzyszek

    - Tak złych mistrzostw już dawno nie miałem - mówi Adrian Parzyszek. - Przed trzema laty podczas katowickiego championatu zostałem uznany najlepszym zawodnikiem po jednym ze spotkań. Rok temu, kiedy walczyliśmy na szwedzkich lodowiskach w elicie światowego hokeja, zostałem wybrany do najlepszej piątki naszej ekipy. Nie wiem, dlaczego tym razem coś się we mnie zacięło - zastanawia się Adik.
   Partnerami Parzyszka w ataku byli: Leszek Laszkiewicz i Waldemar Klisiak. Ta formacja od lat gra w takim samym ustawieniu. - Naszym głównym atutem jest zgranie. Pewne schematy mamy wyćwiczone na pamięć. Leszek Laszkiewicz trzy lata temu w meczu towarzyskim przeciwko Czechom, zakończonym historycznym remisem 2-2, wpadł w oko czeskim menedżerom i wkrótce znalazł miejsce w ekstraklasie u naszych południowych sąsiadów. Podczas mistrzostw w Budapeszcie nasza formacja miała najwięcej czystych pozycji do strzelenia gola. Jak nie uda ci się raz pokonać bramkarza, to jeszcze pół biedy, ale kiedy bez powodzenia kończysz piątą, szóstą, siódmą akcję, a przy każdej w inny sposób chcesz oszukać bramkarza, to można zablokować się psychicznie - twierdzi Parzyszek.
   Szkoleniowiec kadry wytknął napastnikom, że w obawie przed kontuzją bali się wchodzić przed bramkę, żeby po uderzeniach obrońców próbować zmienić lot krążka. - Wielokrotnie próbowałem przebić się przed pole bramkowe Kazachów, ale oni tak mocno trzymają się na nogach, że po 2-3 sekundach potrafią wyczyścić przedpole bramkowe z intruzów. Gdyby udało nam się dowieźć bezbramkowy remis z Kazachami do końca II tercji, jestem pewien, że udałoby nam się ich złamać. Fizycznie byliśmy bardzo dobrze przygotowani do turnieju. Przecież to oni w ostatniej odsłonie pod naszym naporem seryjnie wybijali krążki na uwolnienie - przypomina Parzyszek.
(zab)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie