Czarne dziury milczenia

PIOTR SUBIK
Trzy godziny trwała rozprawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie skargi na Polskę, którą wnieśli poszkodowani w śledztwie dotyczącym tajnych więzień, tzw. czarnych dziur CIA w Polsce. Sędziowie wysłuchali wczoraj stron sporu, ale odroczyli wydanie wyroku.

Samoloty z więźniami CIA miały lądować na lotnisku w Szymanach FOT. AP PHOTO

KONTROWERSJE. Trybunał w Strasburgu wysłuchał adwokatów Saudyjczyka i Palestyńczyka, którzy mieli być przetrzymywani i torturowani w tajnych więzieniach CIA na terenie Polski

Reprezentujący Saudyjczyka Abda al-Rahima Al-Nashriego mec. Mikołaj Pietrzak przekonywał, że Polska złamała konwencję praw człowieka zarówno godząc się na więzienie jego klienta, jak i nie wyrażając zgody na przekazanie Trybunałowi akt polskiego śledztwa. Na jego "nieefektywność" zwracał z kolei uwagę mec. Bartłomiej Jankowski, pełnomocnik Palestyńczyka Abu Zubajdy. Inna adwokatka więźniów, Amrit Singh, mówiła, że Trybunał ma szansę "przerwać konspirację milczenia".

Naszego kraju bronił wiceszef polskiej dyplomacji Artur Nowak-Far, twierdząc, że nie doszło do złamania konwencji. - Nie ma podstaw do uznania naszego śledztwa za nierzetelne, a polski sąd nie stwierdził, by było ono przewlekłe - powiedział z kolei prok. Janusz Śliwa, zastępca prokuratora apelacyjnego w Krakowie. Podkreślił, że rzekome przestępstwa badane w śledztwie nie ulegają przedawnieniu.

Milczenie w sprawie przedstawiciele Polski tłumaczyli chęcią niewpływania na trwające postępowanie prokuratorskie.

Ben Emmerson z ONZ poinformował, że w sprawach związanych z "czarnymi dziurami" zapadł tylko jeden wyrok. W 2010 r. we Włoszech na więzienie skazano zaocznie oficerów z USA, którzy w Mediolanie porwali imama Abu Omara.

Ściśle tajne śledztwo w Polsce trwa od 2008 r. Z doniesień medialnych wynika, że zarzuty postawiono byłemu szefowi Agencji Wywiadu, Zbigniewowi Siemiątkowskiemu. Nikt tego jednak do dziś nie potwierdził.

Oprócz niego przesłuchani mieli być także b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, b. premier Leszek Miller, a także b. szef Wojskowych Służb Informacyjnych, gen. Marek Dukaczewski. Leszek Miller powtórzył wczoraj w "Sygnałach Dnia", że w Polsce nie było tajnych więzień CIA.

Według obrońców praw człowieka z Amnesty International status pokrzywdzonego w tym śledztwie ma także Jemeńczyk Walid bin Attash. Wszyscy mieli być torturowani w Polsce.

Podejrzenie, że w Polsce i Rumunii działały w latach 2002-2003 więzienia CIA, ogłosiła w 2005 r. organizacja Human Rights Watch. Polskie umiejscowiono w szkole wywiadu w Starych Kiejkutach lub okolicach wojskowego lotniska w Szymanach.

piotr.subik@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie