Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Cracovia zagra w Lubinie. Obrońcy Zagłębia drżą przed Patrykiem Makuchem

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Patryk Makuch z Cracovii w meczu z Radomiakiem zdobył jedną bramkę
Patryk Makuch z Cracovii w meczu z Radomiakiem zdobył jedną bramkę
EKSTRAKLASA PIŁKARSKA. Imponujący start Cracovii do wiosennych rozgrywek zrobił wrażenie w całej Polsce. Po rozbiciu Radomiaka 6:0 piłkarze Jacka Zielińskiego zagrają w Lubinie z miejscowym Zagłębiem. Początek meczu w niedzielę o godz. 12.30.

Krakowianie muszą atakować, by - z uwagi na poważne osłabienia w obronie - odepchnąć rywali od swojej bramki.

W Lubinie drżą przed nad wyraz skuteczną Cracovią, a przede wszystkim Patrykiem Makuchem, zawodnikiem zapamiętanym w tamtych stronach z goli dla Miedzi Legnica. W sobotę zdobył on wprawdzie tylko jedną z sześciu bramek (pierwotnie zaliczono mu dwie, ale okazało się, że przy golu na 3:0 nie zdołał tknąć piłki, zanim wpadła do siatki), lecz obrońcy Zagłębia wciąż przeżywają ubiegłoroczne pojedynki z tym zawodnikiem, gdy trafił do bramki dwukrotnie, wykazując się wyjątkową skutecznością.

Wyjątkową, bowiem mimo iż w Krakowie wróżono mu szybkie pójście w ślady Krzysztofa Piątka (jeden z portali prognozował wręcz, że w pierwszym sezonie w ekstraklasie zostanie królem strzelców), to jednak do liczb, jakie wykręcał przy Kałuży napastnik sprzedany przed niespełna sześciu laty do Genoi (32 gole w 65 meczach), Makuchowi sporo brakuje. Dość powiedzieć, że w pierwszym sezonie w ekstraklasie zdobył sześć goli, a w trwającym – zaledwie cztery. A wystąpił już w 55 spotkaniach.

To wynik znacznie poniżej możliwości 24-letniego piłkarza, który imponuje nawet mocniejszą posturą niż jego sławny poprzednik w „Pasach”. Wprawdzie dwoma golami strzelonymi Zagłębiu w sierpniu rozbudził nadzieje na przekroczenie w tym sezonie dwucyfrowej bariery, ale przez całą jesień w ekstraklasie dołożył tylko jedną bramkę.

W sobotę zaliczył jednak nowe mocne wejście w rozgrywki i wiara w powodzenie misji wróciła. Warto przy tym podkreślić, że Makuch coraz lepiej uzupełnia się w linii ataku z Benjaminem Kallmanem.

To właśnie on asystował Finowi przy golu na 2:0 w spotkaniu z Radomiakiem, zwracając w pomeczowej wypowiedzi uwagę na fakt, że jako zawodnik ustawiony za pierwszym napastnikiem też jest użyteczny, bo potrafi kreować sytuacje partnerom. To ważna uwaga, bo przecież w poprzednim sezonie zaliczył tylko jedną asystę.

Golami i asystami ma sypnąć jak z rogu obfitości, gdy na boisku zamelduje się Mikkel Maigaard. Wątpliwe jednak, by nastąpiło to już w niedzielę, bowiem pozyskany w tym tygodniu Duńczyk, któremu kontrakt z norweskim klubem Sarpsborg 08 wygasł w grudniu, musi nadrobić zaległości treningowe i zaaklimatyzować się w nowej drużynie.

„Pasy” liczą na przedłużenie dobrej passy w potyczkach z Zagłębiem, wszak jesienią zdołały ograć je także w Pucharze Polski. Jedynego gola zdobył wówczas Kacper Śmiglewski, napastnik leczący obecnie kontuzję.

W Lubinie nie zagrają także pauzujący za żółte kartki obrońcy Virgil Ghita i Andreas Skovgaard, co wobec ciągłej niedyspozycji zdrowotnej stoperów Davida Jablonsky’ego, Jakuba Jugasa i Kamila Glika, wywołuje prawdziwy ból głowy Jacka Zielińskiego.

- Szkoda, że mamy wykartkowanych dwóch zawodników, będziemy musieli coś wykombinować - mówi szkoleniowiec Cracovii.

Z trójki obrońców, jaka wyszła do gry w sobotę, pozostał tylko Arttu Hoskonen.Bardzo się więc przyda Eneo Bitri, 27-letni Albańczyk, który w ramach przygotowań do starcia z Zagłębiem zaliczył ekstraklasowy debiut, wchodząc na boisko za Ghitę w 46. minucie.

- Każda jego interwencja była pewna, świetnie czyta grę i gra głową – chwalił Bitriego trener Zieliński.

Dodajmy dla pełnego obrazu sytuacji kadrowej, że Patryk Makuch, Otar Kakabadze, Jani Atanasov i Karol Knap mają na koncie już po trzy żółte kartki, więc sędziowskie napomnienie w Lubinie będzie skutkować pauzą w kolejnym spotkaniu, 23 lutego przeciw Piastowi w Gliwicach.

Trener Zagłębia Waldemar Fornalik też ma swoje problemy, bo za czerwoną kartkę z jesieni karę wciąż odbywa grecki golkiper Sokratis Dioudis, a za czwartą żółtą usiądą na trybunach kapitan Bartosz Kopacz i pomocnik Marko Poletanović.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Piłkarki ręczne już przygotowują się do mistrzostw Europy 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Cracovia zagra w Lubinie. Obrońcy Zagłębia drżą przed Patrykiem Makuchem - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski