Dariusz Pawlusiński gra w drużynie z synem!

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Piekielnie silny strzał prawą nogą był jednym z wielkich atutów Dariusza Pawlusińskiego
Piekielnie silny strzał prawą nogą był jednym z wielkich atutów Dariusza Pawlusińskiego Fot. Wojciech Matusik
Piłka nożna. Kiedy Dariusz występował w Cracovii, Dawid był na meczach chłopcem od podawania piłek. Dziś Pawlusińscy - ojciec i syn - grają w jednej drużynie, w III lidze.

- Z taką sytuacją do tej pory się nie spotkałem. Pewnie na niskich szczeblach rozgrywek się to zdarza, ale na poziomie III ligi, nie mówiąc o wyższych ligach, jesteśmy ewenementem - przyznaje Dariusz Pawlusiński.

Były piłkarz m.in. Cracovii (w latach 2005-2010) oraz Termaliki (2011-2014) w listopadzie skończy 38 lat. Dwa poprzednie sezony spędził w Rakowie Częstochowa.

- Skończyła mi się umowa i miałem w planach kończyć z grą. Nie ukrywam, że w tym wieku nie jest łatwo zejść do biegania za piłką po wioskach, tym bardziej że reakcje na trybunach są różne - opowiada strzelec 26 goli w ekstraklasie. A dziś zawodnik Unii Turza Śląska, beniaminka III ligi. - Inicjatorem sprowadzenia mnie do klubu był Jan Adamczyk, trener, z którym miałem jeszcze styczność w juniorach Odry Wodzisław.

Ale Dariusz do Unii nie przyszedł sam. W zespole pojawił się także Dawid Pawlusiński, rocznik 1997, wychowanek „Pasów”.

- Po rozmowach z Dawidem uznaliśmy, że chciałby i powinien trochę więcej grać. Cracovia nie umożliwiła mu tego, czy to w juniorach, czy w drużynie rezerwowej - mówi doświadczony zawodnik. - Zdecydowaliśmy więc, że Dawid pójdzie ze mną. Ale nie jest to łatwa sytuacja. Ludzie patrzą na niego przez pryzmat mojej osoby i jest mu przez to trudniej zaistnieć.

Konkretnie: chłopak, który w grudniu skończy 19 lat, musi rywalizować o skład z facetem mającym na koncie prawie 150 meczów w ekstraklasie, ostatnio grającym w II lidze.

- Występuję z boku boiska, Dawid też jest nominalnie bocznym pomocnikiem. Dlatego de facto musimy walczyć o miejsce na tej samej, prawej stronie. Łatwo mu pola nie oddaję, niestety, na razie jest zawodnikiem wchodzącym z ławki - przyznaje Dariusz.

Kwestia kolejna to nowe relacje, jakie musiały pojawić się w nowej sytuacji między piłkarzami Pawlusińskimi.

- Dawid był trochę zakłopotany, bo nie wiedział, jak się do mnie zwracać na boisku - opowiada jego ojciec. - Na co dzień mówi mi „tato”, ale obaj mieliśmy świadomość, że jak kibice usłyszą: „tato, podaj!”, „tato, strzelaj!”, to będzie śmiesznie. Ja też się z tym dziwnie czułem, dlatego powiedziałem, żeby na boisku mówił mi po imieniu. Dodam, że Dawid odziedziczył po mnie ksywę i tutaj to na niego mówią „Plastik” - uśmiecha się Dariusz Pawlusiński.

Do tej pory raz - 28 sierpnia w meczu z Olimpią Kowary - zdarzyło się, że tata i syn wyszli razem w podstawowym składzie. To był ten jedyny dotychczas raz, kiedy Dawid miał miejsce w jedenastce.

- Powtarzam: to nie jest łatwa sytuacja. Gdyby latem była możliwość umieszczenia Dawida w innym klubie, to do niej bym się skłaniał. Ale jak to się mówi: co nas nie zabije, to nas wzmocni - nie ukrywa Pawlusiński-senior. - Cieszę się z tego, że mam oko na Dawida. Kiedy grałem w Rakowie, on był w Krakowie sam i wiem z opowieści, że na treningach różnie bywało. Tutaj widzę, co robi i powiem tak: chce czy nie, musi zasuwać.

Gra w trzytysięcznej Turzy Śląskiej, leżącej pod Wodzisławiem, wiąże się z powrotem Pawlusińskich w rodzinne strony Dariusza. - Samochodem na stadion mam pięć minut - mówi piłkarz, wciąż posiadający też mieszkanie w Krakowie.

Unia to mały klub. Jego organizacja i skromne możliwości finansowe to coś nowego dla Pawlusińskiego po ponad 15 latach zawodowego grania w piłkę. - Celem jest utrzymanie w III lidze - przyznaje Dariusz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3