Czeka nas wielki remanent w krakowskich festiwalach

Łukasz Gazur, (GZL), (TYM)
Filip Berkowicz przestaje być dyrektorem Sacrum Profanum
Filip Berkowicz przestaje być dyrektorem Sacrum Profanum fot. Adam Golec/Biuro Festiwalowe
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Kultura. Idą zmiany. Znany menedżer Filip Berkowicz nie będzie już dyrektorem festiwalu Sacrum Profanum. Ale rewolucja czeka też inne flagowe imprezy Krakowa. Niektóre w przyszłym roku się nie odbędą.

Już wiadomo, że nie zostanie przedłużony kontrakt z Filipem Berkowiczem, który był pomysłodawcą i dyrektorem artystycznym znanego festiwalu Sacrum Profanum. Zastępca prezydenta Krakowa ds. kultury i spraw społecznych Andrzej Kulig stwierdził, że miasto znalazło tańszego twórcę i menedżera. Berkowicz ma jednak pozostać szefem Misteriów Paschaliów, a także cyklu Opera Rara.

Na tym nie koniec rewolucji w krakowskiej kulturze. Według naszych informacji w 2016 roku nie odbędzie się ArtBoom, czyli festiwal sztuk wizualnych w przestrzeni publicznej. Przyszły rok ma być bowiem czasem na przemyślenie formuły tego wydarzenia. Prawdopodobnie jego dyrektorem przestanie być Małgorzata Gołębiewska. Wczoraj nie chciała komentować sprawy.

To efekty zmian, jakie w swojej polityce planuje Krakowskie Biuro Festiwalowe, które odpowiada za organizację m.in. tak znanych festiwali jak Sacrum Profanum, Misteria Paschalia, Festiwal Muzyki Filmowej czy Boska Komedia. Nie bez znaczenia jest w tym wszystkim postać wspomnianego już nowego wiceprezydenta Krakowa Andrzeja Kuliga. Obejmując to stanowisko pod koniec września, nie ukrywał on, że zamierza przyjrzeć się m.in. budżetom festiwali. I na pierwsze decyzje nie trzeba było długo czekać.

- Jeśli chodzi o Sacrum Profanum 2016, to program mojego autorstwa został przygotowany w kwietniu tego roku, przekazany do Krakowskiego Biura Festiwalowego, a następnie zaakceptowany. I wszedł w fazę realizacji. Jeżeli sprawa ta będzie przedmiotem sporu - rozstrzygną go reprezentujący Krakowskie Biuro Festiwalowe i mnie prawnicy - mówi Filip Berkowicz.

Michał Zalewski z Krakowskiego Biura Festiwalowego twierdzi, że menedżer „nie został zwolniony, a po prostu wygasł jego trzyletni kontrakt”. - Jesteśmy na etapie prowadzenia intensywnych prac nad przeformułowaniem naszej polityki programowej. Dotyczą one kluczowych marek festiwalowych, a także szerokiego pola kultury, na którym KBF działa - tłumaczy Michał Zalewski.

Krakowskie Biuro Festiwalowe zapewnia, że zmiany, które wprowadza, mają przynieść „nowe postrzeganie organizowanych wydarzeń”. Ale burzliwą dyskusje budzą personalia. Już wiadomo, że odwołano dyrektorów artystycznych Sacrum Profanum i ArtBoomu

Krakowskie Biuro Festiwalowe chce zmienić wizerunek swoich festiwali. Instytucja jest na etapie intensywnych prac nad przeformułowaniem swojej polityki programowej. Prace dotyczą kluczowych marek festiwalowych, a także szerokiego pola kultury, na którym KBF działa. Dzięki temu chce podnieść jakość programów biura, poszerzyć krąg odbiorców, a także uwzględnić „najnowsze trendy w programowaniu wydarzeń festiwalowych”.

- W ubiegłym roku stworzyliśmy nowy kodeks dla festiwali i działań programowych KBF, w którym zawiera się działalność w służbie społeczności lokalnej, nieustanne poszerzanie kręgu odbiorców, a także zapewnienie równego dostępu do kultury różnorodnym grupom. Jesteśmy w coraz większym stopniu odpowiedzialni za uwzględnianie w programowaniu działalności KBF oferty dla grup niedoreprezentowanych - tłumaczyła nam zmiany tydzień temu Izabela Helbin, dyrektorka KBF.

Odwołani dyrektorzy

Ale wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, co kryje się za zmianami, które zapowiada szefowa biura. Tymczasem wczoraj na łamach „Gazety Wyborczej” ujawniono, że dyrektorem artystycznym Sacrum Profanum, bodajże najbardziej znanego festiwalu Krakowa, przestaje być Filip Berkowicz.

Zastępca prezydenta Krakowa ds. kultury i spraw społecznych Andrzej Kulig, komentując tę sytuację, stwierdził, że „miasto znalazło tańszego twórcę i menadżera”, który zaproponował „spójny i całościowy program” festiwalu.

Dodał, że dotychczasowy dyrektor dostawał kilkadziesiąt tysięcy złotych za każdą edycję festiwalu, a nowy organizator (a raczej - jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji - grupa twórców) po prostu będzie tańszy.

A pikanterii sprawie dodaje fakt, że już wiadomo, że to nie są jedyne zmiany: w przyszłym roku nie odbędzie się ArtBoom. W 2016 roku ma zostać opracowany nowy kształt imprezy. Na razie według nieoficjalnych informacji jego dyrektorem nie będzie już Małgorzata Gołębiewska. Co więcej, nie wiadomo, jaki kształt przybierze w przyszłości Opera Rara (ta, której dyrektorem jest także Filip Berkowicz). To 3-4 pojedyncze koncerty w roku.

Taka formuła sprawia, że zwiększają się koszty - bo to jeden występ dla ograniczonej widowni. Stąd przy frekwencji sięgającej 1,1 tys. osób koszt to 334 tys. zł, a przychody i dofinansowanie ze źródeł zewnętrznych to zaledwie 77,5 tys. zł. W statystykach więc cykl wypada kiepsko. Dość wspomnieć, że np. Misteria Paschalia przy koszcie ponad 1,9 mln zł mają przychody i dofinansowanie ponad 1,1 mln zł. Od dłuższego czasu mówi się więc o konieczności zmiany formuły Opera Rara np. poprzez stworzenie kilkudniowego festiwalu operowego. To zmniejszyłoby koszty i zwiększyło frekwencję (poprzez możliwość kilkakrotnego zagrania każdego koncertu). Ale gdy pytamy o takie rozwiązanie, słyszymy tylko, że nie zapadły żadne decyzje.

Fundacja Berkowicza?

Dotąd pozycja Filipa Berkowicza, menadżera kultury, który od lat odpowiadał za znane krakowskie festiwale Sacrum Profanum i Misteria Paschalia, a także za cykl Opera Rara, wydawała się niezagrożona. Ale sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy na stanowisku zastępcy prezydenta ds. kultury i spraw społecznych pojawił się Andrzej Kulig.

- Człowiek spoza branży kulturalnej nie bał się ostrych cięć. I zapowiadał, że będzie się finansowaniu kultury przyglądał. Właśnie zaczął realizować swoje zapowiedzi - mówi nam osoba działająca w krakowskiej kulturze.

A sam Berkowicz zaznacza, że każdy z jego festiwali zdobywał co roku jedne z najwyższych dotacji ministerialnych. W samych latach 2011-2015 festiwale: Misteria Paschalia, Sacrum Profanum oraz Opera Rara otrzymały łącznie blisko 7,75 mln zł dotacji zewnętrznych (dodatkowo na kwotę 1,1 mln zł zabezpieczone są środki z MKiDN na Misteria Paschalia 2016 i Opera Rara 2016-2017). Dodaje, że ponieważ już w kwietniu dostarczył program edycji 2016 do KBF i ten został zaakceptowany, rozpoczęte zostało jego wdrażanie. I zaznacza, że sprawa może oprzeć się o prawników.

- Forma rozstania ze mną jako dyrektorem artystycznym festiwalu Sacrum Profanum uniemożliwia jednak w przyszłości dalszą realizację projektów przy zachowaniu dotychczasowego modelu współpracy. Jeżeli będzie wola miasta, to przedsięwzięcia te mogą być w przyszłości organizowane przez powołaną przeze mnie fundację - twierdzi Berkowicz.

Chodzi o wspomniane Misteria Paschalia i cykl Opera Rara. - Z pełnym profesjonalizmem i należytą starannością dokończę pracę nad tymi przedsięwzięciami w ramach moich 3-letnich kontraktów - wynikających z promes przyznanych przez MKiDN - zawartych z Krakowskim Biurem Festiwalowym oraz Ca-pellą Cracoviensis - zaznacza Berkowicz.

Protesty twórców

Już wiadomo, że dziś do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, trafić mają listy protestacyjne w sprawie odwołania Filipa Berkowicza z funkcji dyrektora artystycznego Sacrum Profanum. Podpisali je - jak twierdzi menadżer - artyści, dziennikarze, animatorzy kultury.

- Jestem zdziwiony i zaniepokojony tym, co się stało - zaznacza Bartek Chaciński, dziennikarz i krytyk muzyczny tygodnika „Polityka”. - Z festiwalami muzycznymi jest trochę inaczej niż z obsadzanymi kadencyjnie instytucjami kulturalnymi. Związują się silnie z osobą swojego twórcy, kuratora, dyrektora artystycznego. Tak jest z Sacrum Profanum, na które Filip Berkowicz miał wyrazisty, bardzo konkretny pomysł, imponującą liczbę zrealizowanych specjalnych projektów i kontakty międzynarodowe, jakich nie ma w tej branży chyba nikt. Teraz zostaje nazwa, którą trzeba właściwie od początku wypełnić treścią - dodaje dziennikarz.

Szczegóły dotyczące poszczególnych festiwali i ich programu mają zostać podane o ogłoszeniu decyzji ministerstwa kultury odnośnie poszczególnych dotacji, na początku 2016 roku.

[email protected]

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krakus
Papa, najlepiej z powrotem do Krosna. Nie będziemy płakać, wręcz odkorkuje szampana
o
obserwator
Generalnie trzeba ujawnić wszystkie zarobki pracowników i angażowanych twórców - pełny audyt Biura
Festiwalowego . Kraków winien być miastem wydarzeń artystycznych a nie miastem festiwali - dlatego
uważam za słuszną taką rewizje dotychczasowych działań. Nie robiła tego Pani Sroka bo wyszła KBF , więc za dużo powiązań i wiedzy- wzajemnej. Za oszczędzone pieniądze finansować lepiej działalność domów kultury bo tam bida piszczy a to praca od podstaw z dziećmi i młodzieżą - późniejszymi
odbiorcami i uczestnikami zycia kulturalnego. Talentów też nie brakuje .
Niech miasto z województwem wybuduje wreszcie sale dla filharmonii i innych orkiestr żeby kuria
nie szantażowała czynszem i warunki akustyczne obecnej sali urągają naszemu miastu .
K
Krakauer
Na zdrowy rozum i na nazwisko patrzac to pan Berkowicz powinien zajac sie festiwalami na Kazimierzu a niech
" Goye " zajma sie muzyka powazna w Krakowie.
r
rzeczywiscie
pod kogo i pod co
l
leca profani
tajsterstwo i nic wiecej . Tacy wielcy, iz mniemaja ze dozywocie im sie nalezy , nie wylaczajac tego, na ktorego dorozka i taczki oczekuja.
z
zz
Pomysłodawca zmarł jaki rok temu, wiec latwo się pod niego podpinać.
d
dan
To co ten pan nie dostawał pensji, że chce nasyłać prawników?
Jak każdy pracownik w każdej firmie coś wymyśli, to nie dostaje za to kasy do konca zycia, tylko robi to w ramach obowiązków, miesiąc później moze go już w firmie nie być. Więc nie wiem, o co temu kolesiowi chodzi.
j
jann
Czas odbudowy Krakowskich zespołów zniszczonych przez amatorów PO muzykologii , za przyzwoleniem prezydenta .Jemu też należy się czerwona kartka.
g
gość
Wreszcie, nikomu nie potrzebne poletko państwa Gołebiowskich zniknie!
R
Ryś
Czy na pewno FB był pomysłodawcą SP?? Chyba redaktor nie odrobił lekcji.
Dodaj ogłoszenie