Czas na zmiany. Nie tylko w ZIKiT

Redakcja
Wszystko skazuje na to, że Joanna Niedziałkowska będzie musiała pożegnać się ze stanowiskiem dyrektora Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Grzegorz Skowron: TYDZIEŃ W KRAKOWSKIEJ POLITYCE

Na razie szefowa miejskiej jednostki oddała się do dyspozycji prezydenta Jacka Majchrowskiego, ale na korytarzach krakowskiego magistratu już padają nazwiska potencjalnych jej następców. Nie odnosząc się do tego, czy to godniejsi kandydaci niż obecna pani dyrektor, ani też do tego, która z kandydatur najbardziej spodoba się prezydentowi, warto zastanowić się, czy zmiana kierownictwa ZIKiT jest prawdopodobna, realna czy przesądzona.

Przeciwko odwołaniu dyrektorki przemawia choćby to, że do tej pory prezydent raczej jej bronił. Nawet wtedy, gdy okazywało się, że ZIKiT nie radził sobie z nałożonymi na niego zadaniami. Jednak w ostatnim czasie na tę miejską jednostkę posypały się gromy, dziennikarze stawiają kolejne zarzuty dotyczące nieprawidłowości i nawet wysoko postawieni miejscy urzędnicy nieoficjalnie mówią, że kierownictwo ZIKiT coraz mniej liczy się z magistratem. To argumenty, które przemawiają za tym, że prezydent zdecyduje się na zmianę personalną.

Przypomnijmy tylko, że w podobny sposób doszło do roszady w Straży Miejskiej. Wprawdzie oficjalnie poprzedni komendant sam zrezygnował, ale zanim do tego doszło, dziennikarze wyciągnęli na światło dzienne kilka spraw stawiających straż i jego szefa w niekorzystnym świetle, a prezydent postanowił baczniej przyjrzeć się faktom. I można przypuszczać, że odejście komendanta zostało przez obu panów uzgodnione. Podobnie będzie także w przypadku dyrektorki ZIKiT.

Najważniejsze jednak jest to, że powiew zmian jest już wyczuwalny w szeroko pojętej sferze komunalnej. Część osób, które bacznie śledzą poczynania prezydenta Majchrowskiego, nie kryje, że widzi pierwsze oznaki wycofywania się go, a przynajmniej ustępowania pod naporem kolejnych żądań Platformy Obywatelskiej, która na razie powoli, ale za to coraz skuteczniej wpływa na miejską politykę.

Z jednej strony może to świadczyć o dogadaniu się prezydenta z Platformą co do przyszłości miasta, a właściwie tego, kto wystartuje, a kto nie w wyścigu do prezydenckiego gabinetu w 2014 roku. Z drugiej jednak strony zawsze pozostaje pewna doza niepewności, że Jacek Majchrowski po raz kolejny ogra wielkie partie i ich działaczy i wymyśli coś, by jeszcze sobie porządzić (przepraszam - by dokończyć to, co zaczął robić dla dobra miasta).

W to ostatnie sam raczej już nie wierzę. Bardziej skłaniam się ku temu, że prof. Majchrowski ma dość, także krytyki dziennikarskiej i wyciągania mu choćby takich spraw, jak finansowanie jego pierwszej kampanii, w której śledczy dopatrzyli się nieprawidłowości, ale nie udało się ich osądzić przed przedawnieniem. Mam wrażenie, że prezydent raczej zastanawia się, jak tu przekazać urząd i miejskie jednostki, by powiew zmian nie wymiótł większości kojarzonych z nim urzędników.

grzegorz.skowron@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie