Czy stypendia skuszą hydraulików

Redakcja
Nie jest najlepiej. Choć z roku na rok rośnie zainteresowanie uczniów szkołami zawodowymi, to jednak nadal prym wiodą licea ogólnokształcące. W tym roku w krakowskich ogólniakach uczy się blisko 60 proc. młodych ludzi. Urzędnicy chcą, by wkrótce ten odsetek spadł do przynajmniej 50 proc.

EDUKACJA. Kraków tworzy własną listę kierunków zamawianych w technikach i zawodówkach

Na tym oczywiście skorzystałyby technika i zasadnicze szkoły zawodowe. To ważne, bo rynek pracy już narzeka na brak fachowców w wielu dziedzinach. Kraków rozpoczął więc akcję wspierania i promocji szkolnictwa zawodowego.

Jednym z najnowszych pomysłów miasta jest stworzenie listy "kierunków wspieranych". Uczniowie, którzy wybiorą po gimnazjum jeden z takich kierunków w krakowskich szkołach zawodowych, będą mogli liczyć m.in. na możliwość zdobycia dodatkowych certyfikatów, atrakcyjne praktyki u pracodawców, bezpłatny kurs prawa jazdy czy języka obcego, a najlepsi dostaną stypendia.

- Ten pomysł to strzał w dziesiątkę - komentują dyrektorzy szkół zawodowych.

To coś na wzór kierunków zamawianych, czyli programu wymyślonego przez ministerstwo szkolnictwa wyższego w celu wsparcia uczelni technicznych i zwiększenia liczby absolwentów kierunków inżynierskich, które wydają się przyszłościowe. Na ministerialnej liście znalazło się m.in. budownictwo, mechanika i budowa maszyn, ochrona środowiska oraz informatyka.

Jakie kierunki kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych zamierza promować Kraków?

- Nie mamy jeszcze gotowej listy kierunków wspomaganych. Będziemy ją tworzyć wspólnie z dyrektorami szkół, w oparciu o analizy rynku pracy - mówi Jan Żądło, dyrektor krakowskiego Wydziału Edukacji.

Dyrektorzy szkół już mają pewne propozycje.

- Technik budownictwa, technik urządzeń sanitarnych i technik mechanik - te kierunki, zdaniem Mariana Bednarka, wicedyrektora Zespołu Szkół Budowlanych Chemobudowy-Kraków, powinny trafić na listę zamawianych przez miasto.

- W dzisiejszych czasach warto postawić na organizację reklamy - dodaje Tadeusz Zarawski, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 3 w Krakowie.

Ta szkoła od września chce uruchomić taki właśnie kierunek. - Jest na to zapotrzebowanie zarówno wśród uczniów, jak i pracodawców - zapewnia dyrektor Zarawski.

Jego zdaniem w Krakowie powinno się też postawić na kierunek wspieranie obsługi turystycznej. - Kraków żyje w dużej mierze z turystów, tymczasem brakuje fachowców zajmujących się właśnie obsługą ruchu turystycznego - mówi Tadeusz Zarawski.

Z analiz przeprowadzanych przez Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie wynika z kolei, że zawodami deficytowi (czyli takimi, na które jest największe zapotrzebowanie) są m.in.: robotnicy czyszczący konstrukcje budowlane, operatorzy maszyn górniczych, robotnicy budowlani, robotnicy budowy dróg, a także tynkarze. W najbliższym czasie problemów ze znalezieniem pracy nie powinni mieć również inżynierowie budownictwa, posadzkarze, monterzy instalacji budowlanych i hydraulicy.

Jeśli do maja urzędnikom uda się stworzyć listę kierunków zamawianych, program ruszy już od września tego roku.

Miasto chce, by pieniądze na realizację tego pomysłu pochodziły z puli środków, jaką Kraków dostał od województwa małopolskiego w ramach programu "Modernizacja kształcenia zawodowego w Małopolsce". Na ten program ma w sumie pójść 140 mln zł, Kraków dostanie z tego 14 mln zł.

Anna Kolet-Iciek

anna.kolet@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie