Cóż, wygląda na to, iż sikorka sikorce wilkiem jest!

Grzegorz Tabasz
Udostępnij:
Kupiłem nowy, przestronny karmnik z myślą o zaprowadzeniu ładu i porządku wśród ptaków. Tak, aby każdy z nich mógł spokojnie i bez zbędnego tłoku najeść się do syta.

Ptaki są terytorialistami i zwykle nie tolerują zbyt bliskiego kontaktu z przedstawicielami swojego rodzaju. Co innego okres lęgowy, gdzie wysoki poziom hormonów narzuca pewną tolerancje wobec przeciwnej płci. Z moich planów wyszły nici. Mimo podwójnej powierzchni i wysokości, tudzież miłej oku trzcinowej strzechy, skaczą sobie do oczu.

Tylko jeden ptaszek może zapełniać żołądek, zaś każdy inny głodny ma czekać. Na razie nie dostrzegam reguł gry. Mała sikorka uboga zwana niefortunnie szarytką (niefortunnie, gdyż Szarytki to nazwa kobiecego zakonu), przepędzi większą od siebie bogatkę. Sikorka modra atakuje intruza już w powietrzu. Większy nie zawsze wygrywa. Katalog nieprzyjaznych gestów zawiera szczerzenie dzioba, rozkładanie skrzydeł na boki i głośne, ostrzegawcze głosy.

Nie wiem, jakiej wielkości powinien być karmnik, by uspokoić emocje. Drugi punkt karmienia niewiele zmieni. Będą dwa miejsca awantur. Cóż, wygląda na to, iż sikorka sikorce wilkiem jest!

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie