Czas odtajnić wjazdówki do centrum

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Edytorial. Już kilka lat walczymy z krakowskimi urzędnikami z zarządu dróg o to, by do publicznej wiadomości podawali, komu i z jakiego powodu nadają przywilej wjazdu do ścisłego centrum miasta.

To powinno być w pełni wyjaśnione. Skoro krakowianie nie mogą przejeżdżać przez Stare Miasto, to powinni wiedzieć, kto i dlaczego dostąpił takiego zaszczytu. Część nazwisk wybrańców wciąż pozostaje jednak utajniana. Czyżby prezydent i jego urzędnicy mieli coś do ukrycia? Bo jaki problem z tym, by na początku każdego roku publikować pełną listę osób z wjazdówkami?

Można zrozumieć, że otrzymują je radni, urzędnicy dojeżdżający do magistratu, osoby pełniące funkcje publiczne i pracujące w centrum. Ale kto jeszcze jest na tych listach, skoro są tak utajniane? Z drugiej strony wygląda na to, że zbyt pilnie strzeżone nie były - gdy cztery lata temu zażądaliśmy ujawnienia nazwisk, usłyszeliśmy, że dane gdzieś zaginęły i nic się nie da zrobić.

W ubiegłym roku otrzymaliśmy wyłącznie wykaz uprzywilejowanych instytucji. Po naszym odwołaniu zarząd dróg przysłał w końcu listę osób, ale tylko publicznych. I okazało się, że w tym gronie nie brak ludzi, z Krakowem i pracą w centrum niewiele mających wspólnego (m.in. pracownik Kopalni Soli w Wieliczce, czy przedstawiciel tarnowskiego oddziału Polskiej Spółki Gazownictwa). Prezydent Krakowa miał do dyspozycji sto wjazdówek i rozdysponowywał je podczas różnych spotkań i wizyt.

Wobec urzędniczych uników skierowaliśmy sprawę do sądu. Prywatni właściciele wjazdówek nadal są jednak chronieni. Wynika z tego, że prezydent albo dyrektor zarządu dróg może dać wjazdówkę cioci, koledze albo komuś ważnemu w rewanżu za przysługę i nikt tego nie sprawdzi. Mógłby to zapewne wyjaśnić sąd, ale czy będzie chciał, skoro przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, w tym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, też widnieją na liście posiadaczy wjazdówek?

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Urzędnicy mocno bronią przywileju. Wygraliśmy w sądzie sprawę o wjazdówki

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Można zrozumieć, że otrzymują je radni, urzędnicy dojeżdżający do magistratu, osoby pełniące funkcje publiczne i pracujące w centrum. ma kilka uwag do tego zdania.
Radni maja dawac przykald jazdy komunikacja miejska albo taksówka jak każdy obywatel w centrum,
urzędnicy magistratu maja mieć takie obowiązki jak inni pracujący w centrum,
osoby pracujące w centrum zakorkują cale centru do cna to chyba jasne.
Zostaja osoby pelniace funkcje publiczne- jakie osoby i jakie funkcje?

n
numerowane

ścisłego zarachowania ? Bo jeśli nie, to nikt się nie dowie, ILE ich wydano ?

Dodaj ogłoszenie