Debiuty, debiuty...

bk
Wynik ostatniej konfrontacji z Sanokiem jeszcze w III tercji pozostawał sprawą otwartą, tymczasem trener Unii Josef Contofalsky konsekwentnie stawiał na młodzież.

Trener oświęcimskich hokeistów daje szansę gry kolejnym młodym zawodnikom

Po dwóch tercjach na tablicy widniał wynik 2-0 dla oświęcimian. Po pierwszej części, w której Unia dominowała na tafli, w drugiej do głosu doszli rywale i prowadzenie gospodarzy było zagrożone. Na początku ostatniej odsłony sanoczanie jeszcze nie rezygnowali z odwrócenia losów meczu.
Dopiero po trzecim trafieniu autorstwa Wojciecha Wojtarowicza mecz został rozstrzygnięty. Trener Contofalsky, mimo niepewnego rezultatu, trzymał na lodzie wszystkie formacje, w tym także czwarty atak: Kamila Rudnickiego, Miłosza Ryczkę i Mateusza Adamusa. Ten ostatni to kolejny debiutant, któremu słowacki szkoleniowiec dał niedawno szansę.
Adamus odwdzięczył się w tym spotkaniu trenerowi, asystując przy ostatniej bramce Rafała Bibrzyckiego. - Wszyscy muszą wiedzieć, że są potrzebni - powtarza szkoleniowiec przy okazji pytań o młodych zawodników w drużynie.
Ci starają się bez kompleksów walczyć na całej długości i szerokości tafli. Wprawdzie zdarzają się im mniejsze czy większe błędy, ale widać także coraz lepsze efekty. Coraz pewniej czuje się Tomasz Ziaja, który ma już na koncie pierwsze trafienia, a ostatnio został nawet przesunięty do trzeciego ataku.
Trener Contofalsky jest przekonany, że jego podopieczni najlepsze mecze mają jeszcze przed sobą. - Czas pracuje na ich korzyść, nabierają przecież doświadczenia i____pewności - uważa szkoleniowiec.
Oprócz wymienionych napastników trzeba jeszcze wspomnieć o obrońcy Jacku Mortce.
W ubiegłych latach w Unii byli trenerzy, którzy dawali szansę młodzieży, ale w trudnych chwilach ograniczali się do rutyniarzy. - Zawodnicy muszą wiedzieć, że na nich się liczy, wtedy wychodzą na lód zprzekonaniem, że także mogą zmienić losy meczu. Inaczej czują się zwolnieni zodpowiedzialności - uważa Josef Contofalsky.
Tak jest również z bramkarzem Piotrem Szałaśnym, który kilka kolejek temu zmienił między słupkami kontuzjowanego Przemysława Witka i na razie to jemu ufa szkoleniowiec.
Mało tego, dał już szansę jeszcze trzeciemu golkiperowi Sebastianowi Stańczykowi, który zadebiutował w bramce Unii w ekstralidze w grudniowym spotkaniu z Sanokiem. Nie można przy tym zapominać, że duża część kolegów w drużynie jest niewiele starsza.
(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3