Cyfrowa rewolucja

Redakcja
Posiadaczy odbiorników telewizyjnych w ciągu najbliższych dziesięciu lat czeka prawdziwa rewolucja. Do 2014 r. przestanie nadawać dotychczasowa telewizja analogowa. Zostanie zastąpiona naziemną, cyfrową.

Od przyszłego roku?

Posiadaczy odbiorników telewizyjnych w ciągu najbliższych dziesięciu lat czeka prawdziwa rewolucja. Do 2014 r. przestanie nadawać dotychczasowa telewizja analogowa. Zostanie zastąpiona naziemną, cyfrową.

   - Zmianę tę można porównać do wdrożenia cyfrowego systemu GSM u polskich operatorów telefonii komórkowej - mówi Jacek Grochowina, prezes zarządu firmy TP Emitel, która zajmuje się m.in. przesyłaniem cyfrowych sygnałów telewizyjnych. - Dziś przeciętny polski telewidz, który nie korzysta z telewizji kablowej ani platform cyfrowych, ma dostęp tylko do 4-5 programów. Po przejściu na naziemną telewizję cyfrową będzie mógł oglądać około trzydziestu. Znikną problemy techniczne wynikające z analogowej transmisji, jak nieostry obraz, nienaturalne kolory czy zniekształcenia dźwięku. Nadawcy będą mogli wprowadzić wiele usług dodatkowych, podobnych do telegazety. Obraz dostępny będzie m.in. w telefonach komórkowych czy samochodach wyposażonych w ekrany.
   Jak twierdzi Jacek Grochowina, TP Emitel, posiadający 90 proc. udziału w rynku takich usług, mógłby rozpocząć nadawanie w technologii cyfrowej już w drugim kwartale przyszłego roku. Umożliwia to przyjęta w maju przez rząd "Strategia przejścia od transmisji analogowej do cyfrowej". Teraz wszystko zależy jeszcze od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która w drodze konkursów wydaje zgodę na uruchomienie tzw. multipleksów (strumieni danych cyfrowych, składających się z programów telewizyjnych lub radiowych i usług dodatkowych, przesyłanych w jednym kanale). Początkowo multipleksy działałyby równolegle z nadawaniem sygnału analogowego na dotychczasowych zasadach. Na razie spółka prowadzi eksperymentalne emisje telewizji cyfrowej z czterech nadajników. W ciągu najbliższych 10 lat chce zainwestować w rozwój sieci cyfrowej ok. 600 mln zł.
   Ile cyfrowa rewolucja będzie kosztować przeciętnego telewidza? Do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej potrzebny jest odbiornik telewizyjny wyposażony w tuner DVB-T lub specjalna przystawka, dołączana do "normalnego" odbiornika. Jej cena waha się obecnie od 300-400 zł za model podstawowy do ponad 1 tys. zł za urządzenia wyposażone w dodatkowe opcje, jak np. twardy dysk do nagrywania programów. (B.CH.)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie