Cud nad Bałtykiem

Redakcja
- Wiek XXI zapowiada się wcale nie jako sielanka. Ciągle istnieją ludzie, którzy podlegają pokusom wpychania się na tron Boga, co oznacza panowanie silniejszych nad słabszymi - przestrzegał w kazaniu prymas.

W Gdańsku zakończyły się obchody 20-lecia Sierpnia ’80

 Prymas Polski kardynał Józef Glemp w homilii wygłoszonej podczas mszy św. z okazji 20. rocznicy porozumień sierpniowych wezwał do pielęgnowania solidarności i jedności wszystkich grup społecznych.
 Prymas zaapelował, aby nie marnować zwycięstwa sprzed 20 lat, które nazwał "cudem nad Bałtykiem". - Zwycięstwo trzeba utrwalać, musi ono głęboko sięgnąć w duszę młodego pokolenia i następnych pokoleń - przekonywał prymas.
 Nabożeństwo wokół pomnika Poległych Stoczniowców w Gdańsku koncelebrowało ponad 30 biskupów. Wzięło w niej udział ok. 3 tysięcy osób, w tym m.in. członkowie rządu, Lech Wałęsa, lider "Solidarności" Marian Krzaklewski, marszałkowie Sejmu i Senatu Maciej Płażyński i Alicja Grześkowiak, legendarny kurier z Warszawy Jan Nowak-Jeziorański oraz członkowie delegacji związkowych z całego kraju.
 Kwiaty pod obeliskiem położyła też goszcząca w Gdańsku b. premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher. Przed nabożeństwem zebranych powitał Marian Krzaklewski. Potem głos zabrał Lech Wałęsa.

Depozytariusz

 Historyczny przywódca "Solidarności" podziękował m.in. wszystkim, którzy byli z nim w Stoczni Gdańskiej 20 i 30 lat temu i "przede wszystkim stoczniowcom, którzy do dziś płacą wysoką cenę za zwycięskie reformy".
 Były prezydent szczególne podziękowania wyraził dla proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku, ks. prałata Henryka Jankowskiego. - On dawał wszystko, co miał do dyspozycji. Bez tego, właśnie tego księdza personalnie, nie wyobrażam sobie zwycięstwa "Solidarności" i moich osobistych sukcesów. A kiedy one przyszły, nie potrzebowaliśmy i nie potrzebujemy dziś o księdzu pamiętać - mówił Wałęsa.
 - Mam poczucie głębokiej niesprawiedliwości losu. Ja za naszą wspólną walkę dostałem Nagrodę Nobla, ponad 100 doktoratów honorowych, byłem prezydentem RP. Mam trwałe miejsce w historii. A o działalności wielu z was może nawet nikt dziś nie pamięta. Dlatego czuję się jedynie depozytariuszem tych wszystkich honorów, a nie ich właścicielem. Należą one do wszystkich, którzy wtedy walczyli - stwierdził pierwszy przewodniczący "Solidarności".

Czym jest "Solidarność"

 Lech Wałęsa zaapelował też o dbanie o ideały Sierpnia. - Wszyscy, którzy brali w tych wydarzeniach udział z tej czy drugiej strony bramy, powinni być z tego dumni. Ale wraz z dumą powinna iść w parze odpowiedzialność. Musimy dalej pilnować procesów, które uruchomiliśmy przed 20 laty. Musimy być solidarni - wzywał były prezydent.
 Wałęsa przypomniał także: - "Solidarność" to nie tylko nazwa związku zawodowego, ale przede wszystkim stosunek do drugiego człowieka, otwarcie na jego kłopoty. _Według b. prezydenta, słowo to oznacza także "przeświadczenie, że wszystkich, niezależnie od politycznych opcji, łączy wspólna sprawa reform i kondycji naszego kraju". _

(PAP)

Błąd TVP

 Brak transmisji z obchodów rocznicy Sierpnia był błędem TVP - uważa szef KRRiT Julisz Braun. W środę KRRiT spotkała się z zarządem, radą nadzorczą i programową TVP. - Nie można się zgodzić z argumentacją przedstawioną nam przez TVP, że telewizja publiczna nie ma obowiązku bezpośrednich transmisji żadnej uroczystości. Nie zgadza się z tym znaczna część opinii publicznej i nie takie jest stanowisko Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - dodał członek KRRiT Marek Jurek.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie