Dar serca dla kamedułów

Redakcja
Z radością i deklaracją modlitwy za wszystkich, którzy włączyli się w naszą akcję pomocy, przyjmował ojciec Maksymilian materialny wyraz wsparcia Czytelników "Dziennika" i zapewnienia o kontynuowaniu akcji

   (INF. WŁ.) Jak zapowiadaliśmy, wczoraj prezes Wydawnictwa Jagiellonia SA, wydającego m.in. "Dziennik Polski", Wojciech Taczanowski przekazał na ręce przeora klasztoru Kamedułów ojca Maksymiliana M. Witolda Kozłowskiego potwierdzenie wpłaty na kwotę 120 tys. złotych, jakie zebraliśmy w naszej akcji pomocy mnichom ze Srebrnej Góry. Zainicjowaliśmy ją w lecie wystawą w krakowskim Barbakanie fotogramów prezentujących życie mnichów za klasztornymi murami, teraz prezentowaną w Bielsku-Białej, a kontynuować będziemy nieprzerwanie.
   Wierzymy wszak, że Czytelnicy - poruszeni skalą potrzeb, jak i przekonani o ciążącej na nas wszystkich powinności - zechcą nadal okazywać swą szczodrość dla tych, którzy żyją w myśl maksymy: "O Błogosławiona Samotności, która otwierasz serca na Boga i ludzi".
   A nastąpiło symboliczne przekazanie owej kwoty właśnie w eremie, który za tę sumę zostanie wyremontowany. To w nim niegdyś przez 6 lat mieszkał obecny przeor ojciec Maksymilian, nabawiając się dokuczliwego reumatyzmu. Bo też wilgoć w tych postawionych na początku XVII wieku domkach jest przeraźliwa; wystarczy sobie wyobrazić, że drewniana podłoga była kładziona wprost na klepisko. A ogrzewany był taki erem, o powierzchni 70 m kw., jednym kaflowym piecem, z którego ciepło nie miało możliwości dotrzeć do wszystkich pomieszczeń.
   Wyobraźmy sobie taki domek; oto korytarzyk, z którego na prawo wchodzi się do małej kaplicy, a kawałek dalej - do pomieszczenia gospodarczego; na lewo zaś - do dwóch połączonych ze sobą celi. Pierwsza to sypialnia i zarazem pokój do lektury i studiów, druga, sąsiadująca z sanitariatem, służy do prac rzemieślniczych. Wszak przyświeca mnichom i inna sentencja: "Ora et labora" (módl się i pracuj).
   Z radością i deklaracją modlitwy za wszystkich, którzy włączyli się w naszą akcję pomocy, przyjmował ojciec Maksymilian ów materialny wyraz wsparcia, jak i zapewnienia, że "Dziennik Polski" wraz ze swymi Czytelnikami będzie towarzyszył mnichom z Bielan nadal. Tak jak oni swą obecnością i modlitwą są z nami już cztery wieki. - Cieszymy się, że ktoś się nami zajął, że upomniał się o warunki, w jakich żyjemy i o to miejsce, wpisane w polską historię. Ratowanie naszych eremów ma tym większy sens, że rośnie ilość powołań, a my nie mamy warunków, by przyjmować kolejnych braci - mówił ojciec Maksymilian.
   I też, dodawał półżartem, nie traciliśmy nadziei, w czym wspierał nas sędziwy ojciec Doroteusz, którego nazywamy mnichem od spraw beznadziejnych.
   - Do remontu domku przystąpimy niebawem - deklarował przeor, już teraz zapraszając na oddanie, pewnie już latem, eremu, na którym widnieć będzie tabliczka informująca, że to dar Czytelników "Dziennika Polskiego". - Jestem wraz z całą naszą wspólnotą poruszony akcją "Dziennika Polskiego", który poruszył serca swych Czytelników i tym dużym odzewem. Oto po paru miesiącach odbieram dar, który sprawi, że ten erem będzie mógł służyć znów jednemu z nas - wyrażał radość ojciec Maksymilian.
   Dodajmy, że w takich stojących od wieków domkach wciąż jeszcze mieszkają mnisi.
   Kierował swe słowa wdzięczności przeor klasztoru zarówno do członków Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia - prezesa Wojciecha Taczanowskiego, wiceprezesów Tomasza Domalewskiego i Czesława T. Niemczyńskiego, jak i tworzących komitet pomocy kamedułom: Andrzeja Lenczowskiego - redaktora naczelnego "Dziennika", Stanisława Mazura - sekretarza Rady Nadzorczej Wydawnictwa Jagiellonia oraz Bogusława Śliza - dyrektora finansowego wydawnictwa.
   A jak może wyglądać erem gruntownie odnowiony, również mogliśmy się wczoraj przekonać; zachowane XVII-wieczne stropy, nowe tynki, elektryczne ogrzewanie, a przede wszystkim podłoga zabezpieczona przed wilgocią.
   Wilgoć to największy wróg obiektów. Jej destrukcyjny wpływ widać zarówno w kościele, wszak niedawno restaurowanym, w bibliotece starodruków, jak i w tzw. forysterii, czyli domu gościnnym, który grozi zawaleniem. A wszak to m.in. miejsce, gdzie, korzystając z przywileju przysługującego kobietom z najbliższej rodziny fundatora lub rodziny monarchy, nocowała w październiku 1698 roku królowa Marysieńka, wdowa po Janie III Sobieskim.
   Walczyć z wilgocią mogliby kameduli skuteczniej, gdyby wreszcie została rozwiązana kwestia opłat za prąd. Sam klasztor nie jest w stanie uregulować zobowiązań, a dług wobec zakładu energetycznego wynosi już 30 tys. zł. Kameduli liczą, że niedawne deklaracje rozwiązania problemu, jakie padły ze strony władz wojewódzkich, jak i ministra kultury przyniosą rozwiązanie.
   A my - cóż, zbieramy pieniądze na remont drugiego domku. Złożą się nań kwoty, jakie ostatnio wpłacili: Henryk Kuśnierz, Elżbieta Frydecka-Łaptaś, Jerzy Pyz, Anna Ślusarek, Marek Zieliński, Ewa Elżbieta Trzópek, Barbara Olszewska, Stefan Janos, Maria Szczerbak, Maria Angerman, Zbigniew Krzemień, Janina Jeleń, Zofia Maton, Stanisław Grzyb, Paweł Doupal, Jolanta Kotula, Henryk Bajorek oraz Petrocom sp. z o.o.
   Mamy 10 351 zł - i znów będziemy gromadzić środki, aż uzbiera się kolejna kwota 120 tys. na remont drugiego domku, by z równą radością, i ku radości kamedułów, móc im ją przekazać. By swej Bożej i ludzkiej posługi nie musieli sprawować kosztem zdrowia.
   Jak już informowaliśmy, trwa obecnie wystawa 70 fotogramów w Bielsku-Białej, w piątek za tydzień zakończy się ona, jak i krakowska, aukcją. Po czym prace Adama Bujaka, Wojciecha Cachela, Jakuba Ciećkiewicza, Pawła Jaroszewskiego, Adama Raszki i Tadeusza Warczaka powędrują do Zakopanego. Społeczność Podhala już nie raz dawała dowód swej ofiarności i przywiązania do spraw ducha…
WACŁAW KRUPIŃSKI

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie