Czekają, aż Tomasz Brzeski się obudzi i zbierają na leczenie

Redakcja
Tomasz Brzeski ma na swoim koncie niejeden sportowy sukces. Po wybudzeniu ze śpiączki, czeka go długa i kosztowna rehabilitacja
Tomasz Brzeski ma na swoim koncie niejeden sportowy sukces. Po wybudzeniu ze śpiączki, czeka go długa i kosztowna rehabilitacja Facebook/Tomasz Brzeski
Lekarze powoli zaczęli wybudzać ze śpiączki sądeckiego sportowca Tomasza Brzeskiego. Przyjaciele założyli konto, by zbierać pieniądze na jego rehabilitację.

Tomasz Brzeski, sądecki biegacz górski, triathlonista, narciarz i kolarz, miał poważny wypadek 1 kwietnia podczas zawodów w skialpinizmie w Zakopanem. W trakcie zjazdu z dużą prędkością uderzył głową w skałę. Nieprzytomny trafił do krakowskiego szpitala, gdzie walczy o życie.

Rodzina, przyjaciele sportowca i sądeczanie, którzy Tomasza Brzeskiego podziwiali za jego sukcesy sportowe, wierzą, że niedługo otworzy oczy. Potem czekać go będzie intensywna i kosztowna rehabilitacja. Dlatego już teraz ruszyli ze zbiórką funduszy.

Zaczynają wybudzanie

Sportowiec z Rytra od czasu wypadku jest w śpiączce farmakologicznej. W poniedziałek przeszedł skomplikowaną operację.

- Neurochirurdzy złożyli przednią część podstawy czaszki - poinformowała Agnieszka Brzeska, żona sportowca na jego facebookowym profilu. - Tomograf zrobiony przed operacją pokazał, że krwiaki wchłonęły się i nie ma obrzęku mózgu, ale dopóki Tomek się nie obudzi, nie można ocenić, czy mózg odzyska pełną sprawność, w co głęboko wierzymy!

Dzień później lekarze ocenili stan Tomasza Brzeskiego po operacji jako dobry. Wydali też decyzję o powolnym wybudzaniu ze śpiączki. To rozpoczęło się wczoraj.

- Z niecierpliwością czekamy aż otworzy oczy i przywita się z nami - napisała żona sportowca.

„Piątka dla Tomka”

Na to czekają także przyjaciele Brzeskiego oraz podziwiający sportowca sądeczanie. Swoje wsparcie okazują za pośrednictwem Facebooka, gdzie zamieszczają swoje zdjęcia z biegania, pływania, jazdy na rowerze czy marszu. Oznaczają je hasłem #piatkadlatomka. Deklarują, że za każdy pokonany kilometr odłożą złotówkę na leczenie i rehabilitację Brzeskiego. Akcję zainicjował Wojciech Topiłko.

Chętnych do pomocy z dnia na dzień przybywa. Fundacja Na Ratunek, której prezes przyjaźni się ze sportowcem z Rytra, również włączyła się w akcję.

- Udostępniamy subkonto naszej fundacji, bo wiemy, że rodzina Tomka będzie bardzo potrzebować wsparcia finansowego - podkreśla Sławomir Konopka, prezes Na Ratunek. - Natomiast 2 maja organizujemy pierwszy nocny Bieg Świętej Kingi, który także dedykujemy Tomkowi. Zachęcamy miłośników biegania, którzy ukończyli 16. rok życia, do udziału w zawodach.

Żeby się zapisać, trzeba wejść na stronę internetową: www.biegswietejkingi.pl. Zawodnicy mają do wyboru trzy dystanse: 3, 6 i 10 km. Start i meta zawodów usytuowane będą na płycie starosądeckiego Rynku. Bieg ruszy o godz. 22.

- To okazja, żeby pomóc Tomkowi, ale także zwiedzić Stary Sącz nocą w nietypowy sposób - dodaje Konopka.

Każdy, kto chce dołożyć się do rehabilitacji sportowca, może to zrobić, wpłacając dowolną kwotę na konto Fundacji Na Ratunek: 64 8805 0009 0047 9314 2000 0020. Ważne, żeby w tytule przelewu wpisać „5 dla Tomka” lub „Pomoc dla Tomka”.

Wideo

Materiał oryginalny: Czekają, aż Tomasz Brzeski się obudzi i zbierają na leczenie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie