Czy pije alkohol?

Redakcja
To kolejny akt ciągnącego się od półtora roku sporu między władzą sądowniczą a wykonawczą, czy sędziowie (w tym też prezesi sądów) mają podlegać procedurom ustawy o ochronie informacji niejawnych. KRS, która jest najwyższym organem samorządu sędziów, uważa, że nie. Ministerstwo Sprawiedliwości i UOP uznały w zeszłym roku, że procedurom muszą się poddać prezesi sądów.

Spór między sędziami a resortem sprawiedliwości

 Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa apeluje do premiera, aby wstrzymał sprawdzanie przez Urząd Ochrony Państwa prezesów sądów pod kątem dopuszczania ich do tajemnic państwowych. UOP działa legalnie - uważa resort sprawiedliwości.
 Prezydium KRS, które wczoraj postanowiło zwrócić się do Jerzego Buzka, uważa, że do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii przez Sąd Najwyższy oraz Trybunał Konstytucyjny, trwające już postępowania wobec prezesów powinny zostać wstrzymane.
 Powodem wystąpienia KRS jest przypadek z Torunia, gdzie oficerowie UOP wypytywali sąsiadów o rodzinę sędzi-wiceprezesa Sądu Rejonowego. - Jeżeli funkcjonariusz pyta sąsiadów, czy sędzia pije alkohol, bierze narkotyki, czy żyje ponad stan, to wśród wypytywanych rodzi się przekonanie, że "nie ma dymu bez ognia" - mówiła rzeczniczka KRS Irena Kamińska.
 Prezydium KRS uznało, że przypadek z Torunia uwłacza godności sędziego, może naruszać jego dobra osobiste oraz poczucie osobistego bezpieczeństwa.
 - Rozumiem oburzenie sędziów, natomiast stwierdzam, że postępowanie UOP jest zgodne z ustawą taką, jaka w tej chwili obowiązuje - skomentował wiceminister sprawiedliwości Janusz Niemcewicz.
 Prezydium KRS podtrzymuje wcześniejsze opinie KRS, że rozciąganie procedury sprawdzania na prezesów i wiceprezesów sądów (którzy także są sędziami) jest naruszeniem konstytucyjnej zasady niezależności władzy sądowniczej, a UOP "nie może decydować, kto będzie prezesem sądu".
 Ustawa o ochronie informacji niejawnych, która weszła w życie w marcu 1999 r., przewiduje, że aby mieć dostęp do tajemnic państwowych, urzędnik sfery cywilnej musi być do nich dopuszczony przez UOP. Sprawdzany wypełnia ankietę, w której musi bardzo szczegółowo opisać osobiste sprawy swoje i rodziny (np. na temat stanu majątkowego i psychicznego, picia alkoholu, brania narkotyków, kontaktów z SB, gangami i obcymi służbami specjalnymi, członkostwa w partii komunistycznej lub faszystowskiej, pobytów za granicą itp.).
 Jeśli służby specjalne uznają, że dana osoba nie daje rękojmi zachowania tajemnicy, mogą odmówić wydania tzw. poświadczenia bezpieczeństwa. Wtedy dana osoba może utracić swe stanowisko.
 Ustawa nie mówi wprost, że podlegają jej także i sędziowie; stanowi tylko, że dotyczy ona m.in. sądów. Zapis ten sędziowie interpretują jako odnoszący się do pracowników sądów nie będących sędziami. UOP zinterpretował ten zapis jako obejmujący wszystkich sędziów.
 Środowisko sędziowskie i KRS kilka razy sprzeciwiały się poddaniu tym sprawdzeniom. W końcu, po kilku miesiącach sporów, b. minister sprawiedliwości Hanna Suchocka uzgodniła z UOP, że sprawdzeniom podlegają prezesi i wiceprezesi sądów.
 W czerwcu tego roku rzecznik praw obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych, które pozwalają na sprawdzanie prezesów sądów. Jeszcze we wrześniu tym samym problemem ma się zająć Sąd Najwyższy, do którego I prezes Sądu Najwyższego wystąpił z pytaniem prawnym na ten temat.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie