Deja vu

Redakcja
Tytułowe słowa oznaczają, jak wiadomo, sytuację już kiedyś widzianą, a przynajmniej wrażenie, że to już było. Obserwując rejwach wywołany publikacją nagrań rozmów Renaty Beger z ministrami PiS, a zwłaszcza koturnowe deklamacje polityków, rzekomo "wstrząśniętych" faktem wymiany politycznego poparcia za państwowe stanowiska, trudno oprzeć się wrażeniu powtórki z "nocnej zmiany", czyli obalania rządu premiera Olszewskiego 4 czerwca 1992 roku.

Nie tylko dlatego, że emisja nagrań wTVN też nastąpiła wnocy, nie tylko dlatego, że PO odrazu była przygotowanadokonferencji prasowej, nie tylko dlatego, że techniczne aspekty nagrania najpierw objaśniał akurat Jerzy Szmajdziński inawet nie tylko dlatego, że nakoniec pojawił się postulat odwołania rządu, ale przede wszystkim dlatego, że -popierwsze -iwtedy, iteraz chodziło ozablokowanie możliwości uwolnienia Polski spod władzy razwiedki ijej konfidentów oraz -podrugie -że iwtedy, iteraz brały wtym udział te same osoby: Donald Tusk, Stefan Niesiołowski, Jan Maria Rokita. Wszystko poto, by po14 latach znowu utorować komunistom powrót dowładzy, by red. Marek Barański z"Trybuny" znowu mógł powiedzieć" "My -naród -tu rządzimy".
STANISŁAW MICHALKIEWICZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie