Deleu: Nie mam żalu do trenera Michała Probierza

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Luis Carlos Santos – Deleu ma na koncie 178 meczów w ekstraklasie I 6 goli. W barwach dwóch klubów – Lechii Gdańsk i Cracovii. W tej pierwszej wystąpił w 98 meczach strzelając 3 gole. Z „Pasów” odszedł jesienią 2017 r. bo nie widział go w swoim zespole trener Michał Probierz. Obecnie jest zawodnikiem rezerw Chojniczanki.

- Czy Lechia będzie mistrzem Polski w tym sezonie?

- Fajnie by było. Lechia ma spore szanse. Od pewnego czasu jest liderem. Ale i tak według mnie faworytem do tytułu jest Legia. Różnica punktowa jest mała, poza tym jeszcze będą grały ze sobą. A może Cracovia? (śmiech)

- Cracovia? Chyba Pan przesadził. 15-punktowa strata do lidera redukuje jej szanse do minimum. Wprawdzie trener Probierz mówił przed sezonem o walce o mistrzostwo, ale później, po fatalnym początku wycofał się z tych słów.

- Tak, tak. Wiadomo jaki jest trener Probierz. Tak powiedział, ale sam w głębi duszy wiedział co się dzieje. Lechia, odkąd z niej odszedłem, też mówi, że gra o mistrzostwo. A w zeszłym sezonie walczyła o utrzymanie. To jest właśnie nasza ekstraklasa. Każdy chce być mistrzem, a okazuje się, że wiele klubów broni się przed spadkiem. Ostatnio Cracovia notuje dobre wyniki, wygrała siedem spotkań z rzędu, jest na 4. miejscu w tabeli. Ma 5 punktów straty do trzeciego w tabeli Piasta, ale jeszcze z nim zagra. Wszystko jest możliwe.

- W ekipie Lechii nie ma już nikogo z czasów, kiedy Pan w niej występował.

- No nie ma. Są ludzie w sztabie jak Jarek Bieniuk. Znam jednak kilku zawodników, np. Paixao. Byłem na dwóch meczach Lechii w tym sezonie – z Cracovią i na derbach. Z Chojnic nie mam daleko do Gdańska.

- Nie gra Pan od 1,5 roku w ekstraklasie, ale śledzi Pan poczynania drużyn w niej występujących. Na pańskiej pozycji w Cracovii gra najczęściej Cornel Rapa. Jak go Pan ocenia?

- Oglądałem go jeszcze, jak grał w Pogoni. Jest jeszcze Diego Ferraresso. Obaj grają bardzo solidnie. Są to ofensywni zawodnicy, tak muszą się prezentować boczni obrońcy. Rapa czasem występuje jako pomocnik. Kibicuję bardziej Diego, bo go wprowadzałem do Cracovii.

- Lechia lideruje, ale w wielu meczach nie prezentuje futbolu, który chciałoby się oglądać. Jest to piłka wyrachowana, która przynosi punkty. Jak ją Pan ocenia?

- Bardzo podobna sytuacja jest z Cracovią. Nie gra super atrakcyjnej piłki, ale punktuje. To będzie mecz drużyn, które są groźne, bo nie prezentują ładnego futbolu, ale zdobywają punkty. W tym meczu niewielkim faworytem jest Cracovia, bo gra u siebie, a „Pasy” na własnym stadionie są silne, będą miały dwunastego zawodnika w kibicach. Z kolei Lechia ma mądrego trenera Piotra Stokowca, który świetnie ustawia zespół taktycznie.

- Ma Pan żal do trenera Probierza, że nie widział Pana w składzie Cracovii i musiał Pan ją opuścić?

- Nie, mogę mieć tylko sam do siebie. Bo podjąłem złe decyzje. Nie noszę urazy w sercu.

- Ale grał Pan w Cracovii trzy sezony, ułożył Pan sobie życie, pewnie żal, że musiał Pan opuszczać Kraków?

- Bardzo mnie to bolało, że musiałem odchodzić, a nie wypełniłem jeszcze kontraktu. Trener ze mnie zrezygnował, nic nie mogłem zrobić.

- Jest Pan teraz w rezerwach Chojniczanki, dlaczego nie w pierwszej drużynie?

- Sytuacja była taka, że zagrałem w siedmiu meczach i żadnego nie przegraliśmy. Doznałem jednak kontuzji barku i od września nie gram. Przeszedłem operację i miałem rehabilitację. Sam zapłaciłem za zabieg. Wróciłem do klubu i dowiedziałem się, że jestem przesunięty do rezerw, by odbudować formę. Taka była decyzja trenera Bartoszka. Dostałem wytłumaczenie, że przez cztery miesiące nie zagrałem meczu, ani nie byłem na treningu Chojniczanki. Dostałem wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Nie rozumiem tych decyzji. Do czerwca mam kontrakt. Zobaczymy co będzie.

- Wiąże Pan przyszłość z Polską?

- Tak, mam żonę Polkę. Jak skończę karierę, a dwa lata chcę jeszcze pograć, to chcę osiedlić się w Gdańsku.

- Może pojawi się Pan na jakimś meczu Cracovii?

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Materiał oryginalny: Deleu: Nie mam żalu do trenera Michała Probierza - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie