Darmowe porady prawne to na razie porażka

Marcin Banasik
Aplikant radcowski Piotr Dróżdż twierdzi, że projekt bezpłatnej pomocy prawnej jest zbyt mało rozpromowany w społeczeństwie
Aplikant radcowski Piotr Dróżdż twierdzi, że projekt bezpłatnej pomocy prawnej jest zbyt mało rozpromowany w społeczeństwie fot. Piotr Idem
Społeczeństwo. Przez pół roku w 133 małopolskich punktach bezpłatnej pomocy adwokaci i radcowie prawni udzielili porad ok. 13,5 tys. osób.

- Pierwsze półrocze projektu bezpłatnych porad prawnych to porażka. Teraz jest nieco więcej świadomych petentów, ale prawnicy wciąż więcej czasu spędzają na czekaniu na klientów niż na pomocy dla nich - mówi jeden z adwokatów, który udziela porad w centrum Krakowa.

W styczniu br. w całej Polsce otwarto ok. 1,5 tys. punktów bezpłatnych porad prawnych. Od stycznia do końca czerwca eksperci udzieli w nich 200 tys. porad. Radca prawny Bożena Turecka dyżuruje raz w tygodniu przez cztery godziny w Urzędzie Miasta przy pl. Wszystkich Świętych w Krakowie. - W miesiącu odwiedza mnie od 3 do 15 osób. Ludzie przychodzą głównie ze sprawami spadkowymi i mieszkaniowymi - mówi mec. Bożena Turecka.

Podkreśla, że trudno jest ocenić, czy porady są skuteczną pomocą prawną. - Osoby, którym pomagam napisać np. pismo do sądu, już później do mnie nie wracają. Trudno więc prowadzić statystyki - dodaje.

Aplikant radcowski Piotr Dróżdż dyżuruje w siedzibie Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przy ul. Centralnej. - Podczas jednego dyżuru przychodzi co najwyżej kilka osób - mówi mec. Piotr Dróżdż. Uważa jednak, że osoby, którym przysługuje bezpłatna pomoc prawna, wciąż nie są dostatecznie informowane o dostępnych dyżurach.

Źródło: gazetakrakowska.pl

Zgadza się z nim radca prawny Mariusz Boruch, który prowadzi w Krakowie kancelarię udzielającą m.in. płatnych porad prawnych. Uważa on, że 200 tys. bezpłatnych porad w skali kraju to niewiele.

- Po głośnym odtrąbieniu rozpoczęcia projektu nikt później nie zadbał o dalszy rozwój tej formy pomocy prawnej. Z drugiej strony to, co bezpłatne często jest odbierane jako coś o niskiej jakości. Tak mogło być również w tym przypadku - twierdzi prawnik.

Wioletta Olszewska z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości odpowiada, że rzetelne sporządzenie oceny projektu wymaga przeprowadzenia jej po upływie określonego czasu.

- Posiadane przez nas obecnie informacje nie są wystarczające, aby jednoznacznie przesądzić o ewentualnej konieczności i kierunku zmian legislacyjnych w tym projekcie - mówi Wioletta Olszewska.

Kancelaria mec. Mariusza Borucha przez kilka lat również udzielała bezpłatnych porad, zanim ruszył projekt rządowy.

- Zrezygnowaliśmy, ponieważ było to bardzo problematyczne. Przykładem niech będzie Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, który bez konsultacji z nami kierował do nas swoich petentów. W związku z tym niejednokrotnie spotykaliśmy się z dużą liczbą tzw. trudnych klientów, którym bardziej od porady prawnej zależało chyba na potwierdzeniu ich własnych racji - mówi prawnik.

W Krakowie działa 30 bezpłatnych punktów porad prawnych. W całej Małopolsce jest ich 133. Eksperci mają pomagać głównie osobom uboższym, spełniającym kryteria do uzyskania świadczeń z pomocy społecznej. Oprócz nich prawnik za darmo pomoże młodzieży do 26. roku życia (głównie studentom), osobom posiadającym Kartę Dużej Rodziny, osobom starszym po ukończeniu 65 lat, kombatantom, weteranom wojennym i osobom zagrożonym lub poszkodowanym katastrofą, w tym naturalną.

Do skorzystania z pomocy prawników kwalifikuje się ok. 21 mln osób.

marcin.banasik@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz

Ja chyba bałbym się zaufać studentowi w sprawach, które często decydują o naszym dalszym życiu... Lepiej chyba zapłacić i udać się do specjalisty. Ja ostatnio podjąłem współpracę z mecenas Węgrzynowicz- Cichońską i musze powiedzieć, że to prawdziwa profesjonalistka. Czasem warto zapłacić, ale mieć pewność, że porada będzie dobra.

D
Damian

Z całym szacunkiem do studenckiej poradni prawa i innych tego typu instytucji... Studenci niewiele pomogą, to jeszcze żółtodzioby... żeby zasięgnąć prawdziwej porady prawnej trzeba zaplacic a wcale nie musi to być dużo pieniędzy. Ja dwa razy korzystałem z porady //sprawa spadkowa// u pani mecenas Wegrzynowicz-Cichonskiej i na szczęście nie zrujnowalo mnie to finansowo a jakość usługi - profesjonalna

Dodaj ogłoszenie