Daje przykład innym

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Krakowski niepełnosprawny narciarz na trasie Fot. Jadwiga Pociask

Krakowski niepełnosprawny narciarz na trasie Fot. Jadwiga Pociask

Rafał Szumiec z Drugiej Strony Sportu z Krakowa zdobył tytuł mistrza Polski w slalomie, slalomie gigancie i supergigancie w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w narciarstwie alpejskim niepełnosprawnych.
Krakowski niepełnosprawny narciarz na trasie Fot. Jadwiga Pociask

Krakowski niepełnosprawny narciarz na trasie Fot. Jadwiga Pociask

Krakowski niepełnosprawny narciarz na trasie Fot. Jadwiga Pociask

NARCIARSTWO ALPEJSKIE. Rafał Szumiec osiąga sukcesy i zaraża swą pasją

W MP, które zorganizowało Beskidzkie Zrzeszenie Sportowo-Rehabilitacyjne "Start" w Bielsku-Białej, rywalizowano w czterech konkurencjach: slalomie, slalomie gigancie, supergigancie i slalomie równoległym.

Drugi dzień MP był wyjątkowo udany dla zawodników Drugiej Strony Sportu, którzy zajęli trzy pierwsze miejsca w slalomie. Tytuł wicemistrza Polski zdobył Igor Sikorski. Tuż za nim do mety dojechał Bartłomiej Mrozek.

Zawodnicy DSS-u startowali w pozycji siedzącej, na specjalnym sprzęcie tzw. mono-ski. Jego głównym elementem jest dopasowany do ciała fotel, spełniający rolę buta narciarskiego. Do zachowania równowagi niezbędne są też kulonartki - krótkie kule zakończone płozami.

W poniedziałek zawody przeniosły się do Szczyrku, gdzie dwa dni z rzędu Szumiec ponownie okazał się bezkonkurencyjny w slalomie gigancie i supergigancie na najbardziej wymagającej trasie w Polsce.

Rafał trenuje od dziecka. Zaczynał od kolarstwa górskiego, a w Jaśle, skąd pochodzi, miał do rowerowych wypraw idealne warunki. Jego mama nieraz zamartwiała się, kiedy razem z bratem znikali za drzwiami, aby długie godziny spędzić na szlaku. Ale chociaż nieraz zdarzało mu się wracać do domu z obdartymi kolanami i siniakami - zupełnie się tym nie przejmował.

Tamtego dnia, kiedy zdarzył się wypadek, Rafał brał udział w zawodach kolarskich o Puchar Tarnowa. Warunki do zjazdu były idealne, ale nieszczęśliwy traf chciał, że upadek z roweru spowodował uszkodzenie rdzenia kręgowego. - Gdyby nie tamto wydarzenie, być może moje życie wyglądałoby dziś zupełnie inaczej. Ale najważniejsze to nie oglądać się za siebie - mówi. Pamięta, jak w czasie pobytu w szpitalu jego brat wpadł do sali z radosną nowiną: - Słuchaj, mam już dla ciebie narty.

- Powiedział mi wtedy, że jeszcze nieraz pojedziemy razem w góry i rzeczywiście tak się stało - wspomina Rafał. Ciężka praca na treningach doprowadziła go potem do startu w igrzyskach paraolimpijskich w Vancouver. Na paraolimpiadę przyjechało wtedy ponad 500 sportowców z 44 państw.

Dziś Rafał nie tylko osiąga sukcesy w sporcie, ale zaraża też pasją inne osoby. Razem z Katarzyną Rogowiec założyli klub sportowy - Druga Strona Sportu, gdzie osoby niepełnosprawne mogą trenować pływanie, jazdę na handbike'u i mono-ski.

- Rafał zawsze był dla mnie przykładem, że niemożliwe nie istnieje. W zawodach rywalizujemy, ale na co dzień jesteśmy przede wszystkim dobrymi kumplami. A przed nami kolejne, ważne zawody - mówi Igor Sikorski.

Igor i Rafał należą do kadry Polski narciarzy alpejskich. Dziś wyjeżdżają na kolejne zawody do Austrii, ostatnie już w tym sezonie, by walczyć o zakwalifikowanie się na kolejne igrzyska - tym razem przyszłoroczne w Soczi.

Małgorzata Prochal

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo