Debata o edukacji seniorów. Uczysz się, więc jesteś...

Debata o edukacji seniorów. Uczysz się, więc jesteś [ZDJĘCIA]

Ewa Piłat

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

1/15
przejdź do galerii

© fot. Joanna Urbaniec

Nie zatrzymamy postępu, ale możemy spróbować za nim nadążyć. Tylko dzięki uczeniu się możemy zdobyć nową wiedzę i nowe umiejętności, które sprawią, że nie będziemy się czuli wyobcowani.
Dopóki pracujemy, jesteśmy zmuszeni do uczenia się nowych narzędzi, programów, technik. To nam pomaga w codziennym życiu, gdzie mamy coraz nowocześniejsze telefony, urządzenia AGD, bez problemu korzystamy z komputera, bo nowinek uczymy się na bieżąco. Nie pracując, powoli tracimy kontakt z tym, co nowe, przestajemy obsługiwać trudniejsze programy i urządzenia, przestajemy rozumieć świat.

Nie zatrzymamy postępu, ale możemy spróbować za nim nadążyć.
Tylko dzięki uczeniu się możemy zdobyć nową wiedzę i nowe umiejętności. Edukacja seniorów to nie tylko Uniwersytety Trzeciego Wieku (UTW), wykłady, prelekcje, ale także uczenie się praktycznych umiejętności niezbędnych w nowych dla seniorów sytuacjach, takich jak posługiwanie się kartą płatniczą, obsługa konta bankowego, smartfonu, czy przygotowanie posiłków zgodnie z dietą wymuszoną chorobą.

O różnych celach, formach, a przede wszystkim korzyściach, jakie niesie edukacja osób starszych, 1 września w redakcji „Dziennika Polskiego” dyskutowało grono ekspertów: Wiesława Borczyk - prezes Ogólnopolskiej Federacji UTW, dr Anna Okońska-Walkowicz - doradca prezydenta miasta Krakowa ds. polityki senioralnej, dr hab. Jolanta Perek-Białas - ekonomistka i socjolog (UJ oraz SGH), dr hab. Katarzyna Szczerbińska - lekarz geriatra, (Pracownia Badań nad Starzejącym się Społeczeństwem CM UJ), Maria Jedlińska - koordynator Szkoły @ktywnego Seniora z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, Aleksandra Kwiecień - Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Marian Krzewiński z Rady Krakowskich Seniorów. Debatę prowadziły Małgorzata Nitek - zastępca redaktora naczelnego „Dziennika Polskiego” oraz Ewa Piłat - pełnomocnik rektora UJ ds. Jagiellońskiego UTW.

Szmat czasu do zagospodarowania

- Ponad 20 lat kobiety i 16 lat mężczyźni - tyle średnio trwa czas spędzony na emeryturze w Polsce. Mimo że to około 2 lata krócej niż średnio w Europie, to nadal jest to szmat czasu do zagospodarowania. I wciąż się wydłuża - mówi dr hab. Jolanta Perek-Białas. - To, w jakiej kondycji jesteśmy na emeryturze i czym wypełniamy czas, zależy od tego, jak żyliśmy do tej pory. Słusznie zwrócono uwagę na niejako naturalne nabywanie nowych kompetencji w okresie aktywności zawodowej. Dlaczego ludzie lepiej przystosowują się do zmieniającej się rzeczywistości, kiedy jeszcze pracują? Bo muszą. Jeśli nie opanują nowego programu komputerowego albo każdego innego nowo wprowadzonego narzędzia, ryzykują utratę pracy.

Emeryci już niczego nie muszą. Jednak nicnierobienie jest niebezpieczne, głównie dla naszego zdrowia. Nasz potencjał biologiczny się wyczerpuje. Żyjemy na rezerwach. - Wiedza jest nam potrzebna, aby unikać sytuacji, które nam szkodzą - wyjaśnia dr hab. Katarzyna Szczerbińska. - To, jak żyjemy w fazie życia określanej starością, sprawia, że albo możemy przyśpieszyć czas degradacji organizmu lub przeciwnie - wydłużyć okres sprawności nawet do 85.-90. roku życia. Wiedza o funkcjonowaniu organizmu pomaga w interpretacji tego, co się z nim dzieje i w podejmowaniu właściwych działań. Wynika to z większej świadomości i skutkuje większą dbałością o zdrowie.

Na wyedukowanym seniorze bardzo zależy Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Tylko w ub.r. na samo leczenie szpitalne w sześciu oddziałach geriatrycznych w regionie, przez które przewinęło się 5 tys. pacjentów, małopolski NFZ wydał 14,5 mln zł. Te pieniądze można by lepiej spożytkować, gdyby... Tu lista jest długa, ale ważnymi pozycjami na niej są: niesłuchanie zaleceń lekarza, utrudniony kontakt z pacjentami, niepodejmowanie przez nich działań profilaktycznych. Łatwiej i szybciej leczy się świadomego pacjenta.

Edukacja prozdrowotna jest najważniejszym (ale nie jedynym) elementem programów Uniwersytetów Trzeciego Wieku. W Polsce działa ich już ponad 560, w Małopolsce 56. Studiuje w nich ok. 160-170 tys. studentów-seniorów. To zaledwie 2 proc. całej populacji osób starszych. Do UTW trafiają osoby najlepiej wykształcone, najbardziej aktywne, zazwyczaj w najlepszej kondycji fizycznej. - O studentach UTW czasami złośliwie, czasami z podziwem, mówi się, że to elita starości. Mając świadomość, że skupiamy najbardziej przebojowych seniorów, wykorzystujemy ich energię i determinację do załatwienia najważniejszych spraw dotyczących wszystkich osób starszych, także tych schorowanych, leżących lub po prostu biernych. Co roku na Forum III Wieku (najbliższe rozpocznie się 7 września), towarzyszącym Forum Ekonomicznemu w Krynicy, gościmy ministrów, polityków, naukowców, ekspertów i naciskamy na rozwijanie polityki senioralnej w Polsce - twierdzi prezes Wiesława Borczyk. Dla naukowców studenci trzeciego wieku są ciągłym przedmiotem badań. Ta grupa dowodzi bowiem, jak uczenie się w tym okresie potrafi zmienić styl życia i poprawić jego jakość.

Jeśli nie UTW, to co?

- Nie wszyscy mogą studiować w Uniwersytetach Trzeciego Wieku, dlatego w Krakowie zrodziła się koncepcja Centrów Aktywności Seniora. Doceniając ideę kształcenia przez całe życie stworzyliśmy miejsca, gdzie w trochę innej formule seniorzy mogą dobywać różne umiejętności. W Krakowie działa już 16 spośród 54 planowanych centrów. Starsi krakowianie poznają nowe technologie, uczą się języków, słuchają prelekcji na temat zdrowia i ćwiczą. O tym, jak wiedza teoretyczna szybko przekłada się na praktykę, świadczą zajęcia kulinarne. Racjonalne odżywianie znajduje wyraz w zdrowych posiłkach przygotowanych przez uczestniczki - mówi Anna Okońska-Walkowicz. W krakowskich Centrach działa obecnie ok. 1600 seniorów.

Swoje zasługi w edukowaniu seniorów mają też biblioteki, które wzięły na siebie obowiązek kształcenia cyfrowego swoich najstarszych czytelników. W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej już od 10 lat działa Szkoła @ktywnego Seniora. - Gdy zaczynaliśmy działalność, mieliśmy problem, aby znaleźć grupę 10 osób, chętnych do uczenia się obsługi komputera od podstaw. Teraz prawie nie ma takich kursów. Seniorzy chcą się uczyć zaawansowanych programów albo obsługi smartfonów. Kto połknął bakcyla komputerowego, już nie rozstanie się z tym urządzeniem. To nie znaczy, że polscy seniorzy opanowali umiejętności cyfrowe. Według badań, posiada je zaledwie 20 procent osób w grupie wiekowej 60-64 lata. W starszych grupach jest znacznie gorzej. Ludzie nie czują potrzeby uczenia się takich umiejętności, bo nie mają świadomości, jakie korzyści daje im internet i komputer - stwierdza Maria Jedlińska z WBP.

Czy mamy prawo uszczęśliwiać ich na siłę i zakłócać emerytalny spokój ciągłym namawianiem do podejmowania aktywności i do uczenia się na starość? - Tak, trzeba nas niepokoić dla naszego własnego dobra - uważa Marian Krzewiński z Rady Krakowskich Seniorów. - Udział w różnych rodzajach zajęć, to nie tylko konkretna wiedza, ale przede wszystkim integracja z rówieśnikami, powód do tego, aby wyjść z domu i spotkać się z ludźmi. Po prostu lepiej i ciekawiej żyć.

Cały zapis redakcyjnej debaty, wywiady, historię UTW, sylwetki niezwykłych seniorów i wiele interesujących artykułów znajdą Państwo w kwartalniku „Forum Seniora”, poświęconym edukacji, który ukaże się pod koniec września.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo