Cracovii brakuje jednej wygranej

ZAB
EKSTRALIGA HOKEJOWA. Po zwycięstwie nad Zagłębiem "Pasom" do awansu do finału brakuje już tylko zwycięstwa. Dłuższa droga czeka Wojasa Podhale, który przegrał w Tychach.

O MIEJSCA 1.-4.

Comarch Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 5-3 (2-0, 1-1, 2-2)

1-0 Słaboń 2, 2-0 D. Laszkiewicz 15, 3-0 Dudas 24, 3-1 Różański 35, 4-1 Rutkowski 46, 4-2 Luka 54, 4-3 Sarnik 59, 5-3 Drzewiecki 60.

Sędziowali Grzegorz Dzięciołowski (Bydgoszcz) i Włodzimierz Marczuk (Toruń). Kary 14-14 min. Widzów 1600.

Stan rywalizacji play-off (do 4 zwycięstw): 3-0.

Cracovia: Radziszewski - Csorich, Bondarevs, L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz - Dudas, Dulęba, Radwański, Musial, Łopuski - Kłys, Wajda, Piotrowski, Pasiut, Drzewiecki - Landowski, Guzik, Witowski, Biela, Rutkowski.

Zagłębie: Rajski - Kuc, Gabryś, Luka, T. Da Costa, Bernat - Koszarek, Marcińczak, Jaros, G. Da Costa, Opatovsky - Balcik, Dronia, Sarnik, Zachariasz, Różański - Podsiadło, Duszak, Ślusarczyk, T. Kozłowski, M. Kozłowski.

Pierwsze dwa gole Cracovia zdobyła, gdy jeden z gości przebywał na ławce kar. Najpierw Słaboń dobił uderzenie L. Laszkiewicza. Wynik podwyższył D. Laszkiewicz, wykorzystując zamieszanie, jakie powstało pod bramką Rajskiego po strzale spod niebieskiej linii Csoricha.

Drugą tercję od mocnego uderzenia zaczęli miejscowi. Z dystansu potężnie wypalił Dudas i Rajskiemu pozostało tylko odprowadzić krążek wzrokiem. Później kary zaczęli łapać także gracze Cracovii i hokeiści Zagłębia mieli więcej swobody, co w końcu pozwoliło im zdobyć pierwszą bramkę. Różański obsłużony idealnym podaniem przez Sarnika bez większych trudności pokonał Radziszewskiego.

W 45 min Rutkowski pojechał sam na pojedynek z Rajskim, ale fatalnie spudłował. Szansę poprawy dostał za chwilę i tej już nie zmarnował, choć sytuację miał trudniejszą. To trafienie przesądziło o losach spotkania, choć znowu Cracovia poczuła się zbyt pewnie i pozwoliła rywalom na zbyt dużo. Strzałami z dystansu Radziszewskiego pokonali Luka i Sarnik. Ten ostatni uczynił to, gdy trener gości Milan Skokan zdecydował się ściągnąć bramkarza i powiększyć grono zawodników w polu. Brak golkipera na stanowisku wykorzystał równo z końcową syreną Drzewiecki.

- O wyniku zadecydował bardzo dobry początek meczu w naszym wykonaniu. Później wszystko się wyrównało. Niepotrzebnie karami i błędami postawiliśmy rywala na nogi w trzeciej tercji - powiedział po meczu trener Cracovii Rudolf Rohaczek.

MICHAŁ LIPKA

GKS Tychy - Wojas Podhale Nowy Targ 4-1 (0-0, 0-1, 4-0)

0-1 Malasiński 37, 1-1 Bagiński 43, 2-1 Krzak 48, 3-1 Bacul 51, 4-1 Parzyszek 60.

Sędziowali Paweł Meszyński(Warszawa) oraz Maciej Pachucki (Gdańsk). Kary: 4-6 min. Play-off (do 4 zwycięstw): 1-2.

