Czas na Holendrów

Bruksela
Dzisiaj mieszkańcy Holandii głosują w referendum na temat konstytucji europejskiej. Wszystko wskazuje na to, że pójdą w ślady Francuzów i zdecydowanie odrzucą ten dokument.

Korespondencja "Dziennika" z Hagi

Dzisiaj mieszkańcy Holandii głosują w referendum na temat konstytucji europejskiej. Wszystko wskazuje na to, że pójdą w ślady Francuzów i zdecydowanie odrzucą ten dokument.

   Ostatnie sondaże wskazywały, iż nawet 60 procent wyborców opowie się przeciwko konstytucji. Przytłaczającą liczbą głosów zrobili to wczoraj uczniowie ze 150 szkół z całej Holandii. Odpowiadali na to samo pytanie, na które dzisiaj odpowiedzą ich rodzice: "czy jesteś za czy przeciw europejskiej konstytucji". Prawie 70 procent uczniów odrzuciło ten dokument. Za konstytucją opowiedziało się tylko 30 procent szkolnych wyborców.
   Wczoraj zwolennicy, jak i przeciwnicy konstytucji europejskiej do ostatniej chwili namawiali obywateli do udziału w głosowaniu i przekonywali do swoich racji. Zwolennicy dokumentu nie wierzyli sondażom. Dodawali jednak, że nawet jeśli Holendrzy odrzucą konstytucję, to referendum nie będzie stracone, ponieważ zainicjowało w kraju dyskusję o stabilizacji politycznej Europy.
   Holendrzy są przeciwni dominacji "dużych" państw w Unii, takich jak Niemcy i Francja. Po zamordowaniu reżysera Theo van Gogha przez muzułmańskiego fanatyka nie chcą też w Unii Turcji, gdyż boją się islamizacji Europy.
   Zwolennicy traktatu podkreślają, że po to właśnie napisano konstytucję, żeby wiele pojawiających się problemów rozwiązywać na europejskim poziomie. Ubolewają, że większość wyborców nie zna treści dokumentu, o przyszłości którego mają dzisiaj zdecydować.
JOLANTA VAN GRIEKEN
-BARYLANKA

Czy 6 oznacza zgon?

   Po Francuzach dziś także Holendrzy - na co wskazywały sondaże - najprawdopodobniej odrzucą w referendum unijną konstytucję. Komisja Europejska przekonywała wczoraj, że francuskie "nie" - nie oznacza tragedii. O tym, jak będzie przebiegał proces ratyfikacyjny w innych krajach, zdecydują przywódcy 25 krajów UE, którzy w połowie czerwca zjadą do Brukseli.
   Z protokołu dołączonego do unijnej konstytucji wynika, że musi ona zostać ratyfikowana przez wszystkie kraje UE. To warunek konieczny, by zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2007 roku.
   Jednak do traktatu konstytucyjnego został dołączony protokół, który stanowi, że w przypadku odrzucenia dokumentu w maksymalnie 5 krajach członkowskich, spotykają się przywódcy 25 krajów i ustalają, co robić dalej. W takiej sytuacji, zdecydowaliby najpewniej o powtórce referendów w krajach, które odrzuciły ją w pierwszym podejściu.
   Z prawnego punktu widzenia, dowodzą eksperci, wynika, że dopiero odrzucenie unijnej konstytucji w 6 państwach UE - oznaczałoby definitywny zgon tego dokumentu.
   - Traktat istnieje, dopóki nie odrzuci go sześć lub więcej krajów - potwierdziła to stanowisko polska komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Hübner.
   Naciskana w tej sprawie rzeczniczka Komisji Europejskiej Francois Le Bail, udzielała jednak wczoraj wymijających odpowiedzi. - Zaczekajmy na wynik referendum w Holandii i na to, co za 2 tygodnie ogłoszą unijni przywódcy - powtarzała jak nakręcona. Dzisiaj wieczorem - już po zakończeniu referendum w Holandii - specjalne oświadczenie wyda szef KE Jose Barroso.
   Chaos, jaki zapanował w unijnych instytucjach po odrzuceniu eurokonstytucji we Francji, wskazuje na to, że Bruksela, tak jak zapowiadała, rzeczywiście nie miała żadnego "planu B" na wypadek fiaska referendum.
   Choć nikt głośno nie mówi jeszcze o powtórce głosowania we Francji ani tym bardziej w Holandii, to nieoficjalnie wiadomo, że właśnie nad takim rozwiązaniem będą się zastanawiać przywódcy 25 krajów UE już podczas czerwcowego szczytu w Brukseli. Najciekawsze jest jednak to, że choć taki scenariusz przewidzieli autorzy protokołu, dołączonego do konstytucji, to stworzyli "klauzulę ostatniej deski ratunku" na wypadek, gdyby ten dokument został odrzucony w takich krajach jak Wielka Brytania, Czechy czy Polska. Nikt nie spodziewał się odrzucenia eurokonstytucji w krajach założycielskich wspólnoty europejskiej.
    RAFAŁ RUDNICKI (Bruksela)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie