Dawno nie grałem przy Łazienkowskiej

SAS
Strzelec 24 pierwszoligowych goli w tym sezonie, Tomasz Frankowski zagrał w końcówce pucharowego spotkania z Pogonią, choć miał problemy z przywodzicielem. Przez trzy następne dni wykonywał ćwiczenia. Chyba nie zabraknie go w meczu z Legią.

Tomasz Frankowski:

Strzelec 24 pierwszoligowych goli w tym sezonie, Tomasz Frankowski zagrał w końcówce pucharowego spotkania z Pogonią, choć miał problemy z przywodzicielem. Przez trzy następne dni wykonywał ćwiczenia. Chyba nie zabraknie go w meczu z Legią.

   - Nabrałem medykamentów, powinienem więc się wyleczyć - mówił wczoraj "Franek". - Jeśli mamy już Legię czymś zaskoczyć, to dobrą formą, bo ostatnio nie tylko nasi niedzielni rywale, ale my także graliśmy poniżej oczekiwań. My jednak wygrywamy, a Legia raczej nie.
   Dawno na stadionie przy Łazienkowskiej nie występowaliśmy. Jedziemy tam bez jakichkolwiek obaw, bo mamy przewagę dwunastu punktów nad drugą w tabeli drużyną. To zapewnia nam spokój, pozwala z pewnym dystansem podejść do meczu. Utrudnić grę może nam to, że kilku chłopaków chorowało i leczyło kontuzje. Mamy jednak jeszcze trochę czasu, żeby się wykurować.
   Mnie zależy na tym występie, ponieważ chyba już trzy lata nie rozgrywałem na stadionie Legii ligowego spotkania. Będzie okazja do przypomnienia się warszawskiej widowni. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że nie zdobędę bramki, ale nie sądzę, aby to pozbawiło mnie miejsca w kadrze narodowej. Jakiś kredyt zaufania u trenera Janasa już sobie wypracowałem.
   Może się zdarzyć, że tak, jak w 2001 roku właśnie przy Łazienkowskiej przypieczętujemy kolejny tytuł. Nie obawiam się nieodpowiedniego zachowania kibiców Legii. Chciałbym, żeby taka atmosfera jak tam była na innych stadionach polskiej ligi. Ja lubię tam grać. Zresztą po występach w europejskich pucharach na największych obiektach w Europie nic nie jest nas w stanie zaskoczyć i przeszkodzić w prowadzeniu gry.
   Sporo goli Legii strzeliłem, lecz tak się składa, że gdy o tym się pisze w gazetach, mam problemy z pokonaniem bramkarza Legii. Lepiej więc tego nie rozdmuchiwać. Moje problemy strzeleckie wynikają głównie z tego, że w większości meczów nie byłem w pełni zdrowy. I to jest przyczyna słabszej skuteczności. (SAS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie