Czuł, że czuje się pięknie

EKT
Niepełnosprawni artyści z pracowni muzyczno-teatralnej Warsztatów Terapii Zajęciowej Centrum Warsztatowo-Rahabilitacyjnego Konwentu oo. Bonifratrów w Konarach-Zielonej nie przypuszczali zapewne, że ich przedstawienie "Jarmarczna trupa i weseli muzykanci" spotka się z tak ciepłym przyjęciem publiczności zgromadzonej na "Majówce w mogilańskim dworze". A jednak...

Mogilany

   Widowisko przygotował terapeuta Jacek Kotarba. Wcześniej współtworzący je uczestnicy zajęć w pracowni muzyczno-teatralnej zdobyli pierwszą nagrodę Krakowskich Spotkań Artystycznych "Gaudium", zorganizowanych w Nowohuckim Centrum Kultury.
   Podczas majówki szczególnymi brawami nagrodzono występ Grzegorza Giermka, który zaśpiewał piosenkę "Świat nie wierzy łzom". 26-letni niepełnosprawny artysta jest nie tylko wykonawcą tego utworu, ale także autorem opowiadania, które ukazało się w tomiku wydanym przez Ośrodek dla Osób Niepełnosprawnych w Krakowie. Z inicjatywy Alicji Muchy, terapeutki z ośrodka, opowiadania Grzegorza i jego kolegów ukazały się na płycie. Muzykę skomponował zespół "Voo Voo", tekst czytał Jan Peszek. Grzegorz napisał o koszykarzu z NBA i o jego zabawie po wygranym meczu.
   Sport jest jego pasją. W telewizji śledzi uważnie wszystkie mecze piłkarskie i potem relacjonuje ich przebieg kierowcom samochodów, wożących go do Konar na Warsztaty Terapii Zajęciowej. Cieszy się, gdy może ich zaskoczyć wiadomościami...
   - Grzegorz nie tylko zdaje nam relacje z aktualnych wydarzeń sportowych, ale świetnie pamięta, co działo się w sporcie przed kilkoma laty: wie, kto przegrał, kto został mistrzem - mówi Zdzisław Wojtas, od 12 lat przewożący niepełnosprawnych uczestników zajęć. Zainteresowanie Grzegorza sportem wzmocniło członkostwo w Uczniowskim Klubie Sportowym "Błyskawiczny Herkules", działającym przy ośrodku dla dzieci z porażeniem mózgowym, do którego uczęszczał, zanim zaczął uczestniczyć w WTZ. O sporcie rozmawia także ze swoim tatą. Nie zawsze mają wspólne zdanie, bo tato jest kibicem Cracovii, on zaś - Wisły. - Ciężko było się nam porozumieć podczas derbów, ale potem już dogadywaliśmy się - opowiada z uśmiechem.
   Grzegorz występował nie tylko w "Jarmarcznej trupie", ale także w innych przedstawieniach przygotowywanych w pracowni w Konarach. Grał na marakasach w "Hej, na krakowskim Rynku", w "Taborze cygańskim" natomiast, w duecie ze Zdzisławem Galosem, śpiewał dwie piosenki: "Na dancingu tańczą goście" i "Cyganeczka Zosia".
   Co czuł, gdy widział wzruszenie publiczności i oklaski za "Świat nie wierzy łzom"? - To było niesamowite. Czułem, że czuję się pięknie po raz pierwszy w życiu...
   Ten sukces osiągnął dzięki ciężkiej pracy, bo piosenkę ćwiczył setki razy. Trud się opłacił. Teraz przygotowuje utwór w języku angielskim: postanowił nauczyć się piosenki Erika Claptona "Łzy w niebie".
   Większość czasu Grzegorz spędza w pracowni muzyczno-teatralnej, ale chętnie zagląda też do ceramicznej, do pani Zosi Kop. Tam, oprócz przyjemności wypalania różnych glinianych przedmiotów, ćwiczy rękę. Ostatnio coraz częściej pojawia się też w pracowni ogrodniczej. Ale nie chce zdradzić tajemnicy, czy interesują go tylko kwiaty i uprawa roślin, czy również jedna z uczestniczek tych zajęć...
Tekst i fot.: (EKT)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie