Cracovia znalazła następcę Kapustki? Patryk Serafin wierzy, że tak się stanie

Jacek Ż[email protected]
Patryk Serafin (na pierwszym planie) ma 20 lat i czeka na debiut w ekstraklasie. Gra w IV-ligowych rezerwach
Patryk Serafin (na pierwszym planie) ma 20 lat i czeka na debiut w ekstraklasie. Gra w IV-ligowych rezerwach fot. andrzej banaś
Udostępnij:
Patryk Serafin wychował się w Nowej Hucie. Tylko na jeden sezon opuścił Kraków, a do „Pasów” trafił z trzeciej ligi. Jego trenerzy twierdzą, że ma ogromne możliwości. Kto wie, może nawet na miarę Bartosza Kapustki.

Niecałe trzy tygodnie temu został piłkarzem Cracovii. W natłoku transferów - „Pasy” w tym okienku sprowadziły aż 12 ludzi - jego przyjście przeszło bez echa.

A to jedyny krakowianin, jaki wzmocnił zespół tego lata. Jest wychowankiem Hutnika, w którym zaczynał jako 7-latek. Najbliżej było mu na Suche Stawy. Mieszka na os. Kościuszkowskim, wcześniej na os. Jagiellońskim. Znajomi rodziców polecili im ten klub, a oni postanowili posłać syna właśnie do Hutnika. A odchodził mając 18 lat. Wyemigrował do Rakowa Częstochowa na jeden sezon. Taki sam czas spędził w III-ligowej Garbarni. Dziś chce zasmakować ekstraklasy.

- Miałem kilka propozycji z I ligi, ale ta z Cracovii była najbardziej konkretna. Trener Jacek Zieliński wykazał duże zainteresowanie moją osobą i wyszło tak, że jestem w __„Pasach” - tłumaczy swą drogę do klubu z ul. Kałuży 20-letni zawodnik. - Miałem dobry sezon w III lidze i chciałem spróbować czegoś wyżej.

W Garbarni, która walczyła o awans do II ligi w minionym sezonie, zdobył 10 goli, zaliczył 6 asyst. To, jak na środkowego pomocnika - względnie „podwieszonego” napastnika - dobre liczby. Nawet ewentualny awans (Garbarnia przegrała baraże z Wartą Poznań) nie zadowoliłby jednak piłkarza. Ciągnęło go do lepszych klubów.

- Raków zachował się bardzo w porządku, jeśli chodzi o mnie - mówi zawodnik. - Miałem ważny jeszcze przez dwa lata kontrakt, ale nie robił problemów z __odejściem.

Serafin w Hutniku zaczynał zajęcia u trenera Mieczysława Będkowskiego, gdy miał 7 lat.

- Uczył podstaw najmłodszych chłopaków. Potem trafiłem na __tak dobrego trenera jak Michał Wiącek. To znakomity trener, bardzo wiele mu zawdzięczam. Andrzejowi Paszkiewiczowi też - opowiada Serafin.

Ten ostatni wprowadzał go w dorosły futbol, dając, 16-letniemu chłopakowi, możliwość debiutu w III lidze. - Patryk to bardzo kreatywny zawodnik - mówi Paszkiewicz. - Pasujący do ofensywnego stylu gry drużyny. Potrafi dać znakomite prostopadłe podanie, co jest rzadkością. Jest dobrze wyszkolony technicznie. Dominującą ma lewą nogę, potrafi dobrze wykonać stałe fragmenty gry. To zawodnik dobrze mentalnie ukształtowany, nie ulegał presji. Gdyby miał może więcej szczęścia, to szybciej trafiłby do ekstraklasy. Jak Bartosz Kapustka?

Nie bez kozery szkoleniowiec przywołuje właśnie to nazwisko, bo obaj grali razem w zespole przez sezon, w Hutniku. Obaj są bowiem z rocznika 1996. Raz był na konsultacji kadry U-18 u trenera Rafała Janasa. Powołania na mecze jednak nie przychodziły. Te były do kadr Małopolski.

- Uważam, że Patryk odrobinę za wcześnie przeszedł do Rakowa - kontynuuje trener Paszkiewicz.

- Zawsze grałem jako typowa „10”, ofensywny pomocnik - mówi zawodnik. - Poszedłem do Rakowa, bo ze strony trenera Brzęczka było spore zainteresowanie. Miałem 17 lat i zaczynałem wchodzić do II ligi. Po zmianie szkoleniowca było gorzej, poszedłem na wypożyczenie do Garbarni.

- To, że jest utalentowany, wiedziałem - mówi o nim trener Garbarni Mirosław Hajdo. - Problemem było to, by z juniorskiej piłki przestawić go na seniorską. By np. nauczył się natychmiast odbierać piłkę. Zaczął dobrze funkcjonować. Zanim trafił do nas, zasięgnąłem opinii znajomych szkoleniowców, m.in. Michała Wiącka. To zawodnik stworzony do kombinacyjnej gry. Próbowałem go też na __boku pomocy, ale to nie było to.

W Cracovii na jego pozycji jest spora konkurencja. Mateusz Cetnarski czy Marcin Budziński łatwo pola nie oddadzą. A są jeszcze młodzi, aspirujący do gry w środku pola - Hubert Adamczyk, Radosław Kanach.

- Na razie muszę walczyć, na każdym treningu udowadniać swoją wartość i czekać cierpliwie na __swoją szansę - mówi Serafin. - A jeśli się pojawi, to muszę ją wykorzystać. Jest się od kogo uczyć, kogo podpatrywać. Samo uczestnictwo w treningach z takimi osobami wiele daje.

Serafin skończył Technikum Ekonomiczo-Handlowe o profilu hotelarstwo. Nie dopuszczono go jednak do matury. Miał treningi, które kolidowały ze szkołą.

- Do matury podejdę za rok - mówi zawodnik. - Sam się przygotuję i myślę, że zdam. Przez ten czas chciałbym postawić na piłkę, niczym innym się nie zajmować.

Czy będzie w stanie dostać się do ekstraklasy i coś w niej znaczyć?

- Ma pewność siebie. Ona jest potrzebna piłkarzowi, który chce coś osiągnąć - dodaje Paszkiewicz. - Nie jest przesadnie otwarty, ale też nie jest skryty. To sumienny człowiek, nigdy nie sprawiał kłopotów. Przyjmuje krytykę, ale od osób, do których ma szacunek. Do __mnie miał.

- Dopiero jak dostanie szansę, to będziemy mogli ocenić, czy sobie da radę - mówi Hajdo. - Ma umiejętności, by grać w __ekstraklasie.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

z
z trybun
Kapustka, Pazdan a teraz Serafin. Byc moze tez sie przebije do elity.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie