Czy zalew w końcu ożyje?

SYP
WOLBROM. Rozciągający się na ponad 16 ha terenu zalew w Wolbromiu, największy akwen w powiecie olkuskim marnuje swoja szansę. Nie wolno się tam kąpać ani uprawiać sportów wodnych. Ale ma się to zmienić.

Ostatnio władze gminy ogłosiły przetarg. Szukają chętnego, który weźmie w dzierżawę teren przy parkingu nad zalewem i będzie tam prowadził letnią kawiarenkę. Kolejnym krokiem ma być ogłoszenie przetargu na prowadzenie przystani wodnej z wypożyczalnią kajaków i rowerów wodnych.
O takim rekreacyjnym wykorzystaniu zalewu myślano już wcześniej. Przed prawie czterema laty gmina Wolbrom szukała chętnych, którzy poprowadzą przystań nad zalewem, ale wtedy na konkurs ogłoszony przez gminę, nie zgłosił się żaden chętny.
Zanim powstanie przystań, trzeba się upewnić, czy woda w zalewie jest na tyle czysta, aby można tam uprawiać sporty wodne i zażywać kąpieli. Dlatego władze gminy zleciły wykonanie badań czystości wody. Do tej pory z jakością wody w zalewie bywało różnie.
O tym, jaki jest stan wód w zalewie można się było przekonać w maju 2003 roku, kiedy w wodzie pływały do góry brzuchem tysiące śniętych ryb. Przyczyną wyginięcia prawie 5 ton ryb była duża ilość ścieków w zalewie, upalna pogoda powodująca nadmierny rozrost glonów zabierających rybom tlen i brak opadów.
Wszystko to spowodowało niewielką wymianę wody. Wtedy pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie przeprowadzili badania wody, porównując stan wody przy ujściu wody ze zbiornika i w miejscu, gdzie ona wpływa.
Okazało się, że zawartość azotu przy ujściu wynosiła 0,016 mg/l, a tam gdzie woda wpływa do zbiornika prawie 0,4 mg/l. Także zawartość fosforu prawie czterokrotnie przekraczała dopuszczalne normy. Do wolbromskiego zalewu trafiają wody opadowe ze zlewni o pow. 11 km kw. obejmującej wsie Zabagnie, Łobzów i Boża Wola.
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że część rolników ma nieszczelne szamba, lub świadomie opróżnia ich zawartość do rowów lub na pola. A potem z deszczem trafia to do zalewu. Docelowo problem może rozwiązać budowa kanalizacji i częstsze kontrole szczelności szamb. Prawidłowość prowadzenia gospodarki ściekowej powinna kontrolować gmina. Na razie władze gminy, wspólnie z Polskim Związkiem Wędkarskim zleciły zasypanie wód zalewu specjalną substancją, która wiąże zanieczyszczenia i powoduje oczyszczenie wody. Czy ta metoda okazała się skuteczna, przekonamy się, gdy poznamy wyniki badań jakości wody. Inna przyczyną nie wykorzystywania zalewu był trwający przez kilka lat konflikt o własność akwenu. Ostatecznie ustalono, że grunt pod zalewem jest własnością Skarbu Państwa, ale gmina jest samoistnym posiadaczem nabrzeża. W cieniu walki o prawa do zalewu, przez kilka lat trwał spór pomiędzy trzema organizacjami wędkarskimi działającymi w Wolbromiu, które chciały mieć wyłączność na korzystanie z zalewu.
Jeszcze kilkanaście lat temu nad zalewem działała stanica wodna, była wypożyczalnia sprzętu, odbywały się tam nawet regaty żeglarskie. Czy te czasy powrócą?
(SYP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie