Damianek przyszedł na świat zbyt wcześnie. Chłopczyk ze Skały nie ma siły, żeby siedzieć, ale walczy o życie

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Damianek Mosurek ze Skały urodził się jako wcześniak. Przez pierwsze miesiące walczyło o życie, a teraz walczy o przeszczep wątroby Fot. Archiwum rodzinne
Damianek Mosurek próbuje się uśmiechać, obraca się z plecków na boki. Tyle potrafi sam. Chłopczyk ma rok i cztery miesiące oraz mnóstwo chorób. W pierwszych miesiącach po urodzeniu jego domem był szpital na ul. Kopernika w Krakowie. Lekarze cudem utrzymali go przy życiu. Potem nie dawali szansy na leczenie. Ratunkiem może być przeszczep wątroby, ale w Polce mu odmówiono takiej operacji. Gdy rodzice tracili nadzieję, pojawiła się iskierka szans na przeszczep za granicą.

FLESZ - Od 1 sierpnia po receptę do pielęgniarki

Możliwości leczenia i przeprowadzenia operacji zaczęło szukać Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER. Koszty transplantacji i leczenia poza krajem wyceniono wstępnie na 100 tys. euro. Rodzice dziecka poszukują rozpaczliwie pieniędzy. Zaczęły się zbiórki.

- Damianek zbyt szybko pojawił się na świecie. Czekaliśmy na niego bardzo, ale jest skrajnym wcześniakiem, urodził się w 29. tygodniu zamiast w 40. - mówią rodzice Ewelina i Piotr Mosurkowie. Był niedotleniony. Choroby Damianka trudno wymienić, a co dopiero radzić sobie z nimi. Dziecko ma uszkodzoną wątrobę, retinopatię, dysplazję oskrzelowo-płucną, ubytek przegrody międzyprzedsionkowej, miał wylewy IV stopnia, padaczkę, encefalopatię niedotleniowo-niedokrwienna.

Mama chłopca - pani Ewelina ze łzami wspomina poród. - Nic nie wskazywało na taki kłopot. Ciąża przebiegała prawidłowo, pierwsze i drugie badania prenatalne wyszły dobrze. Gdy mąż zawiózł mnie na trzecie badanie okazało się, że jest duży problem. Usłyszałam, że są słabe przepływy krwi, co groziło śmiercią dziecka, zdecydowano o natychmiastowej cesarce - mówi mama. - Synek po urodzeniu ważył 790 gram. Taki maleńki wymagał resuscytacji oddechowej. Lekarze nie dawali nam szans. W 10-stopniowej skali Apgar dostał 6 punktów. Gdy pytaliśmy o jego stan, powiedziano nam, że na przeżycie kluczowe będą dwa tygodnie. Jak można przyjąć taką odpowiedź? - wzdycha pani Ewelina.

Damianek urodził się bez cholestazy - choroby wątroby, ale po kilku dniach okazało się, że ja ma. Od urodzenia w kwietniu, do sierpnia był w szpitalu. To była intensywna terapia - nie można było zostawać z dzieckiem na noc. Rodzice co rano dzień w dzień wracali do szpitala.

W końcu bez nadziei na leczenie wypisano dziecko. Mama dokarmia go jak może - wysokokalorycznymi posiłkami, stara się aby przybrał na wadze, co postępuje słabo. Obecnie ma 16 miesięcy i waży 6 kg. - Jest opóźniony, sam nie siedzi, nie ma na to siły. Obraca się tylko z plecków na boki - mówi mama.

Rodzicom i rodzeństwu chłopca - a ma on jeszcze 16-letnią siostrę Klaudię i 17-letniego brata Dawida - ciężko pogodzić się z chorobą. Nie mogą zrozumieć dlaczego zaatakowała wątrobę chłopca, skoro badania genetyczne nie wskazywały na to.

Po walce o życie dziecka przyszedł drugi cios dla rodziny. - W Warszawie odmówiono nam przeszczepu wątroby. Damianek jest tak słaby, że nie został zakwalifikowany do operacji - nie może zrozumieć mama. Gdy po badaniach w Centrum Zdrowia Dziecka zabierano Mosurkom nadzieję na leczenie synka, to ktoś poradził im wizytę prywatną u lekarki, która oglądnęła dziecko i wskazała nową drogę. Poradziła kontakt ze Stowarzyszeniem Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, które szuka szpitali robiących przeszczepy za granicą.

Znów pojawiła się szansa na leczenie Damianka poza granicami Polski. - Obecnie tłumaczymy dokumenty, które fundacja rozsyła po Europie. Mamy nadzieję, że znajdzie się szpital, który przeprowadzi operację - mówi pani Ewelina.

Stowarzyszenia LIVER szacuje na podstawie podobnych przypadków, że na transplantację wątroby potrzeba ponad 100 tys. euro. Zaczęły się prośby o pomoc, drukowanie ulotek i zbiórki pieniędzy. Na konto stowarzyszenia oraz na portalu Siepomaga. Mieszkańcy Skały chcą organizować akcje pomocy, włączają się do zbiórki, starają się ją rozpropagować.

W internecie jest także konto facebookowe wspierające zbiórkę dla Damianka - to Licytacje dla Misia Damisia. Kolejnym wsparciem jest także znana z pomagania Dorota Dżugan, która ze swoja Fundacją Licytuje Pomagam zbiera fundusze na rzecz Damianka Mosurka.

Możesz pomóc

Wpłaty na konto: 94 1750 0012 0000 0000 2068 7444
Tytułem: Darowizna na rzecz Damiana Mosurka.

Zbiórka internetowa na Siepomaga: https://www.siepomaga.pl/damian-mosurek?fbclid=IwAR2Dm7YguHycn7ntwGkWd0JOKLmqG5t4qdcvXFPOZRoT7m6K-esLWhtQyjM

Wielkie sprzątanie w rezerwacie Doliny Racławki. Przybyli oc...

Czytaj także

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3