Cracovia po raz pierwszy w historii wygrała w Gdyni z Arką [ZDJĘCIA]

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Cracovia pokonała Arkę w Gdyni 3:0
Cracovia pokonała Arkę w Gdyni 3:0 Karolina Misztal
Udostępnij:
W meczu 18. kolejki ekstraklasy Cracovia wygrała z Arką w Gdyni 3:0.

Cracovia nigdy jeszcze w historii nie wygrała w Gdyni, poza tym słabo w tym sezonie spisuje się na wyjazdach. To były przesłanki ku temu, że „Pasom” będzie bardzo ciężko wywieźć jakieś punkty z Gdyni.
Nic z tych rzeczy, krakowianie wygrali pewnie i całkowicie zasłużenie.

Trener Michał Probierz zaufał praktycznie tym samym piłkarzom, co w zwycięskim meczu z Lechem Poznań. Z tym, że Damiana Dąbrowskiego zastąpił Milan Dimun. Powtórzył manewr z Cornelem Rapą, który znów zagrał na skrzydle, podobnie jak w meczu z Lechem, choć jest obrońcą, a nie pomocnikiem.
Cracovia ruszyła w pierwszych minutach na rywala, ale ofensywa była dość krótka i nie zaznaczyła się celnym strzałem na bramkę. Potem Arka opanowała sytuację i to ona miała więcej z gry.

Cracovia nie strzeliła trzech karnych w tym sezonie (dwa razy Michał Helik, raz Javi Hernandez), więc gdy w 22 min arbiter podyktował „jedenastkę” dla gości (faulowany w polu karnym był Mateusz Wdowiak, a winowajcą Michał Nalepa) trener Michał Probierz mógł dostać gęsiej skórki. „Klątwę” karnych przełamał jednak Airam Cabrera. Nie strzelił wprawdzie perfekcyjnie, bo za blisko środka bramki, ale piłka uderzona po ziemi wpadła do siatki pod Pavelsem Steinborsem, który wyczuł intencje napastnika, jednak nie zdołał obronić strzału.

„Pasy” prowadziły, ale trzy minuty później Maciej Jankowski wykorzystał złe ustawienie defensorów, przejął piłkę i chciał przelobować golkipera „Pasów”, jednak uderzył za lekko i Michał Pesković nie miał kłopotów z obroną. Minutę później groźny był Luka Zarandia, który uderzał z 25 m, ale wprost w bramkarza.
W 32 min goście wygrywali już 2:0. Po dograniu Wdowiaka z lewego skrzydła na 5 m od bramki gospodarzy nogę do piłki próbował dostawić Cornel Rapa, naciskany przez Lukę Maricia, ale nie trafił w nią. Piłka wtoczyła się do bramki, zmylony Steinbors nie zdążył zareagować, a gola zaliczono Wdowiakowi. To też był czwarty gol „Wdówki” w tym sezonie.
Goście zyskali niesamowity komfort gry. Mogli skupić się na defensywie wyczekując na ataki gospodarzy. Ci nie bardzo mogli przedrzeć się przez zagęszczone szyki obronne. Mogli być zadowoleni ze skuteczności. W pierwszej połowie oddali dwa celne strzały na bramkę rywali i zdobyli dwa gole.

Gdynianie zaczęli drugą część gry od ataków, strzelał Michał Janota, mocno, z woleja, ale niecelnie. 5 min później był bardziej precyzyjny, ale świetnie spisał się Pesković, odbijając piłkę na róg. Napór trwał 10 min, a potem gra się wyrównała. Nadal jednak miejscowi byli groźni, w 64 min strzelił Zarandia, ale Pesković był czujny. Czas uciekał Arce i trener Zbigniew Smółka zdecydował się na podwójną zmianę.

Niewiele jednak wynikało z ofensywnych poczynań miejscowych.
Goście natomiast nie kwapili się do ofensywy, zadowoleni z prowadzenia. W 78 min popychany przez Christiana Maghomę w polu karnym był Cabrera, ale sędzia nie zdecydował się na podyktowanie drugiej „jedenastki” dla „Pasów”, nie było też konsultacji z VAR-em. Goście kilka razy kontratakowali, ale nie zdołali już zdobyć gola. W 87 min strzelał z dystansu Rapa, ale niecelnie. W doliczonym czasie gry Javi Hernandez zabawił się z obroną i strzelił trzeciego gola.

Arka Gdynia – Cracovia 0:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Cabrera 23 karny, 0:2 Wdowiak 32, 0:3 Hernandez 94.
Arka: Steinbors – Zbozień, Maghoma, Marić (85 Vinicius), Marciniak - Zarandia, Deja, Janota, Nalepa (64 Siemaszko), Aankour (65 Młyński) – Jankowski.
Cracovia: Pesković – Ferraresso, Dytiatjew, Datković, Siplak – Rapa, Gol, Hernandez, Dimun (90 Serafin), Wdowiak (82 Strózik) – Cabrera (83 Piszczek).
Sędziowali: Piotr Lasyk (Bytom) oraz Krzysztof Myrmus (Skoczów), Bartłomiej Lekki (Zabrze).
Żółta kartka: Maghoma (67, faul). Widzów: 4223.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia po raz pierwszy w historii wygrała w Gdyni z Arką [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cracus
do budy piesku...
T
Treneiro
Co Ty cpasz? Dopiero pierwsze zwycięstwo w 110 letniej historia? Haha to tylko1potwierdza malosc i zasciankowosc tego klubiku który gdyby nie wybawca profesor już by nie istniał...
G
Gość
Cracovia powinna wygrywać wszystkie mecze pod rząd (można wybaczyć jedynie porażkę podczas meczu z Lechią czy Legią i remis z Jagiellonią), a Wisła - niech przegrywa i spadnie do niższej ligi.
M
Marek z Krakowa
Gratulacje dla piłkarzy. Dobra gra, duża ambicja. Warto było oglądnąć mecz. Niestety kibice pojechali na drugi koniec Polski i zamiast dopingować Cracovię to śpiewali piosenki o Wiśle: Wisła to stara k.. a, Wisła j ...na jest, Wisłę trzeba pi .....lić . itd. To istny wstyd. Piłkarze w ekstraklasie, a kibice nadal w IV lidze.
Dodaj ogłoszenie