Coś się zmieniło na lepsze

Paweł Kowal
Od Krakowa do Brukseli. Coś drgnęło w ludziach. Prezydent podpisał jesienią ustawę antysmogową. Sprawa ochrony powietrza nie jest już tylko li kwestią dla cyklistów i wegetarian. Od lat słychać było, bo mówili to tacy ludzie jak Ryszard Listwan z Suchej Beskidzkiej, że z powietrzem w Małopolsce jest nie tak.

Ostatni raport Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska nie pozostawił złudzeń. Po kilka lub kilkanaście razy normy zanieczyszczenia powietrza przekroczyły m. in. Proszowice, Nowy Targ i Sucha Beskidzka. Z kolei najnowszy zaprezentowany w tym tygodniu raport Forum Analiz Energetycznych nie pozostawia złudzeń: wśród 10 europejskich miast z największą liczbą dni w roku, w których zostały przekroczone dopuszczalne dobowe stężenia benzopirenu jest sześć polskich miast w tym Kraków i Katowice.

Szef NIK podkreśla, ze każdego roku w Polsce z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera ponad 40 tys. mieszkańców. Ów tajemniczy benzopiren, który wchodzi w skład pyłu smogowego zabija: jego żółte kryształki są jednym z najbardziej rakotwórczych związków jaki wdychamy.

Łatwo mówić o bezpieczeństwie widzianym przez pryzmat zakupów dla wojska, ale prawie nikt nie myślał w ten sposób o zdrowiu, liczył się rachunek tu i teraz: zysk polegający na tym, że mało kto chciał wydawać na nowe piece grzewcze. Jakoś nie przyszło do głowy nikomu, by podliczyć koszty leczenia raka czy przedwczesne odchodzenie ludzi w sile wieku z pracy. O słynnych przez wieki turystycznych miejscowościach coraz częściej mówiło się, że zbyt dużo emitują benzopirenu, strat z turystyki też nikt nie liczył.

Za tym by siedzieć cicho, nie kalać własnego gniazda, przemawiały też inne argumenty: ochrona pozycji węgla w naszym miksie energetycznym, ochrona górniczych miejsc pracy. Dobrymi intencjami bywa wybrukowane piekło. Piekło ludzi przedwcześnie zmarłych w liczbie takiej jak niejedno średnie miasto, jak półtora Nowego Targu, albo cztery i pół Suchej. Można czarować rzeczywistość, a i tak nikt nie odmieni trendu, że ludzie w dzisiejszych czasach chcą żyć zdrowiej i dłużej i znaczy to dla nich więcej niż abstrakcyjna obrona węgla jako narodowego dobra.

Nie ma więc gorszego i głupszego pomysłu na promocję węgla niż wmawianie ludziom, że skoro od dziada pradziada nim palili, to i teraz mają prawo podtruwać siebie i innych. Szczegółowe badania i pomiary są dzisiaj dowodem, którego zakrzyczeć się nie da. Nie na darmo ostatni trzej papieże: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek byli w tej sprawie zgodni: dbałość o środowisko to część naszego dekalogu i abstrakcyjne interesy przemysłu nikogo od przestrzegania przykazań nie zwalniają.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie