"Cygan" trafił za kratki

AGZaktualizowano 
Dawid Kostecki twierdzi, że bardzo komuś zależy, aby nie mógł się pokazać na arenie międzynarodowej Fot. Jan Hubrich
Dawid Kostecki twierdzi, że bardzo komuś zależy, aby nie mógł się pokazać na arenie międzynarodowej Fot. Jan Hubrich
BOKS. Prawdopodobnie nie odbędzie się zaplanowana na 30 czerwca walka Dawida Kosteckiego z Royem Jonesem juniorem. "Cygan", skazany na 2,5 roku więzienia za współkierowanie grupą przestępczą, trafił już do zakładu karnego.

Dawid Kostecki twierdzi, że bardzo komuś zależy, aby nie mógł się pokazać na arenie międzynarodowej Fot. Jan Hubrich

Gotowy na największe wyzwanie w karierze Kostecki z wtorku na środę, około północy, wpadł w sidła warszawskich policjantów, opuszczając budynek jednej ze stacji telewizyjnych, gdzie promował galę w łódzkiej Atlas Arenie.

Od 10 maja bokser wagi półciężkiej wiedział, że kara jest nieodwołalna, ale okoliczności, w których został zatrzymany, zszokowały najbliższe otoczenie sportowca. - To była kompletna niespodzianka, kompletne zaskoczenie, ponieważ ani wiedza najlepszych polskich karnistów, ani moja własna nie wskazywały, że istnieje teraz jakiekolwiek zagrożenie tego rodzaju - stwierdził w rozmowie z ringpolska.pl promotor "Cygana" Andrzej Wasilewski, szef grupy KnockOut Promotions, z wykształcenia prawnik, który uczestniczył w głośnych procesach, m.in. górników z kopalni Wujek, stanu wojennego i gangu "Pershinga".

- Teraz sami możecie zobaczyć, jak komuś bardzo zależy, abym nie mógł walczyć i wygrywać na arenie międzynarodowej. Komuś bardzo przeszkadzam. Jestem przekonany, że prawda ujrzy kiedyś światło dzienne i dowiecie się, kto za tym naprawdę stoi - oto fragment oświadczenia Kosteckiego, które pięściarz zamieścił na popularnym portalu społecznościowym.

Zatrzymanie czołowego polskiego boksera wagi półciężkiej wywołało lawinę domysłów i spekulacji. - To kolejna "pokazówka" polskiego wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Tak samo zrobili z Arturem Szpilką (w rzeczywistości wieliczanin miał prawo być jeszcze bardziej rozgoryczony, bo oczekując na walkę z Wojciechem Bartnikiem został aresztowany podczas... ceremonii ważenia - przyp. AG) - od takich wpisów aż huczą fora internetowe.

W sprawie Kosteckiego, poza bezdyskusyjnym faktem prawomocnego wyroku, wątpliwości budzi logika decyzji podejmowanych przez sąd w Rzeszowie. Bokser upublicznił zawiadomienie z zeszłego wtorku, wydane przez wydział karny rzeszowskiego Sądu Okręgowego. W treści napisano, że 28 czerwca odbędzie się posiedzenie w sprawie odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności. - Dlatego w decyzji Sądu Okręgowego nie znajduję żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Z jednej strony sąd wyznacza termin posiedzenia w przedmiocie odroczenia wykonania kary, a z drugiej, przed tą datą, nakazał doprowadzić skazanego do więzienia - podkreśla adwokat Grzegorz Majewski, obrońca boksera. Mecenas z Warszawy ma bogate doświadczenie, bo z powodzeniem bronił m.in. generała Czesława Kiszczaka w sprawie wprowadzenia stanu wojennego.

- Otrzymaliśmy niezwłoczny nakaz doprowadzenia Dawida K. do odbywania kary, a naszym zadaniem jest wykonywanie poleceń prokuratury i sądu. Dokonaliśmy tego tak szybko, jak było to tylko możliwe - zapewnia Paweł Międlar, rzecznik podkarpackiej policji.

Czas działania policji jest jednak zastanawiający, bo dokument z Sądu Okręgowego, nakazujący doprowadzić skazanego do zakładu karnego, wpłynął do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie już 14 czerwca. Skoro stróże prawa zareagowali po pięciu dniach, to dlaczego z egzekucją nie mogli wstrzymać się jeszcze przez kilkanaście dni? - Ma pan jeszcze jakieś pytania? Policja nie jest od tego, żeby analizować, tylko wykonywać polecenia - skwitował rzecznik.
- Bałaganu sądowego nie mamy i zapewniam pana, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, ale oczywiście dziękujemy za troskę - odparła z przekąsem sędzia Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie i starała się bronić decyzji wymiaru sprawiedliwości. Mimo że uchwała Sądu Najwyższego stanowi, iż do momentu, aż nie zostanie rozpoznany wniosek o odroczenie wykonania kary, sąd nie powinien podejmować żadnych czynności w celu doprowadzenia skazanego do jej odbycia. - Musimy zwrócić jeszcze uwagę na daty, a z tego, co pamiętam, wniosek o odroczenie wykonania kary wpłynął do nas później, po zarządzeniu - przypuszczała sędzia Ossolińska-Plęs, ale po sprawdzeniu dokumentacji zweryfikowała swoją wiedzę na korzyść skazanego: - Wniosek o odroczenie wpłynął 28 maja, natomiast 6 czerwca otrzymaliśmy akta z Sądu Apelacyjnego.

Wbrew faktom, rzeczniczka prasowa odpierała argumenty przeciw wymiarowi sprawiedliwości: - Pan powołał się na jedno orzeczenie Sądu Najwyższego, ale wtedy doszlibyśmy do takiej absurdalnej sytuacji, że obrońca lub skazany będą nas zasypywać wnioskami. Wtedy nigdy nie moglibyśmy wykonać orzeczenia.

Istnieje jeszcze cień szansy, że "Cygan" 30 czerwca wejdzie do ringu. Wniosek o zgodę na przerwę w odsiadywaniu kary został już złożony.

- Choćby jutro możliwe jest udzielenie przez sąd przerwy nawet na trzy tygodnie, aby mój klient pozałatwiał sprawy rodzinne i osobiste, bo pamiętajmy, że boks to jego zawód - twierdzi mecenas Majewski.

Artur Gac

SZANSA "GŁAZA"

Jeśli Dawid Kostecki nie otrzyma przepustki na walkę, przed ogromną szansą stanie inny polski bokser kategorii półciężkiej Paweł Głażewski. Pięściarz, promowany przez Tomasza Babilońskiego, chwilę musiał "przetrawić" zaskakującą propozycję, ale uznał, że szkoda byłoby nie skorzystać z możliwości pojedynku z legendarnym Royem Jonesem jr. Dylemat Głażewskiego był zrozumiały, bo pięściarz przeszedł niedawno operację kolana i dopiero od czterech tygodni trenuje na sali bokserskiej. W związku z problemami zdrowotnymi 30-letni zawodnik ostatni raz walczył w grudniu. Bilans niepokonanego "Głaza" to 17 zwycięstw, w tym 4 przed czasem.

(AG)

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: "Cygan" trafił za kratki - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3