Dariusz Bijak żegna się ze Świtem Krzeszowice

Redakcja
IV LIGA PIŁKARSKA. - Mam ambicje, chciałbym się rozwijać. A w tym momencie nie ma nawet gwarancji, że drużyna zagra wiosną - mówi trener, który podjął decyzję o odejściu z krzeszowickiego klubu.

Misja Dariusza Bijaka w Świcie trwała dwa i pół roku. Pierwszy przyniósł awans do IV ligi, drugi - piąte miejsce na tym szczeblu. Udanym występom drużyny towarzyszyły jednak coraz większe problemy finansowe klubu. Przed obecnym sezonem zespół został dotkliwie osłabiony. Mimo to, jesienną kampanię zakończył w środku tabeli.

- Zadziałała chyba siła rozpędu, dzięki niej jakoś dociągnęliśmy do końca - mówi Bijak. - Ale przyszłość rysuje się w jeszcze ciemniejszych barwach. Nawet jeśli zespół miałby nadal grać, to pozostanie z niego połowa zawodników. Ci, dla których występy w Świcie wiążą się z jakimiś kosztami - mowa przede wszystkim o piłkarzach dojeżdżających z Krakowa - raczej w drużynie nie zostaną. Trudno się dziwić, że nie chcą dokładać do gry ze swoich pieniędzy. Szkoda, że tak to się kończy, zwłaszcza że nie tak dawno snuto w klubie plany, by powalczyć o coś więcej niż czwarta liga.

Te plany związane były z inwestycją, o którą starały się osoby wspierające klub. Chciały wybudować przy stadionie obiekt handlowo-usługowy, zobowiązując się do przekazywania Świtowi kilkunastu tys. zł miesięcznie. Radni nie wyrazili zgody na budowę i ówczesny zarząd - w którym byli potencjalni inwestorzy - wiosną podał się do dymisji.

Tomasz Bochenek

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

$$$

Tak się właśnie kończy robienie z małych klubików potężnych klubów. Ileż to już jest takich przykładów - Kmita, Heko, Odra, pewnie nie długo Okocimski itd. Dopóki prezesi nie nauczą się, że w klubach z niższych lig nie powinno być płacenia za grę -ew. zwrot kosztów dojazdów to polki futbol będzie dalej tam gdzie jest.

Dodaj ogłoszenie