reklama

Cracovia. Kapitan "Pasów": Daję z siebie maksa, ale mam jeszcze zapas

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Zaktualizowano 
Janusz Gol, kapitan Cracovii, niedawno przedłużył z nią kontrakt do czerwca 2022 r. Mówi nam o nowej umowie, polskiej lidze i nadziejach na ten sezon.

- Przedłużył pan ostatnio kontrakt z Cracovią do czerwca 2022 r. negocjacje były trudne?

- Nie, przeszły gładko. Spotkaliśmy się trzy razy, za ostatnim doszliśmy do porozumienia. Nie było spornych sytuacji. Sam rozmawiałem z klubem. Cieszę się, że udało się podpisać umowę na dwa lata.

- Pan chciał dwuletnią umowę?

- Tak. Klub miał początkowo inną wizję, ale doszliśmy do porozumienia. Mam nadzieję, że będzie to z korzyścią dla obu stron, że będę prezentował ten sam poziom i nikt z klubu nie pomyśli, że popełnił błąd.

Oceniamy piłkarzy Cracovii za mecz z Lechią Gdańsk

- Jeśli wypełni pan kontrakt będzie to oznaczać, że rozegra pan w Cracovii cztery sezony, a więc tylko o rok mniej niż w Amkarze Perm. Cracovia to będzie ostatni klub w karierze?

- Na dzisiaj nie mogę tego powiedzieć. Będę miał prawie 37 lat, zobaczymy jak będzie.

- Wkrótce – 11 listopada – 34 urodziny. Jaki prezent chciałby pan otrzymać?

- Dwa dni wcześniej gramy w Płocku. Fajnie byłoby zdobyć komplet punktów. Musimy podejść do tego z dużym zaangażowaniem, bo tam jest trudny teren. Będziemy musieli się namęczyć.

- Czyli sam sobie pan może sprawić prezent, przy wsparciu kolegów.

- Miejmy nadzieję, że to się uda. Byłoby fajnie.

- Już z pewnej perspektywy może pan popatrzeć na przyjście do Cracovii w sierpniu ubiegłego roku. Było to ryzyko z pana strony, przychodząc do klubu z dołu tabeli?

- Myślę, że ryzyko było zawsze, ale nie chciałem o tym myśleć, że może być jeszcze gorzej. Widziałem, że mogę dać swoje umiejętności, jakość. Wyszło bardzo fajnie. Liczyłem, że pułapem będzie górna ósemka, a udało się zająć 4. miejsce. Musimy potwierdzać, że nie było ono przypadkiem.

- Narzeka się na polską ligę, czynią to eksperci, kibice. Jak pan od środka patrzy na poziom, rzeczywiście jest tak źle?

- Rewelacji nie ma. Zazwyczaj dużo jest u nas szarpanej gry, fauli, które nie powinny mieć miejsca. Wystarczy kilka razy pograć po ziemi, to ludzie się już zachwycają, a to są odrębne przypadki. Większość to siłowa gra, bieganie, dlatego ludziom gorzej się to ogląda, bo piłki wybijane są do góry, w aut.

- Nie ma dominacji jednego zespołu, jak dawniej Legii czy Wisły. Czy w związku z tym przed Cracovią jest niepowtarzalna szansa nawet na tytuł mistrzowski?

- Szansa jest zawsze. Na razie jesteśmy na dobrej drodze, mamy tyle samo punktów co Legia. Musimy do każdego spotkania podchodzić tak, jakby to był ostatni mecz, grać o zwycięstwo i zbierać punkty, by być w pierwszej ósemce, co nam się udaje. Nie możemy spuścić z tonu. Mamy szansę osiągnąć bardzo dobry wynik na koniec sezonu.

- Najmocniejsza strona Cracovii to w tej chwili determinacja i wiara we własne siły?

- Na pewno. Nasza gra nie wygląda rewelacyjnie. Bierze się to z tego, że przeciwnicy już inaczej się do nas ustawiają, grają bardziej agresywnie, stąd też gra nieraz tak wygląda, ale determinacja i wiara we własne siły są na odpowiednim poziomie, by wygrywać mecze.

- Jak pan ocenia losowanie 1/8 finału Pucharu Polski.

- Myślę, że losowanie było dobre, przeciwnik fajny, mecz u nas, zresztą będą dwa spotkania z Rakowem w odstępie kilku dni, bo potem czeka nas starcie w lidze. Musimy nastawić się też na PP.

- Trener młodzieżowej reprezentacji Polski Czesław Michniewicz napisał niedawno na Twitterze: Jak dla mnie na dziś, Janusz Gol to najlepszy piłkarz ESA. Profesura.

- Słyszałem o tym, za te słowa mogę trenerowi podziękować. Daję z siebie maksa, choć może mam jeszcze mały zapas. Staram się tę jakość utrzymywać, a nie mnie oceniać, kto jest tym najlepszym piłkarzem ekstraklasy. To będzie widać na koniec sezonu po wynikach drużyn, bo wiadomo, że sam zawodnik bez zespołu nie istnieje.

- A w rankingu piłkarzy na pańskiej pozycji, defensywnego pomocnik,a kto jest numerem jeden?

- Nie wiem… Poczekajmy do końca ligi, wtedy będę mądrzejszy.

- A środek pola Cracovii – pan, van Amersfoort i Lusiusz, jak plasuje się na tle rywali?

- Myślę, że mamy mocny środek, wskazuje na to pozycja w tabeli. Ta formacja jest ważną częścią każdego zespołu. Nie tylko od nas trzech zależą wyniki, ale dzięki temu, że środek dobrze funkcjonuje, zdobywamy punkty.

- Może się pan cieszyć swoją grą, dobrymi słowami ekspertów i kibiców o sobie, ale czy trochę snu z powiek nie spędza brak… goli.

- Wiadomo, że chciałbym coś strzelić, mam nadzieję, że będą bramki.

- Pamięta pan, kiedy ostatnio strzelił w polskiej ekstraklasie?

- …

- Było to w lutym 2012 r. w meczu ze Śląskiem w barwach Legii. Zdobył pan wtedy dwie bramki.

- Tak, przez pięć lat mnie nie było w ekstraklasie. Czekam, czekam. Byłem wyznaczany do karnych w ubiegłym sezonie, ale oddawałem piłkę. Skuteczny był Airam Cabrera i ważne było, by strzelał. Liczyło się dobro drużyny. Mogę nie zdobyć żadnej bramki do końca, jeśli zajmiemy wysokie miejsce.

- Często jest pan pytany o reprezentację Polski. Gdyby przyszło powołanie traktowałby pan tę wiadomość jako tę z gatunku science-fiction?

- Nie wiem, nie myślę o tym, skupiam się na grze dla Cracovii. Nie ma sensu się spinać.

Kibice Cracovii mieli się z czego cieszyć na stadionie przy ...

- Selekcjoner nie tak dawno zaskoczył powołaniem Dominika Furmana. Wprawdzie młodszego od pana zawodnika, ale było to dość niespodziewane.

- Jak widać, Dominik strzelił kilka bramek, miał kilka asyst i to zaowocowało tym, że go trener dowołał. Plus dla niego. Ja robię na boisku co mogę, a reszta nie należy do mnie.

- Mówił pan, podpisując kontrakt, że chciałby pan dać coś o siebie młodym zawodnikom. Czy po zakończeniu kariery widzi pan siebie w trenerce?

- Pomysły są, ale chcę się jeszcze skupić na grze. A decyzje o mojej przyszłości zostawiam na później.

Kibice Cracovii wspierali rezerwę w starciu z Węgrzcanką [ZDJĘCIA]

Czytaj także

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia. Kapitan "Pasów": Daję z siebie maksa, ale mam jeszcze zapas - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
out
6 listopada, ‎10‎:‎04, Gość:

Niespójność w tytule - jeśli daje z siebie "maksa" to zapasu nie ma. Jeśli jest zapas to nie jest to maksimum. Niemniej pomimo słownej sprzeczności w wypowiedzi jest to zawodnik bardzo pozytywny i nie oszczędzający się.

A jak było w poprzednich klubach ?

C
Cracus

Panie Januszu Gol, tylko dzięki zaangażowaniu mamy szansę na coś wielkiego, powodzenia...

G
Gość

Niespójność w tytule - jeśli daje z siebie "maksa" to zapasu nie ma. Jeśli jest zapas to nie jest to maksimum. Niemniej pomimo słownej sprzeczności w wypowiedzi jest to zawodnik bardzo pozytywny i nie oszczędzający się.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3