GKS Tychy: Sobecki - Gonera, Śmiełowski, Bacul, Parzyszek, Witecki; Kotlorz, Jakes, Proszkiewicz, Garbocz, Woźnica; Sokół, Majkowski, Paciga, Galant, Bagiński; Mejka, Matczak, Maćkowiak, Krzak, Wołkowicz.

Wojas Podhale: Zborowski - Ivicic, Sroka, Malasiński, Zapała, Kolusz; Dutka, Suur, Bakrlik, Voznik, Baranyk; Łabuz, D. Galant, Ziętara, Dziubiński, Kmiecik; Gaj, Kret, Kapica, Sulka, Bryniczka.
W pierwszej bezbramkowej tercji przewagę posiadali wprawdzie gospodarze, ale to nowotarżanie mieli dogodniejsze okazje do zdobycia goli. W 17 min "Szarotki" straciły Zapałę, który po jednym ze starć nabawił się poważnej kontuzji kostki i zjechał do szatni.

Początek drugiej tercji to znów inicjatywa tyszan, ale Parzyszek i Woźnica nie potrafili wygrać pojedynków ze Zborowskim. Podhale przetrwało napór i w 37 min przeprowadziło akcję, po której objęło prowadzenie. Na listę strzelców w zamieszaniu podbramkowym wpisał się Malasiński.

W ostatniej odsłonie gospodarze rzucili się do ataków i w 43 min wyrównali po trafieniu Bagińskiego. Po kolejnych 4 minutach tyszanie prowadzili po ładnym uderzeniu tuż pod poprzeczkę Krzaka. "Szarotki" starały się odrobić straty, ale w 51 min nadziały się na kontratak, po którym Bacul zdobył trzeciego gola. W 55 min Baranyk, będąc sam przed Sobeckim, zgubił krążek. W ostatnich sekundach nowotarżanie zaryzykowali i wycofali z bramki Zborowskiego. Jednak zamiast gola kontaktowego, Parzyszek strzałem do pustej bramki przypieczętował wygraną GKS-u.

- Kontuzja Zapały kompletnie pokrzyżowała nam plany. Musieliśmy dokonać zmian w formacjach i to odbiło się na naszej grze. W trzeciej tercji zaczęło nam brakować sił i gospodarze to wykorzystali. Bardzo martwi mnie uraz Zapały, bo wygląda to bardzo nieciekawie - powiedział trener Podhala Milan Jancuska.

Kolejne mecze w poniedziałek i wtorek w Nowym Targu. (MZ)

O MIEJSCA 5.-8.

JKH Jastrzębie - Aksam Unia Oświęcim 2-3 (0-1, 2-2, 0-0)

0-1 Modrzejewski 19, 1-1 Lipina 22, 1-2 A. Kowalówka 27, 2-2 G. Piekarski 34, 2-3 A. Kowalówka 37. Sędziował Przemysław Kępa (Nowy Targ). Kary: 14-14 min. Widzów 600.

Aksam Unia: Szydłowski - Gallo, A. Kowalówka; Klisiak, Jakubik, Wojtarowicz; Javin, Kasperczyk; Buczek, Stachura, Modrzejewski - Krzemień; Twardy, Szewczyk, Adamus.

Oświęcimianie wyleczyli się z jastrzębskiego kompleksu (w rundzie zasadniczej przegrali dwa razy). Ich konto bramkowe otworzył Modrzejewski, poprawiając strzał Stachury. Potem przyjezdni na każde trafienie miejscowych odpowiadali kolejnym. Drugą bramkę zdobyli w podwójnej przewadze, a ostatnia była ponownie dziełem obrońcy Adriana Kowalówki, który wrzucił krążek do siatki nad leżącym Kosowskim.

Ostatnie dwie minuty Unia obroniła się w osłabieniu (kara Stachury) i do niedzielnego rewanżu (decyduje bilans dwumeczu) przystąpi ze skromną zaliczką.

W innym meczu: Naprzód Janów - Stoczniowiec 4-7 (2-0, 2-5, 0-2). (ZAB)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie