Czereśnia bez robaków

Grzegorz Tabasz
Archiwum
Znam ludzi, którzy każdy przed spożyciem każdy owoc czereśni wnikliwie badają na okoliczność obecności robaków. Bywa i tak, iż cały talerz owoców ląduje w koszu. Bo jak tu jeść robaki?

FLESZ - Parki kieszonkowe. Nowość w mieście

Zamiast cierpieć katusze polecam pewną czereśnię, której żadne robaki się nie imają. To dzika czereśnia zwana trześnią ptasią.

Dopiero co zszedłem z drabiny po godzinie zrywania owoców. Centymetr średnicy, ciemnoczerwona barwa. Dwa razy mniej miąższu w porównaniu do odmian sadowniczych, ale za to żadnych robaków. Widać złośliwa mucha z sobie tylko wiadomego powodu omija ją szerokim łukiem.

I dobrze, gdyż owoce odznaczają się niepowtarzalnym smakiem i aromatem. Dosłownie ociekają słodyczą. Pyszne. Tyle tylko, iż powodu małych rozmiarów trzeba się więcej natrudzić przy zbiorze.

Jeśli zerknąć do botanicznych atlasów, to dzikie czereśnie są opisywane jako drzewa słusznych rozmiarów rosnące w żyznych lasach. I co najdziwniejsze, owoce mają być gorzkie i niesmaczne. Niewątpliwie jestem posiadaczem dzikiej czereśni, tylko na moje szczęście, odmiana ma smakowite owoce.

Teraz studiuję koronę mojego okazu. Na czubku zostało sporo owoców. Kuszą i wabią, ale by je zdobyć musiałbym mieć skrzydła. Tym samym ptasi przydomek drzewa jest jak najbardziej uzasadniony. Jak inaczej nazwać roślinę, której smakowite owoce są dostępne tylko dla ptaków?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie