Czwartkowe emocje

Redakcja
Amica Wronki spotka się we Władykaukazie z Ałaniją, pozostałe grają w kraju.

Ruch Chorzów - Inter Mediolan, szkoda iż bez Ronaldo!

 Dzisiaj w Pucharze UEFA gra z polskich drużyn nie tylko Wisła.
 Zdaniem trenera Interu Mediolan, Marcello Lippiego, jego piłkarze w meczu pierwszej rundy Pucharu UEFA z Ruchem Chorzów nie mają wyboru - muszą wygrać.
 "Ostatnio nie zwyciężaliśmy zbyt często" - powiedział Lippi podczas konferncji prasowej w Katowicach. Inter przegrał batalię o Ligę Mistrzów ze szwedzkim Helsingborgiem i o Superpuchar Włoch - z rzymskim Lazio.
 "Nie chcę porównywać drużyny Ruchu i Helsingborga. To przeszłość, do której nie trzeba wracać. Teraz liczy się najbliższy mecz, który chcemy wygrać jak najwyżej. O Ruchu wiemy tyle, ile było możliwe. Obejrzeliśmy kasety z meczami rywala. Wiemy, że chorzowianie mają kilku dobrych technicznie graczy, a naszym zadaniem będzie przeszkodzenie im na murawie" - dodał.
 Pytany, czy wyeliminowanie Interu przez "niebieskich" oznaczałby koniec jego pracy we włoskim klubie odparł: "Nie mogę dziś na to odpowiedzieć. Nie ja podejmuję tego rodzaju decyzje".
 Lippi przywiózł do Katowic 22 piłkarzy. Nie przyjechali m.in. kontuzjowani Ronaldo i Vieri, który leczy się we Francji oraz Chilijczyk Ivan Zamorano broniący barw swego kraju na olimpiadzie. Przyjechał za to Argetyńczyk Javier Zanetti, który, choć kontuzjowany, ma wspomóc kolegów "duchowo". Pozostali - zdaniem trenera - są w dobrej dyspozycji i każdy z nich może w czwartek wieczorem zagrać na Stadionie Śląskim z powodzeniem zastępując nieobecnych.
 Czarterowy samolot z ekipą Interu na pokładzie wylądował na lodowisku w Pyrzowicach w środowe południe. Włosi wynajęli piętro w katowickim hotelu "Warszawa". Rozpoczęli pobyt od zjedzenia obiadu. Na stołach znalazł się m.in. krwisty wołowy befsztyk z ziemniakami, dużo warzyw i wody mineralnej.
 Bezpośrednio po czwartkowym piłkarze Interu wracają do domu.

Polonia Warszawa - Udinese ale mecz w Płocku

 "Mistrzowie kamuflażu", za jakich uchodzą piłkarze i działacze Polonii rozpoczęli przygotowania do czwartkowego meczu I rundy Pucharu UEFA z włoskim klubem Udinese.
 Trener Dariusz Wdowczyk zabrał do Płocka 16 piłkarzy. W kadrze nie znaleźli się między innymi pauzujący za czerwoną kartkę otrzymaną w Atenach Arkadiusz Kaliszan, oraz kontuzjowani Mariusz Pawlak i Tomasz Reginis. W poniedziałek, po konferencji prasowej zespół przeprowadził trening na własnym obiekcie przy ulicy Konwiktorskiej, a następnie wyjechał do podstołecznego Konstancina.
 W środę przed południem w Konstancinie drużyna przeprowadzi trening taktyczny polegający na zapoznaniu się z taktyką zespołu Udinese. Po obiedzie ekipa wyjedzie do Płocka, gdzie na stadionie Orlenu, o godz. 16.30, przeprowadzi trening zamknięty dla publiczności. Miejsce zakwaterowania "Czarnych Koszul" owiane jest tajemnicą.
 Ekipa Udinese zatrzymała się w położonym w centrum miasta hotelu Petropol.
 Liga włoska nie rozpoczęła jeszcze rozgrywek. Zainaugurują je 1 października. Pierwszym rywalem Udinese będzie aktualny klub Marka Koźmińskiego - Brescia.
 Spotkanie rozpocznie się o godz. 18.30. Poprowadzi je hiszpański sędzia Manuel Enize Mejuto Gonzales. Obserwatorem będzie Grek Vassillios Mikakis.
 "Zespół naszych czwartkowych rywali znamy bardzo dobrze" - powiedział Wdowczyk. - "Mamy kilka kaset ze spotkaniami naszych najbliższych przeciwników, w tym ostatni z Sigmą Ołomuniec w finale Pucharu Intertoto. Informacje czerpiemy także z gazet włoskich, Internetu. Natomiast nie kontaktowaliśmy się z Markiem Koźmińskiem, który grał przez kilka lat w zespole Udinese".

Ałanija - Amica, blisko zagrożenia

 Białoruskim samolotem czarterowym przylecieli do Władykawkazu piłkarze Amiki.
 Klub miał trudności ze znalezieniem przewoźnika do stolicy Republiki Północnoosetyńskiej. To 350-tysięczne rosyjskie miasto położone niedaleko Kaukazu leży w strefie zagrożenia wojną - 100 km od Groznego. Zaledwie kilka kilometrów od lotniska we Władykawkazie znajduje się granica z Inguszetią. Na rogatkach stolicy Północnej Osetii stacjonują patrole wojskowe, które widać także w mieście.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie