Czystka w Armii Czerwonej i inne zbrodnie komunizmu

Włodzimierz Knap
To zdjęcie zostało zrobione w 1935 lub 1936 r. Jest na nim pięciu pierwszych marszałków Związku Sowieckiego. W pierwszym rzędzie od lewej: Michaił Tuchaczewski, Kliment Woroszyłow, Aleksandr Jegorow, powyżej Siemion Budionnyj i Wasilij Bluecher. Czystki przeżyli tylko Budionnyj i Woroszyłow. FOT. ARCHIWUM
To zdjęcie zostało zrobione w 1935 lub 1936 r. Jest na nim pięciu pierwszych marszałków Związku Sowieckiego. W pierwszym rzędzie od lewej: Michaił Tuchaczewski, Kliment Woroszyłow, Aleksandr Jegorow, powyżej Siemion Budionnyj i Wasilij Bluecher. Czystki przeżyli tylko Budionnyj i Woroszyłow. FOT. ARCHIWUM
11 CZERWCA 1937 * Poddani Stalina dowiedzieli się o "zdradzie" dowódców Armii Czerwonej * Proces był krótki i tajny * Straconych zostało siedmiu oficerów, w tym marszałek Tuchaczewski

To zdjęcie zostało zrobione w 1935 lub 1936 r. Jest na nim pięciu pierwszych marszałków Związku Sowieckiego. W pierwszym rzędzie od lewej: Michaił Tuchaczewski, Kliment Woroszyłow, Aleksandr Jegorow, powyżej Siemion Budionnyj i Wasilij Bluecher. Czystki przeżyli tylko Budionnyj i Woroszyłow. FOT. ARCHIWUM

Trudno o celniejszą definicję tego, czym było imperium rosyjskie w okresie rządów komunistycznych, niż tytuł książki Józefa Czapskiego "Na nieludzkiej ziemi".

Choć obywatele Związku Sowieckiego żyli na nieludzkiej ziemi, to musieli chwalić, a nawet wynosić pod niebiosa swoich oprawców. Kult Stalina przybrał monstrualne rozmiary. Dochodziło do tego, że nikogo nie dziwiło powtarzane przez dzieci szkolne: "Proszła zima, nastupit leto. Spasibo Stalinu za eto".

Wśród jego poddanych nie brakowało wybitnych ludzi, a kwiat rosyjskiej kultury i nauki, z całą paletą prawdziwych geniuszy (Achmatowa, Babel, Pasternak, Bułhakow, Eisenstein i wielu, wielu innych) był rządzony przez ludzi nie tylko zdegenerowanych, lecz też niewykształconych. Wystarczy powiedzieć, że w latach 30. w Biurze Politycznym KP ZSRR nie było ani jednego człowieka z wyższym wykształceniem, a nie brakowało takich, którzy szkoły podstawowej nie ukończyli. W dodatku liczni zachodni intelektuliści byli zauroczeni Związkiem Sowieckim i jego wodzem. "Nigdy nie spotkałem człowieka bardziej szczerego i uczciwego" - pisał o Stalinie G.H. Wells, autor "Wojny światów".

Niemal codziennością był terror. Jego częścią była czystka w Armii Czerwonej. W jej wyniku zginęło trzech z pięciu marszałków. W korpusie generalskim życie straciło dziewięciu na dziesięciu oficerów. Wśród pułkowników czystka pochłonęła 80 proc. z nich. Likwidowano też całe rodziny wojskowych. Aresztowano i zesłano np. żonę Tuchaczewskiego, 2 braci, 3 siostry i 12-letnią jego córkę, która popełniła samobójstwo.

Wszystkie ofiary Lenina i Stalina

W dziejach świata nie było bardziej zbrodniczego systemu niż komunizm. Jego przywódcy wysłali na śmierć od 120 do 150 mln osób. A przecież krwawe żniwo nadal zbierają, bo w Korei Płn., na Kubie czy Chinach są nadal przy władzy.

CZYTAJ TAKŻE: Nikołaj Iwanow: Polonofobia w Rosji istniała zawsze. Dla Stalina była narzędziem politycznym

Choć w Kambodży Pol Pot w ciągu 3,5 roku z niezwykłym okrucieństwem zgładził aż jedną czwartą ludności kraju (2 mln), a komuniści chińscy wymordowali 70-90 mln ludzi, to najbardziej krew w żyłach mrozi eksperyment, jaki na własnych obywatelach przeprowadzono w Rosji. W sposób przemyślany, wyrachowany i kierując się logiką walki klas, przywódcy sowieccy zgotowali straszny los niemal całemu krajowi. Nie oszczędzali przy tym siebie, bo masowo mordowali się nawzajem podczas czystek.

- Pamięć o wewnątrzpartyjnych porachunkach powoduje, że zapominamy o tym, że największą ofiarę za komunistyczny eksperyment zapłacili zwykli Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Bał-towie, Tatarzy, Czeczeni, Ingusze, Żydzi, Niemcy, Polacy i wiele innych nacji, które mieszkały na terenie ZSRR- podkreśla prof. Józef Smaga, przewodniczący Komisji Wschodnioeuropejskiej PAU. Sedno sprawy oddał Jacek Kaczmarski, który w wierszu "Rehabilitacja komunistów" napisał: "Niechby się inaczej zgięła historii sprężyna, a rehabilitowalibyśmy dziś Stalina". W innym miejscu Kaczmarski trafnie pokazuje mechanizm funkcjonowania terroru w łonie partii: "Nie zamordowano by go? To sam by mordował".

Nie sposób podać dokładnej liczby osób, które zginęły z woli Lenina, Stalina i armii "leninków i stalinków". Szacuje się, że komunistyczny eksperyment w ZSRR doprowadził do śmierci od 20 do 30 mln ludzi. - Dlatego Rosjanie, nawet wykształceni, humaniści z krwi i kości, z reguły nie potrafią zrozumieć, o co nam, Polakom chodzi, gdy tak mocno i stale wracamy do zbrodni katyńskiej. Dla nich 21 tys. zabitych Polaków to tyle co nic. I trzeba próbować zrozumieć logikę ich myślenia, bo oni o ofiarach myślą kategoriami milionów, a nie tysięcy - przekonuje prof. Smaga.

Głód zaplanowany

Proporcjonalnie, czyli w stosunku do liczby ludności, najbardziej skutki zbrodniczego eksperymentu bolszewików odczuli prawdopodobnie Białorusini. Więcej wiemy jednak o tragedii Ukraińców. W latach 1932-1933 Stalin ze swoją ekipą doprowadzili - wdrażając politykę kolektywizacji - do wielkiego głodu. Sowiecki reżim zaprzeczał, by taki fakt miał miejsce, a nikt nie prowadził statystyk umierających, dlatego dziś musimy polegać na obliczeniach historyków i demografów. Według nich, tylko we wspomnianym dwuleciu liczba śmiertelnych ofiar głodu wynosiła ok. 5 mln. A kiedy ludzie padali jak muchy, na Ukrainie przebywało liczne grono zachodnich intelektualistów i polityków, m.in. angielski dramaturg George Bernard Shaw i premier Francji Edouard Herriot. Wszyscy po powrocie opowiadali o dobrze odżywionych ukraińskich wieśniakach. Oczywiście, pokazywano im nie prawdziwe wsie, lecz "potiomkinowskie" wioski, ale też nie zrobili nic, by poznać prawdę. Tę znał korespondent "New York Timesa" w ZSRR Walter Duranty. W artykułach ani słowem nie zająknął się o wielkiej tragedii na Ukrainie, co nie przeszkodziło mu w otrzymaniu w 1933 r. nagrody Pulitzera za "głębokie, bezstronne" reportaże z ZSRR, w tym z Ukrainy. Jarosław Hrycak, ukraiński historyk, radzi pamiętać, że do ofiar wielkiego głodu należy dodać ok. 5 mln zabitych w czasie terroru na Ukrainie w latach 1927-1938.

Wina Lenina

Komunizm w Rosji był straszny i okrutny od samego początku. Praktycznie do swojej śmierci największym planistą "systemu śmierci" był Lenin. On zorganizował obozy koncentracyjne, aparat bezpieczeństwa, wymyślił walkę klasową i komunizm wojenny, który cechował się tym, że co prawda wszystko było za darmo, ale wszystkiego brakowało. Ubranie przysługiwało raz na 5 lat, para butów - na 2 lata. Przejazdy pociągami były darmowe, lecz zdobycie zaświadczenia na przejazd zajmowało tydzień. Ceny na podstawowe produkty w latach 1918-1920 wzrosły 100-krotnie, a płace - 7-krotnie.

W zasadzie do dzisiaj lekceważy się rolę Lenina, gdy mowa jest o odpowiedzialności za zbrodnie. A przecież to "wódz rewolucji" był "mózgiem zbrodniczego systemu". Abdurachman Awtor-chanow, rosyjski historyk, autor głośnej książki "Zagadka śmierci Stalina", napisał, że Lenin był "bolszewikiem niezwykłym, który w jednej ręce trzymał Marksa, w drugiej Nietzschego, a w głowie miał Machiavellego". Prof. Józef Smaga przyznaje, że Lenin to postać nieprzeciętnego formatu. Precyzuje jednak: - Z perspektywy czasu wielkość jego jest coraz bardziej wielkością dokonanych zbrodni i budowania fundamentów pod zbrodnie swego ucznia i kontynuatora, czyli Stalina.

CZYTAJ TAKŻE: Nikołaj Iwanow: Polonofobia w Rosji istniała zawsze. Dla Stalina była narzędziem politycznym

Zanim wielki głód zdziesiątkował Ukrainie, równie wielki był w latach 1920-1921 w efekcie wprowadzenia komunizmu wojennego. Miliony ludzi umarły z głodu przede wszystkim na Powołżu, Ukrainie i na Kaukazie. Potem chłopi mieli kilka lat jako takiego wytchnienia, a przyczyną było wprowadzenie NEP-u, czyli zliberalizowania gospodarki. Jednak już od 1926 r. kolektywizacja ruszyła pełną parą. Zaczął się proces wykańczania najbardziej zaradnych rolników. I tak, kułak płacił 112 razy większy podatek niż biedak. W 1929 r. według oficjalnych danych kułaków było 3 proc. Nie przeszkodziło to jednak temu, że w styczniu 1930 r. Stalin ogłosił program kolekty-wizacyjny. Jego hasłem była "likwidacja kułaka jako klasy". Dodajmy, że kułak był nie tyle kategorią ekonomiczną, co polityczną, bo uznawano zań każdego przeciwnika kolektywizacji niezależnie od wielkości gospodarstwa. Podczas kolektywizacji zginęło od 10 do 15 mln ludzi. Zrozpaczeni chłopi rzucali się nieraz z widłami i cepami na czołgi. A Stalin zapowiadał w 1929 r., że "jeżeli rozwój kołchozów i sowchozów dokona się w przyśpieszonym tempie, ZSRR w ciągu 3 lat stanie się największym w świecie producentem zboża". Gdy to mówił, codziennie tysiące obywateli umierały z głodu. Dodajmy, że w 1932 r. przyjęty został dekret "o ochronie własności socjalistycznej", popularnie zwany "dekretem o 5 kłosach". Za przywłaszczenie sobie takiej liczby kłosów pozostawionych na polu po żniwach, za kilo ziemniaków, zmarzniętą główkę kapusty wydobytą spod śniegu czy za zabranie paru cebul groziła kara śmierci, a jak władza była łaskawa, kończyło się na 10 latach łagru. Tylko w 1932 r. rozstrzelano za to 2110 osób.

Dekret o zdradzie

Terror dotknął cały Związek Sowiecki. Podwaliny pod od dawna stosowaną zasadę odpowiedzialności zbiorowej przyniósł dekret z 1934 r. "o zdradzie ojczyzny". Głosił m.in., że członkowie rodzin, którzy byli świadomi przestępstw swych najbliższych, byli karani łagrem na 3 lata. Natomiast ci, którzy o niczym nie wiedzieli, paradoksalnie musieli odbywać 5-letnią zsyłkę. W kodeksie pojawił się przepis, który pozwalał karać dzieci od 12. roku życia. W tym samym czasie powstały też Kolegia Specjalne przy NKWD oraz tzw. trójki, a ich zadaniem było sądzenie i skazywanie bez procesu. W wyniku ich działalności skazano prawie co drugiego "zeka" (skrót od wyrażenia "zakluczonnyj") na katorżniczą pracę w gułagach.

Niestety, nasi rodacy mieli istotny udział w budowaniu systemu. Kilku z nich stało na czele aparatu bezpieczeństwa (Czeka, OGPU, NKWD). Ogromną rolę odegrał Feliks Dzierżyński, o którym Józef Piłsudski powiedział, że był... "wielkim Polakiem". Dlaczego? Ponieważ - jak uzasadniał - "zabił więcej Rosjan niż my wszyscy razem wzięci". Na czele OGPU stał Wiaczesław Mienżyński (1874-1934), który na co dzień mówił po polsku. Po nim na czele aparatu terroru - przekształconego w NKWD - stanął łódzki aptekarz Henryk Jagoda.

Wielki terror

Stalin od lat fascynuje, co dziwić nie może, bo zło ma taką naturę. Generalissimus przez lata najpierw zabiegał o uzyskanie pełnej władzy, a jak ją posiadł, strzegł jej. Zarówno w pierwszym, jak i drugim etapie nie liczył się z ofiarami. Jego droga do władzy była usiana spiskami i trupami. Kolejno wykańczał rywali. W 1934 r. najpewniej stał za zabójstwem Siergieja Kirowa, szefa partii w Leningradzie. O tym, że tak było, przekonuje Robert Conquest w książce "Stalin i zabójstwo Kirowa". Faktem jest, że Kirow był bliskim współpracownikiem Lenina, ale też był wiernym stalinowcem. Miał pecha, ponieważ uchodził za "ulubieńca partii i klasy robotniczej", a na XVII zjeździe partii (1934 r.) został powitany bardziej entuzjastycznie niż Stalin. Można więc powiedzieć, że delegaci przypieczętowali los Kirowa.

CZYTAJ TAKŻE: Nikołaj Iwanow: Polonofobia w Rosji istniała zawsze. Dla Stalina była narzędziem politycznym

W grudniu 1934 r. został zamordowany. Bezpośredni zabójca Leonid Nikołajew i jego 41 domniemanych wspólników zostało bez śledztwa i w największej tajemnicy rozstrzelanych. Wszyscy zostali uznani za "bandę najemników faszystowskich". Inicjatorem mordu miał być Lew Trocki. Śmierć Kirowa pozwoliła Stalinowi rozprawić się z jego głównymi rywalami w partii - Zinowiewem i Kamieniewem. Potem okazało się, że winnych zabójstwa Kirowa jest znacznie więcej. W sumie aż pół miliona osób zesłano do łagrów. Ale i tego było Stalinowi mało. Zarządził, by sprawy o "terroryzm" rozpatrywane były w przyśpieszonym trybie. W efekcie kraj znalazł się w okresie tzw. wielkiego terroru. Wyroki śmierci wykonywano natychmiast, a rozprawy odbywały sie bez udziału stron i możliwości odwołań.

W czasach wielkiego terroru w ciągu 14 miesięcy - od 1937 do 1938 roku - w 42 pieczołowicie przygotowanych akcjach aresztowano prawie 2 mln osób, a około 700 tys. zamordowano. Historia chyba nie zna takiego spiętrzenia absurdów i okrucieństw, jakich dostarczył wielki terror. Samo aresztowanie oznaczało winę, a odmowa składania zeznań była "sabotowaniem śledztwa". Aresztowany sam musiał udowodnić swoje... przestępstwo. Przyznawano się do rzeczy zupełnie fantastycznych, np. o paktowanie z Hitlerem, jeszcze nim doszedł do władzy, o spiskowanie z cesarzem Japonii, rządem Polski, o szpiegostwo, morderstwa - tak było także w przypadku czystki w Armii Czerwonej. Stałym motywem był sabotaż. Byłego komisarza ds. rolnictwa Czernowa obwiniono m.in. o spowodowanie śmierci 25 tys. koni, sabotowanie transportu jaj do Moskwy czy o polecenie wrzucania szkła i gwoździ do masła.

Wróg pisarz

W latach 20. kultura rosyjska była względnie niezależna. Potem zadekretowano socrealizm. Zresztą w okresie stalinowskim wybitnych pisarzy było wielu, by wymienić tylko Babla, Bułhakowa, Achmatową czy Mandelsztama. Ten ostatni w 1933 r. napisał: "Żyjemy tu, nie czując pod stopami ziemi". Był to wiersz o Stalinie, a jego autor przepłacił jego napisanie życiem. Wielki terror dosięgnął także twórców. Ofiarami padli m.in. Babel, Charms, Pilniak i wielu innych. Zginęli w więzieniach lub łagrach. Istniała lista kontrrewolucyjnych autorów, których czytanie było zabronione. Byli na niej m.in. Platon, Kant, Sołowjow, a nawet Mikołaj Leskow i Lew Tołstoj.

WŁODZIMIERZ KNAP, dziennikarz

***

MICHAIŁ TUCHACZEWSKI (1893-1937) był z nich najbardziej ceniony jako dowódca. Nazywany był "czerwonym Napoleonem". Urodził się w arystokratycznej rodzinie pochodzenia polskiego. W czasach carskich ukończył elitarną Aleksandrowską Uczelnię Wojskową. W czasie I wojny dostał się do niemieckiej niewoli, w której przebywał razem z Charlesem de Gaulle'em. Po ucieczce wstąpił do Armii Czerwonej. Jako dowódca w wojnie domowej zasłynął okrucieństwem w walce z przeciwnikami komunistów, w tym z chłopami. Równie bezwzględnie rozprawił się z powstaniem w Kronsztadzie. W 1920 r. dowodził Armią Czerwoną maszerującą na Warszawę. W latach 20. i 30. modernizował wojsko sowieckie. Był w wojsku bardzo popularny, co bardzo nie podobało się Stalinowi.

KLIMENT WOROSZYŁOW (1881-1969) ukończył... dwie klasy szkoły podstawowej. W 1919 r. został dowódcą 14. Armii, która oddała Charków gen. Denikinowi. Postawiono go za to pod sąd, ale został uniewinniony "ze względu na kompletną niekompetencję w sprawach wojskowych". Był wierny Stalinowi, m.in. organizował czystkę w armii. 8-krotnie odznaczony Orderem Lenina.

ALEKSANDR JEGOROW (1883-1939) walczył w wojnie z Polską w 1920 r., od 1935 r. był szefem Sztabu Generalnego.

SIEMION BUDIONNYJ (1883-1973), dowódca Armii Konnej w wojnie z Polską.

WASILIJ BLUECHER (1889-1938) po nieudanej ofensywie w walce z Japończykami w 1938 r. został aresztowany, oskarżony o szpiegostwo i poddany torturom, w wyniku których zmarł.

WAŻNE KSIĄŻKI

Paweł Piotr Wieczorkiewicz "Łańcuch śmierci. Czystka w Armii Czerwonej 1937-1939"

Książka liczy ponad 1300 stron i jest owocem ponad 30 lat badań, m.in. w archiwach rosyjskich. Wieczorkiewicz dotarł do nieznanych wcześniej źródeł, m.in. listów pisanych do Stalina przez rodziny oficerów objętych czystkami. W pracy przedstawia zarówno genezę, przebieg, jak i skutki czystek w armii sowieckiej. Oficyna Wydawnicza Rytm.

Robert Conquest "Stalin"

Autor jest brytyjskim historykiem, jednym z najbardziej cenionych sowietologów. Jego największym dziełem jest ,,Wielki Terror". Biografia Stalina jest swego rodzaju zwieńczeniem prac nad komunizmem i samym Generalissimusem. Stalina Conquest nazywa człowiekiem, który w sposób największy zaciążył na dziejach XX w. i ma go za jednego z najstraszniejszych ludzi, jacy kiedykolwiek żyli.

Wydawnictwo Michał Urbański.

Martin Malia "Sowiecka tragedia. Historia komunistycznego imperium rosyjskiego"

Malia pokazuje przyczyny i historyczne uwarunkowania - najpierw rewolucji 1917 r., potem powstania państwa sowieckiego, rolę Lenina i Stalina w budowie komunistycznego imperium, a na koniec jego upadek i rozpad. Lektura "Sowieckiej tragedii" może być pomocna w zrozumieniu wielu spraw, nie tylko dotyczących Rosji, lecz i jej sąsiadów. Autor poświęca wiele uwagi Polsce (książkę dedykuje "Solidarności"). Wyd. Philip Wilson.

Aleksander Sołżenicyn "Archipelag GUŁag 1918-1956".

To słynne trzytomowe dzieło napisane zostało w formie relacji historycznej. Powstało w latach 1958-1968. Na Zachodzie wydano je po raz pierwszy w 1973 r., zaś w ZSRR oficjalnie w 1989 (wcześniej funkcjonowało w obiegu podziemnym). Jeszcze w 1988 r. Michaił Gorbaczow zapewniał, że "Archipelag GUŁag" nie może się ukazać oficjalnie.

