Człowiek uderzony przez pociąg

Redakcja
Jesienią ubiegłego roku przypadła okrągła rocznica objęcia premierostwa przez Tadeusza Mazowieckiego, i choć za koniec komunizmu przyjmuje się umownie wybory 4 czerwca 1989, to "nasz premier" był najlepszym dowodem nadejścia nowej epoki.

Marek Oramus: GALAKTYKA GUTENBERGA

W ślad za zmianami na górze zaczęła zmieniać się Polska i wciąż jeszcze się zmienia, wręcz końca tych zmian nie widać. Ale oto pojawiła się książka, która ma ambicje jeśli nie podsumować 20-lecie RP, to przynajmniej część zmian zarejestrować. To pokaźny tom reportaży, liczący 26 tekstów 23 autorów.

Księgę otwiera opis losów człowieka, który ocknął się obok torów kolejowych w stanie znacznego zdewastowania fizycznego. Prawdopodobnie został uderzony w głowę przez pociąg - do dziś została mu blizna - i w wyniku tego utracił pamięć. Nie wie, kim jest, nie pamiętał, co to widelec, a co kubek, i po co są pieniądze; wszystkiego musiał uczyć się od nowa. Autorowi antologii Mariuszowi Szczygłowi ów Człowiek Metafora kojarzy się z Polską - też zostaliśmy jak on trąceni mocno przez parowóz dziejów, też musimy sobie zadawać pytanie, kim jesteśmy i na nowo urządzać swe życie. Ale znamy przynajmniej swą przeszłość, podczas gdy Człowiek Metafora znalazł się tu jak jakiś Rip van Winkle i wszystko go dziwi.

Reportaże zostały tak dobrane, aby ilustrować owe zmiany, tendencje, nowe zjawiska. Mamy więc nabrzmiałe kwestie ekonomiczne: odzyskiwanie fikcyjnego długu, a de facto ściąganie haraczu, sfinalizowane morderstwem; mamy przemyt narkotyków w żołądkach żądnych dolara Polaków; i wspomnienia gracza giełdowego z wielkiej hossy na początku lat 90. Mamy zafascynowanie mas ideą budowy piramidy finansowo-personalnej, czyli słynny Amway. Są wielkie kompleksy handlowe, robota na emigracji i Polska w ogłoszeniach, w których przegląda się nędza i naiwność ludzka. Sposoby zarabiania pieniędzy to jeden z wyznaczników nowych czasów.

Nie mniej ważkie wydają się zmiany kulturowe i obyczajowe: nałogowa oglądaczka TV stała się specjalistką od seriali, dyskotekami zawładnął rytm disco polo, w Internecie odchodzą czaty o seksie, a młodzież posługuje się slangiem, z którego zwyczajny człek nic nie kuma. Dwie lesbijki decydują się na dziecko, z czym jest trochę zachodu. Konieczność posiadania okazałego wyglądu zagania do siłowni osobników płci obojga, gdzie oprócz przewalania żelastwa odchodzi gęste szprycowanie się hormonami - niektórzy wolą iść na skróty. W miastach i miasteczkach powstaje fascynująca architektura nowobogackich. Sprawom oświatowym poświęcony jest bodaj najwybitniejszy w zbiorze tekst "Wal się szkoło" - przerażający w swej wymowie obrazek edukacji trudnej młodzieży w Krakowie.

Kilka reportaży dotyczy kwestii rozliczeniowych rodem z PRL-u. Reporter odwiedza po kolei zomowców, którzy wchodzili w skład słynnego plutonu pacyfikującego w stanie wojennym kopalnię Wujek. Inny relacjonuje łapanie donosicieli w Nowej Hucie, a trzeci - jak PRL złamał życie kilku spiskującym przeciw komunie licealistkom z Płocka. Szkoda, że dzielni reporterzy niczego nie napisali o elitach politycznych, o wielkich aferach III RP, ani o zgniliźnie wymiaru sprawiedliwości - ten, jak rozumiem, zmienia się najwolniej.
Jaki ta książka daje obraz? Niepełny i stronniczy, ale innego dać nie mogła. Trochę mi wadzi ograniczenie się selekcjonera w doborze tekstów do jednego źródła: większość pochodzi z "Gazety Wyborczej", nieliczne z "Polityki". Ale też gdzie indziej trudno natknąć się na dobry reportaż, redakcje rezygnują zeń programowo. Nie ma się co dziwić, to trudny i zaawansowany gatunek dziennikarski, a przy tym kosztowny i stawiający przed reporterem wysokie wymagania intelektualne, niekiedy wręcz fizyczne. Ale podobnie jak w roku 1956 reporterzy wyroili się w Polskę, dając mnóstwo świetnych tekstów. I podobnie jak tamten okres, tak i przełom roku 1989 stał się okazją wyłonienia nowych autorów, na długo decydujących o obliczu polskiego dziennikarstwa. Okazją częściowo wykorzystaną, częściowo zmarnowaną, jak o tym świadczy antologia Szczygła.

20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła. Wydawnictwo Czarne 2009, cena 49,90 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie