"Dar serca" dla Gabrysia

Redakcja
Gabryś przeszedł trzy operacje, w tym dwie serca FOT. ARCHIWUM
Gabryś przeszedł trzy operacje, w tym dwie serca FOT. ARCHIWUM
Gabryś 2 kwietnia będzie obchodził pierwsze urodziny. Razem z rodzicami i starszą siostrą mieszka w Jasienicy.

Gabryś przeszedł trzy operacje, w tym dwie serca FOT. ARCHIWUM

KONCERT CHARYTATYWNY. Przyjaciele rodziców niespełna rocznego chłopca z wadą serca idą z pomocą

Złożona wada serca (na którą składa się m.in. brak lewej komory) z jaką się urodził spowodowała, że dziewięć z jedenastu miesięcy, które sobie liczy spędził w szpitalu, zamiast w domu. Przeszedł trzy operacje, w tym dwie serca. Przed nim kolejna, choć nie wiadomo jeszcze, kiedy zostanie jej poddany.

Pierwsze dni życia chłopca były krytyczne, dlatego chłopiec został ochrzczony w szpitalu. Jego rodzice wierzą, że to dało mu siłę do walki o siebie. O tym, że maleńki Gabryś nie "odpuszcza" i cały czas walczy, ale także o tym, że każdego dnia nieustannie walczą o niego jego rodzice mówi nam Katarzyna Burzawa, ich przyjaciółka, która razem z nimi pracuje w Warsztatach Terapii Zajęciowej (mama Gabrysia w tej chwili przebywa na urlopie macierzyńskim). - Jako ich przyjaciele chcieliśmy im pomóc, a ponieważ nie mamy odpowiednich środków, postanowiliśmy zorganizować koncert charytatywny, a właściwie dwa koncerty. Zatytułowaliśmy je "Dar serca", bo tym właśnie są. Zespoły: Big Band i V Speed zgodziły się zagrać charytatywnie, także lokal został nam udostępniony nieodpłatnie przez dyrekcję MGOKiS w Dobczycach - mówi pani Kasia.

Artur Błachut, tata Gabrysia mówi, że przyjaciele z pracy już wcześniej okazali im pomoc organizując wśród siebie składkę, za co oboje z żoną są im wdzięczni. Mają nadzieję, że najgorszy, także pod względem finansowym okres, jest za nimi, bo wraz w powrotem Gabrysia do domu skończyły się codzienne wyjazdy do Krakowa, które pochłaniały mnóstwo środków. Przed nimi jednak czas rehabilitacji chłopczyka, w dalszej na perspektywie kolejna operacja, a poza tym przez cały czas wydatki związane z lekami, które musi przyjmować i specjalnym jedzeniem, którym maluch jest karmiony. Są także zaciągnięte w najtrudniejszym okresie zobowiązania, które chcą spłacić. Pan Artur ma nadzieję, że kiedy przyjdzie czas następnej operacji lekarze będą w stanie przeprowadzić ją na miejscu, w szpitalu w Krakowie-Prokocimiu, i nie trzeba będzie szukać pomocy za granicą, gdzie koszty operacji sięgają 20 tys. euro. Ponieważ jednak wie, że taką ewentualność musi również wziąć pod uwagę, chciałby, aby byli na to choć w części przygotowani.

Ich marzeniem jest także umożliwienie synowi wyjazdu nad morze jeszcze w tym, lub w przyszłym roku, w zależności od tego, na co pozwolą lekarze. Na razie z utęsknieniem wyczekują ocieplenia, aby w końcu móc bez obawy złapania infekcji, wychodzić z synkiem na spacery. Jak do tej pory Gabryś miał okazję przyglądać się przyrodzie i całemu zewnętrznemu światu jedynie podczas przerwy w pobycie w szpitalu, w sierpniu ubiegłego roku. Poza tym na zewnątrz domu lub szpitala przebywał tylko przy okazji przejazdów od jednego do drugiego z tych miejsc.

Rodziców cieszy fakt, że chłopiec psychicznie rozwija się prawidłowo. Uważnie śledzą także każdy postęp w jego rozwoju fizycznym, który z racji wady serca i przeprowadzonych operacji nie postępuje jak u zdrowych rówieśników chłopca. Gabryś jeszcze nie potrafi sam siadać, nie do końca potrafi się samodzielnie obrócić na brzuch, za to - o czym opowiada z radością jego tata - zaczyna unosić głowę leżąc na brzuchu, co jest szczególnie ważne, bo przez długi czas w tej pozycji nie można było go kłaść.
W przyszłym tygodniu czeka ich pierwsza po dłuższej przerwie, kontrolna wizyta u szpitalnego kardiologa. Mają nadzieję usłyszeć od lekarzy dobre wiadomości.

KATARZYNA HOŁUJ

myslenicki@dziennik.krakow.pl

Jak można pomóc Gabrysiowi?

Można przyjść na jeden z koncertów. Pierwszy z nich odbędzie się w niedzielę (14 marca br.) o godzinie 17-tej w MGOKiS w Dobczycach. Wstęp jest wolny, ale w trakcie koncertu będzie prowadzona zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację Gabrysia. Organizatorzy zaplanowali także aukcję prac plastycznych przekazanych specjalnie na ten cel przez uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej. Na leczenie dziecka można także przekazywać pieniądze dokonując wpłat na konto Fundacji Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej: 12 1160 2202 0000 0001 4668 2533 (wpłaty w zł), lub 09 1160 2202 0000 0001 2152 1272 (wpłaty w euro). W obydwu konieczny jest dopisek: "Gabriel Błachut". Pomóc można także przekazując, przy okazji rocznego rozliczenia, na rzecz Gabrysia 1 procent podatku. W formularzu PIT należy podać nazwę: Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej, numer KRS: 0000266644, a w polu informacje dodatkowe wpisać: "Gabriel Błachut".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie