Człowiek to piąty żywioł

Redakcja
Turbo - spełniają marzenia swych fanów FOT. METAL MIND PRODUCTIONS
Turbo - spełniają marzenia swych fanów FOT. METAL MIND PRODUCTIONS
- W tym roku mija trzydzieści lat od pamiętnego debiutu Turbo - "Dorosłe dzieci". Jak wspominasz z dzisiejszej perspektywy ten album?

Turbo - spełniają marzenia swych fanów FOT. METAL MIND PRODUCTIONS

Rozmowa z WOJCIECHEM HOFFMANNEM, gitarzystą zespołu Turbo o jego nowej płycie - "Piąty żywioł"

- Bardzo dobrze. To była pierwsza moja duża płyta. Wspominam więc ją z olbrzymim sentymentem. To jest jedno z trzech najważniejszych wydawnictw, jakie w życiu nagrałem.

- Przez te trzydzieści lat zmieniała się nieco muzyka Turbo. Na płycie "Tożsamość" powróciliście jednak już do klasycznego metalu. Co Was do tego skłoniło?

- W tej kwestii narosło wiele nieporozumień. Oskarżano nas nawet o koniunkturalizm. Tymczasem sprawa jest dosyć prosta. Ja nigdy nie chciałem nagrywać takich samych płyt, jak choćby AC/DC. Dlatego grając w latach 80., kiedy muzyka metalowa burzliwie się rozwijała, w naturalny sposób próbowaliśmy różnych stylów. I może trochę się zagalopowaliśmy. Na szczęście w pewnym momencie zespół zawiesił działalność. Kiedy znów wróciliśmy na początku poprzedniej dekady, postanowiliśmy pokazać, że jesteśmy na czasie. Stąd ten nu-metal na płycie "Awatar". Stwierdziliśmy jednak, że nie ma sensu więcej kombinować - i w końcu wróciliśmy do punktu wyjścia, bo nasi fani dokładnie tego od nas oczekują.

- To prawda: krytycy pisząc o "Piątym żywiole", przywołują najczęściej Iron Maiden. Czy to naprawdę dla Was nieustanne źródło inspiracji?

- Ja właściwie już nie słucham nowoczesnego metalu, ale przede wszystkim muzyki progresywnej. I czasami staram się przemycić te fascynacje w naszą prostą muzykę. Ale tylko na zasadzie subtelnych ozdobników. One dodają tylko większego wymiaru artystycznego nagraniom Turbo. Ale tego jest na tyle mało - że fanom nie przeszkadza.

- Nie kusi Cię, aby pociągnąć Turbo w stronę Dream Theater?

- Oczywiście, że mnie kusi. Ale od razu dostaję po łbie od mojego basisty, który jest totalnym ortodoksem metalowym. (śmiech)

- Ale w "This War Machine" złożyliście hołd Judas Priest.

- Zrobiłem ten utwór dosyć szybko, ale nie wiedziałem, jak rozwiązać linię melodyczną. Zacząłem więc wyć jak zarzynany kojot - bo ja właśnie tak śpiewam. Wysłałem to naszemu wokaliście - a on usiadł aż z wrażenia. "Ja nie jestem w stanie go tak nisko pociągnąć. Może by tak zaśpiewać jak Judasi?" - powiedział. Kiedy wysłał mi próbkę z wyjątkowym, dla nas angielskim tekstem - okazało się, że bardzo dobrze to brzmi.

- To pokazuje też, jak Tomek fajnie się rozwija wokalnie. A przecież to dopiero jego druga płyta z Turbo.

- Poprzednia płyta powstawała w bardzo trudnej sytuacji. Wymiana wokalisty z Grzegorza Kupczyka na kogoś innego była dla mnie początkowo nie do pomyślenia. Kiedy jednak usłyszałem na próbie Tomka, trochę mi przypomniał naszego dawnego frontmana. Dlatego złapałem się tego jak ostatniej szansy na dalsze działanie zespołu. Od razu mu więc zapowiedziałem: "Twój wokal ma być tradycyjny, bo inaczej słuchacze natychmiast nas oplują". I rzeczywiście - na "Strażniku czasu" trochę się ograniczał. Tym razem jednak już tak się zadomowił, że pozwoliliśmy mu się trochę rozwinąć.
- Producentem płyty został Przemek "Perła" Wejmann. Jak trafiliście na niego?

- Właściwie w ostatniej chwili. Zaczęliśmy myśleć o nowej płycie na wiosnę, ale nie sądziliśmy, że uda się wydać ją na jesieni. Przygotowywałem się bowiem ostro do występu na gitarowym festiwalu w Niemczech i nie miałem czasu na Turbo. Dopiero potem zacząłem coś wyciągać z komputera. Kiedy zaczęliśmy szukać producenta, okazało się, że nikt nie ma czasu. W końcu jakoś namówiliśmy "Perłę" - komuś odmówił i rzutem na taśmę wpadliśmy do jego studia.

- Na koniec o tematyce płyty: "Piąty żywioł" to chyba trochę concept-album?

- (śmiech) Wszyscy mnie o to pytają. Coś więc w tym musi być. No i faktycznie - jest tutaj pewien koncept tekstowy. Kiedy Tomek napisał słowa, od razu pojawił się tytuł. Piąty żywioł to przecież człowiek. Bo oprócz ziemi, ognia, wody i powietrza, to właśnie on kształtuje obraz naszego świata. Jest bowiem żywiołem - bo może zarówno niszczyć, jak i budować.

Rozmawiał Paweł Gzyl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie