reklama

Czy wypadek cessny spowodował pilot?

RedakcjaZaktualizowano 
W szczątkach samolotu zostały zwęglone zwłoki pilota Fot. Anna Kaczmarz
W szczątkach samolotu zostały zwęglone zwłoki pilota Fot. Anna Kaczmarz
Eksperci badają przyczyny tragedii: według nich maszyna była całkowicie sprawna. Czy zawinił więc pilot? Odpowiedź może być gotowa najwcześniej za miesiąc.

W szczątkach samolotu zostały zwęglone zwłoki pilota Fot. Anna Kaczmarz

WYPADEK. W szpitalu zmarła druga ofiara rozbicia samolotu po pikniku lotniczym w Czyżynach.

Trudno mu było wzbić się w powietrze
W Szpitalu im. L. Rydygiera zmarł wczoraj pasażer cessny 172, która rozbiła się w niedzielę po pikniku lotniczym. To druga ofiara wypadku, po pilocie, który spłonął na miejscu tragedii. Dwaj pozostali pasażerowie odnieśli obrażenia.
Do wypadku doszło w niedzielę po zakończeniu VI Małopolskiego Pikniku Lotniczego, tuż po godz. 18. Według świadków samolot miał trudności już na starcie, trudno mu było wzbić się w powietrze. Eksperci komentowali potem, że cessna leciała ze zbyt małą prędkością i mogła być przeciążona. W awionetce znajdowały się cztery osoby z bagażami, a samolot był zatankowany do pełna. Potwierdza to Andrzej Pussak z Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych. - Obejrzeliśmy film z wypadku. Od początku widać, że samolot leciał z obniżonym ogonem i ze zbyt małą prędkością. W fachowym języku nazywa się to "przeciągnięciem". Nie wiadomo, jakie były tego przyczyny. Być może wpływ miał na to fakt, że w samolocie znajdowały się cztery osoby, a poza tym był napełniony plecakami i paliwem - mówił Andrzej Pussak.
Według pilotów, z którymi rozmawiali członkowie komisji, samolot zbyt długo kontynuował lot na niskiej wysokości. Piloci twierdzą także, że za wcześnie poderwał się z ziemi. Czy zawinił więc pilot? - Z tego co wiem, to był pilot doświadczony, miał wylatanych dużo godzin. Z moich doświadczeń wynika jednak, że nawet bardzo doświadczonym pilotom zdarzają się błędy i to błędy śmiertelne - mówi Stanisław Żurkowski z PKBWL. Dodał jednak, że za wcześnie jest, aby oceniać, czy wypadek spowodowany był błędem pilota. - Przesłuchujemy jeszcze świadków, chcemy dowiedzieć się dlaczego pilot nie reagował od razu na to, że samolot poruszał się z za małą prędkością i nie potrafił wzbić się wyżej w powietrze - mówi Andrzej Pussak.
Na wysokości akademików
Samolot spadł w odległości kilometra od lotniska. Według relacji świadków, pilot widząc, co się dzieje chciał zawrócić na lotnisko. Krzysztof Szopiński, jeden z mieszkańców osiedla Oświecenia, który widział wypadek opowiadał, że samolot leciał na wysokości akademików w Czyżynach, albo jeszcze niżej. - Potem zboczył z drogi i zahaczył o drzewa w parku - opowiada Szopiński.
Samolot spadł do parku na os. Tysiąclecia. Dopiero po upadku na drzewa zaczął się palić. - Od czasu, kiedy spadł minęło od kilku do kilkunastu sekund do eksplozji. Ile dokładnie, musimy jeszcze zbadać, bo to jest bardzo ważne. Nie wiemy także, czy pasażerowie zaczęli wydostawać się kiedy samolot był na drzewie, czy też, gdy już spadł - mówi Stanisław Żurkowski.
Komisja ustaliła już, że w czasie lotu nic z samolotu nie odpadło, nie wydobywał się żaden dym, nie wyciekały żadne płyny. - Wydaje się, że maszyna była całkowicie sprawna - mówi Stanisław Żurkowski. Zbadane mają być jeszcze próbki paliwa. Eksperci wątpią jednak, aby to nieodpowiednia benzyna była przyczyną tragedii. - Od lat nie zdarza się, żeby benzyna lotnicza miała nieodpowiednie parametry - mówi Stanisław Żurkowski. Z pożaru cessny ocalała dokumentacja samolotu, która zostanie przebadana po tym, jak wyschnie.
Cessna 172 nie brała udziału w pokazach, jej pasażerowie przylecieli tylko je obejrzeć. Wracali do Warszawy, kiedy wydarzyła się tragedia. Mieli zatoczyć pożegnalne kółko.
Tuż po upadku samolotu kolegów z samolotu wyciągał 32-letni mężczyzna, który znajdował się w najlepszym stanie. Udało mu się uratować 29-letniego pasażera, oraz 45-letniego brata pilota. Na wyciągnięcie pilota nie starczyło już czasu. - Pilot zapięty był pasami i dlatego nie udało się go szybko wyciągnąć - mówi młodszy brygadier Andrzej Siekanka, rzecznik małopolskiej straży pożarnej. - 32-letni mężczyzna nie tylko wyciągnął kolegów z samolotu, ale także zadbał o to, aby znaleźli się w bezpiecznej odległości od płonącego samolotu - mówi Katarzyna Padło z biura prasowego małopolskiej policji.
Dwóch rannych trafiło do Szpitala Rydygiera, a jeden do Szpitala Żeromskiego. Pacjent ze Szpitala Żeromskiego został wypisany już w niedzielę wieczorem, ponieważ nie miał większych obrażeń i nie chciał pozostać na obserwacji. Najciężej poparzony zmarł wczoraj. - Był poparzony w ponad 80 proc. - poinformował Andrzej Pussak. Trzeci ranny ma być wkrótce wypisany ze Szpitala Rydygiera.
Wczoraj została prowadzona sekcja zwłok pilota. Miejsce wypadku badała komisja do spraw wypadków lotniczych. Sepcjaliści analizowali każdy element samolotu, jego położenie, ułożenie ciała pilota. Wszystko to może mieć znaczenie w określeniu przyczyn wypadku.
Na razie specjaliści ocenili, że stan samolotu przed wypadkiem był dobry i był odpowiednio przygotowany do lotu w Aeroklubie Warszawskim. Do dokładnego zbadania pozostał jeszcze silnik oraz układ sterowania.
Po południu wrak samolotu został przetransportowany do hangaru. Wstępne wyniki badań komisji do spraw wypadków lotniczych badań będą znane za miesiąc i opublikowane na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury. Pełny raport ma być gotowy dopiero za pół roku.
100 samolotów na pikniku
Dzisiaj Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych ma zająć się badaniem organizacji pikniku i oglądaniem lotniska w Czyżynach. - Chcemy zapoznać się z tym, jakie były tam warunki do startu i z samą organizacją pikniku - powiedział Andrzej Pussak.
Wrak leżał w niewielkiej odległości od ruchliwej ulicy Bora Komorowskiego i od ulicy Okulickiego. W pobliżu miejsca upadku znajduje się także plac ze stołami do ping-ponga i ławkami. - Podobno w czasie wypadku na tych ławkach siedzieli starsi panowie i grali w karty - opowiadał 13-letni Rafał.
Według niektórych pilotów położenie lotniska nie nadaje się na organizowanie tego rodzaju pokazów. Dawne lotnisko Rakowice znajduje się wśród blokowisk i w niewielkiej odległości od linii wysokiego napięcia. Niedaleko jest centrum handlowe, stacja benzynowa, wysokie biurowce, akademiki, a także aqua park. Lotnisko ma także krótki pas startowy. - Wymiary lotniska są odpowiednie dla samolotów sportowych - zapewnia Andrzej Pussak. Dodał także, że Kraków nie jest jedynym miastem w Polsce, które ma lotnisko w centrum. - Podobnie jest w Warszawie, gdzie znajduje się lotnisko w Babicach - mówi Andrzej Pussak. Podkreśla także, że lotnisko w Czyżynach jest wykorzystywane tylko w czasie pikników, a nie na co dzień. W czasie pikników gromadzi się na nim prawie 100 samolotów.
Jarosław Dobrzyński z biura prasowego Muzeum Lotnictwa Polskiego powiedział, że organizatorzy dopełnili wszystkich formalności i dostali zgodę na pokazy z Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
W Polsce dochodzi co roku do kilkunastu śmiertelnych wypadków lotniczych. - W ciągu roku ginie w Polsce tyle osób, co w czasie weekendu na drogach - powiedział Stanisław Żurkowski.
Prokuratura wszczęła wczoraj śledztwo w sprawie wypadku samolotu. - Śledztwo ma wykazać, czy doszło do popełnienia przestępstwa. Będziemy analizować wszystkie fakty, które mają związek z tym wypadkiem i przesłuchiwać świadków. Zbadamy także, czy nie zawinili organizatorzy pikniku - powiedział Piotr Kosmaty, rzecznik Prokuratury Okręgowej. Prokuratura będzie także współpracować z Komisją do spraw Badań Wypadków Lotniczych i uwzględni wyniki jej badań.
Agnieszka Maj
amaj@dziennik.krakow.pl

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3