Wydawnictwo Rebis.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antynazista

Kompletne BREDNIE i jak zwykle zawyżone liczby ofiar, tylko chory umysł na poziomie stadionowego koksa może uwierzyć w takie BREDNIE

K
Kazdego

spotka zasluzona kara , przyklad Tuchaczewskiego wysmienity .

A
A jak nazwac

tych ktorzy ten zbrodniczy system wprowadzali i utrwalali , takze w Polsce i nie zostali do dzisiaj rozliczeni ?

K
Kazimir

W Polsce widziałem film TV o życiu Anny German, horror, który pracował z stalinowskich oprawców NKWD (...) w późnych 30 represji zmusił jej rodzinę do przejścia od brzegu Wołgi w Azji Środkowej. I jest cholernie System zabił ludzi różnych natsionalstey. Tak więc, gdy mówią, że Stalin 22iyunya 1941goda był niespodziewany atak Niemiec na Związek Radziecki-kłamstwo.
Represje wobec Niemców, Stalin zaczął w późnych latach 30-tych 20veka zniszczonych autonomii Wołgi i eksmisji ludzi na Syberię i strzał ...

K
Konstant

Artykuł w gazecie jest to tylko niewielka część pełnej grozy, co się dzieje z bolszewikami w Rosji 1917goda. W carskiej Rosji bolszewiccy terroryści otrzymali Christian, I Uljanow (Lenin) było odniesienie na Syberię jako resort otrzymał pieniądze, zatrudnił pokojówkę, jedliśmy dobrze, poszedł polowania w lesie itp.Sam wzór i Stalin (Dżugaszwili) był na wygnaniu, dobrze zjeść, po prostu zgłosić się na policję.
A co zrobili z Rosji i narodu rosyjskiego, kiedy przyszli do zniszczenia władzy, terroru i masowego osób (statystyki jak wojna zaniżone) ...
W Polsce, muszą zrozumieć, że s1917goda władzę w Rosji był rosyjski, Rosjanie cierpieli najbardziej, i to nie jest muzeum ludobójstwa w świecie, jak innych ludzi. A teraz Rosja kierowana przez tych, przed (patrz skład rządu i złodzieje "biznes"-Abromovich, vekselberg i inne .... shvili).
Takie bogactwo, ropa, gaz, węgiel, finansów i produkcji są sprzedawane za pośrednictwem zagranicznych firm za granicą i pozostaje na osobiste rozważa. Wszystko, od zwykłych ludzi nie dostać bogactwo tych, systemu stworzonego złodziei 20-21 wieku ...

q
qaduq

Dyskusja z Rosjanami o Katyniu powinna toczyć się w kategoriach moralnych , a nie statystycznych . Stalinizm w Rosji i na całym obszarze byłego sowieckiego imperium od dawna pokazywany był również przez prymat indywidualnych losów ofiar. Rehabilitacja ofiar stalinizmu nadzwyczaj selektywna . Morderca chłopów z Tambowa Tuchaczewski , Bucharin , Rykow , Radek i wielu innych , którzy jako członkowie Politbiura , czy premierzy , uczestniczyli w mordach , zostali zrehabilitowani tylko dlatego , że Stalin ich skazał .Byli to tacy sami mordercy zza biurka , którym historia spłatała dwa razy figla .
Niestety , siłę argumentacji osłabiaja braki z arytmetyki , klasa czwarta podstawówki .
90 + 30 + 2 =150 ? Kłania tu sie szkoła Grossa , który ofiary mnoży jak Lejzorek Rojtszaniec króliki u Erenburga . Trochę szacunka dla czytelnika i precyzji , bo reszta przestaje być wiarygodna . Warto przy okazji podkreślic humanitarne sposoby powstrzymania komunizmu , stosowane przez Amerykanów w Wietnamie . Siła argumentów do dziś robi wrażenie na żyjących do dziś Wietnamczykach .

R
Rozario Agro

" Jego przywódcy wysłali na śmierć od 120 do 150 mln osób."
dlaczego nie miliard, dwa miliardy. Panopticon.

Dodaj ogłoszenie