Czekają na młodzież i papieża

Grażyna Starzak, Jolanta Białek
Porozumienie podpisali: prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, kardynał Stanisław Dziwisz i marszałek Małpolski Marek Sowa
Porozumienie podpisali: prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, kardynał Stanisław Dziwisz i marszałek Małpolski Marek Sowa Adam Wojnar
Udostępnij:
Kraków/Wieliczka. Nabrały tempa przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Kościół i samorządy podpisały umowę o współpracy

Nabożeństwo rozpoczynające ŚDM odbędzie się na krakowskich Błoniach. Natomiast sobotnie czuwanie i niedzielna msza św. pod przewodnictwem papieża Franciszka - najprawdopodobniej w Brzegach koło Wieliczki - powiedział wczoraj kardynał Stanisław Dziwisz.

Teren, gdzie Wieliczka zamierza przyjąć pielgrzymów z całego świata, jest w ostatnim czasie niemal co dnia wizytowany przez osoby odpowiadające za przygotowania do ŚDM. Trwają tam także różnorodne pomiary oraz pierwsze prace porządkowe związane ze spodziewaną wizytą papieża Franciszka.

Mieszkańcy obserwujący taki ruch na przez lata pustych i zaniedbanych polach, nie kryją radości. - Aż trudno uwierzyć, że tuż obok nas będzie papież! - mówi Renata Palińska z Kokotowa graniczącego z wioską Brzegi. - Zdajemy sobie sprawę, że w lipcu 2016 roku, kiedy przybędą tu tłumy ludzi, czeka nas "trudny tydzień".

254 hektary to powierzchnia obszaru położonego w Brzegach i Kokotowie, określanego jako Wielicka Strefa Aktywności Gospodarczej. Rozległe, niezabudowane tereny mogą pomieścić nawet 5 mln osób. Niemal wszystkie działki na tym obszarze należą do osób prywatnych. Większość z nich wyraziła już zgodę na bezpłatne użyczenie gruntów na organizację ŚDM.

Sołtyska Brzegów Małgorzata Krasoń, która zbierała zgody od mieszkańców mówi, że wszyscy reagowali bardzo pozytywnie, nikt nie odmówił. - Jesteśmy zaszczyceni, że będziemy gościć papieża, cieszymy się, że właśnie nas wybrał. To niesamowite, że taka malutka wioska (Brzegi mają zaledwie 558 mieszkańców - red.) będzie w centrum uwagi całego świata! Dla nas to wielkie wyzwanie, ale to się uda: przyjmiemy godnie papieża i pielgrzymów - dodaje sołtyska Brzegów.

W ostatnich dniach na terenie nazywanym często także Polami Kokotowskimi wykoszone zostały chaszcze. Zlikwidowano w ten sposób siedliska komarów oraz przygotowano ten obszar do budowy infrastruktury teletechnicznej oraz nowych dróg (pieniądze da Unia). Dzisiaj wadą Brzegów znajdujących się niespełna 20 km od centrum Krakowa, jest słabe połączenie drogowe. Przez pobliski Kokotów przebiega za to linia kolejowa Kraków - Tarnów).

Już w następnym tygodniu rozpocznie się budowa wielickiej części około trzykilometrowego łącznika pomiędzy drogą w Brzegach a krakowskim węzłem Christo Botewa. Natomiast Kraków ma ogłosić przetarg na wykonanie swojego odcinka tej trasy jeszcze w tym tygodniu.

Rejon Brzegów i Kokotowa to tereny zalewowe - i to najsłabszy punkt projektu organizacji tam światowego spotkania pielgrzymów. - Powołaliśmy Spółkę Wodną, która zajmie się m.in. czyszczeniem wszystkich rowów melioracyjnych.

Zabezpieczone zostaną także wały rzek Serafa i Zabawka, poprawione będą śluzy, a w ramach inwestycji unijnej powstanie zbiornik retencyjny - zapowiada burmistrz Wieliczki Artur Kozioł. Przekonuje też, że pielgrzymów nie będą prześladować komary. - Zastosujemy oprysk terenu lub zainstalujemy specjalne lampy, przyciągające komary w określone miejsca - twierdzi Kozioł.

Wielicki zespół roboczy ds. organizacji ŚDM pracuje teraz także m.in. nad wyznaczeniem parkingów. Wstępnie ustalono, że na potrzeby światowego wydarzenia przeznaczone zostaną na pewno: duży plac postojowy na Rybitwach oraz teren na granicy gmin Wieliczka i Niepołomice, znajdujący się 3-4 km od Brzegów.

Według projektu zaplecze oraz ołtarz, przy którym zostanie odprawione główne nabożeństwo ŚDM, zajmą obszar na granicy Brzegów i Kokotowa, należący do krakowskiej firmy 7r Logistic. Jej prezes zadeklarował już, że udostępni na sześć miesięcy działki i obiekty o łącznej powierzchni 17 tys. metrów kwadratowych.

Będą współpracować
Kard. Stanisław Dziwisz podkreślał wczoraj, że bez współpracy z władzami Krakowa i Małopolski "Kościołowi byłoby bardzo trudno zorganizować tak duże wydarzenie jak Światowe Dni Młodzieży". Prezydent Jacek Majchrowski zaznaczył, że ta współpraca już trwa, a teraz zostanie zintesyfikowana. - Poza ogromnymi przeżyciami duchowymi chcielibyśmy pokazać Kraków i Małopolskę jako region nowoczesny, dynamicznie rozwijający się - mówił marszałek Sowa.
Współpraca między Kościołem a samorządami Krakowa i Małopolski obejmie logistykę, promocję i finanse.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska będzie potentatem zielonego wodoru?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
SPK
Prawie 260 hektarów w Kokotowie to pięciokrotnie więcej, niż oferują krakowskie Błonia. I tak planujemy w tym miejscu strefę gospodarczą. Światowe Dni Młodzieży tylko przyspieszą niezbędne inwestycje. Nasza propozycja spodobała się w Watykanie. Jesteśmy przygotowani na miliony pielgrzymów. Papież pobłogosławi naszą ziemię - cieszy się Artur Kozioł - Burmistrz Wieliczki. Brzegi to zaledwie 1/10 Pól Kokotowskich. Proszę porównać z mapą na geoportalu.
E
Einenkiel
Jeżeli wszystko zostanie zrealizowane, tak jak jest planowane to będzie bardzo dobre rozwiązanie organizacyjne.Światowe Dni Młodzieży "Kraków 2016" to ryzykowna impreza. Czy odbędzie się w Brzegach, czy w Krakowie, to już nie ma żadnego znaczenia dla miasta i dla uczestników. ŚDM zostały ogłoszone jako "Kraków 2016" i to dla Krakowa wystarczy. Marketingowo miasto już zyskało i nic z tego przekazu nie straci jeżeli impreza odbędzie się w Brzegach. Ale za to będziemy mieć mniej problemów komunikacyjnych w mieście i cały ciężar budowy ołtarza i zaplecza logistycznego spotkania z papieżem skupi się na łąkach w Brzegach. Zyska na tym wielu współwłaścicieli łąk w Wielickiej Strefie Aktywności Gospodarczej, których łąki zostaną zmeliorowane i połączy je droga autostradowa z węzłem Rybitwy. Podobno marszałek Kozak ma tam swoje łąki. Trudno dzisiaj oceniać, czy takie rozwiązanie logistyczne jest konieczne ze względu na ilość uczestników, to się okaże. Czy będzie dużo uczestników, tego też nie wiemy. Wszystko wskazuje na to, że nie będzie dużo. Młodzież ma swoje problemy i nie zawsze rozwiązuje je papież ani kościół, tym bardziej kościół "krakowski". Atrakcyjny Kraków jest magnesem dla młodzieży całego świata, dla wierzącej i nie wierzącej nawet bez takich imprez. Będziemy mogli to widzieć i ocenić czym jest w XXI wieku kościół dla potrzeby życia duchowego młodzieży w zmaterializowanym systemie wartości, tym bardziej, że politycy z Polski, USA i UE straszą świat konfliktem w naszym regionie. Ukraińskiej młodzieży możemy mieć w Polsce za dużo. Kościół, który nie angażuje się w rozwiązywanie problemów cywilizacyjnych XXI wieku wynikających z zagrożeniem wojny w rejonie w którym jej nie było od 70 lat, czyli w Europie, fikcyjnie zjednoczonej przeciwko Rosji. Mamy kościół który objawił się po 2000 latach ze swoimi problemami finansowymi, homoseksualizmem i pedofilią, czyli kościół, który nie jest już autorytetem dla lokalnych liderów młodzieży w globalnym świecie. Bardziej się będę spodziewał uczestnictwa młodzieży w masowych demonstracjach i wystąpieniach ulicznych przeciw liberalizmowi w gospodarce, wyzyskowi biednych przez quasi politykę społeczną UE i militarnym zapędom USA na terytorium Europy niż w spotkaniach o charakterze religijnym. Czas pokaże. A to, że będą szli pieszo 10 km, to nic strasznego i trudnego. Na pielgrzymki od wieków ludzie idą pieszo. A jak mawiała moja babcia "na pielgrzymkę się idzie "pieszo, boso i rowem". Czyli tak aby w pokutnym celu, w poczuciu ascezy, czyli pieszo i boso bo to jest asceza iść poboczem lub rowem i nie przeszkadzać innym uczestnikom ruchu drogowego. Dlatego będąc w liceum nie pojechałem na żadna "pielgrzymkę" organizowaną przez księży, bo babcia mówiła, że autobusem czy pociągiem to nie jest pielgrzymka, to zabawa. Ale ŚDM Kraków 2016, to co innego.
C
Czytelnik
dla organizującego go miasta na długie lata, a dodatkowo w Polsce tylko zysk dla kleru, bo za wiadomy zaszczyt płaci polski podatnik niezależnie od światopoglądu. Brawo dla Wieliczki i Krakowa najbardziej zadłużonych miast w Polsce,..- czy ich władze oczekują kolejnego ,, cudu nad Wisłą" szczególnie tego finansowego , a przecież wiadomo nie od dziś , że na w/w dni przyjeżdża tylko niebogata młodzież !!!!!!!!!
C
Czytelnik
dla organizującego go miasta na długie lata, a dodatkowo w Polsce tylko zysk dla kleru, bo za wiadomy zaszczyt płaci polski podatnik niezależnie od światopoglądu. Brawo dla Wieliczki i Krakowa najbardziej zadłużonych miast w Polsce,..- czy ich władze oczekują kolejnego ,, cudu nad Wisłą" szczególnie tego finansowego , a przecież wiadomo nie od dziś , że na w/w dni przyjeżdża tylko niebogata młodzież !!!!!!!!!
k
katolik
Nie wydaje mi się aby tych trzech facetów na zdjęciu można było zliczyć do młodzieży.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie