Deleu z Cracovii: Mam nadzieję, że o podium i puchary powalczymy jeszcze nieraz

Jacek Żukowski
Brazylijczyk Deleu Michal Gaciarz / Polska Press
Rozmowa z Brazylijczykiem Deleu, obrońcą Cracovii, który ma za sobą najlepszy sezon w polskiej ekstraklasie.

- Czwarte miejsce wywalczone w ekstraklasie z Cracovią to Pana największy sukces w piłkarskiej przygodzie?

- Tak można powiedzieć. Pierwszy raz będę grał w pucharach. W Lechii, w ostatnim sezonie moich występów w niej, też wywalczyliśmy 4. miejsce, ale wtedy nie dawało ono występów w eliminacjach Ligi Europy.

- Cracovia wielokrotnie podczas minionego sezonu była w pierwszej trójce. Kiedy uwierzył Pan, że puchary są możliwe?

- Od momentu, w którym awansowaliśmy do pierwszej ósemki i nie mieliśmy dużej straty do 4. miejsca. Wszyscy widzieli, że zasługiwaliśmy na to, by grać w pucharach. Od początku sezonu graliśmy nieźle. Owszem, były też kryzysy, ale liczyła się regularna, dobra gra.

- Odejście Denissa Rakelsa zimą mogło powodować obawy, że wam się jednak nie uda.

- Uważam, że strata kontuzjowanego Damiana Dąbrowskiego była większym problemem, było to spore osłabienie. Owszem, Deniss to dobry zawodnik, strzelił wiele bramek, ale brak Damiana był jednak bardziej widoczny. Bez niego nie była to już ta Cracovia z początku sezonu.

- Jest u Pana niedosyt związany z brakiem brązowego medalu?

- Tak, tego zabrakło, by można powiedzieć, że jesteśmy w pełni zadowoleni. Chciałem wrócić do domu z medalem. Walczymy dalej, mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze nieraz okazję walczyć o podium i o puchary.

- Który mecz był dla Pana szczególnie udany?

- Na pewno derby z Wisłą na Reymonta. Strzeliłem bramkę, która dała nam zwycięstwo po wielu latach na stadionie Wisły. Sądzę, że kibice długo będą to pamiętać.

- Polskie drużyny nie mogą jednak pogodzić walki w pucharach z rywalizacją ligową, nie boi się Pan, że na was odbije się to niekorzystnie?

- Owszem, widzę, że polskie zespoły nie radzą sobie. Jesteśmy tego świadomi, że nas też może to spotkać. To jednak sprawa trenera. Myślę, że mamy na tyle doświadczonego szkoleniowca, że poradzi sobie z tym problemem. Prowadził choćby Lecha w pucharach, będzie miał odpowiedni plan, by dobrze zaprezentować się w Europie, a przy tym nie tracić niczego w lidze.

- Trzeba zbudować zespół, który podoła tym zadaniom. Są już dwa transfery, kto by się wam jeszcze przydał?

- Od kiedy jestem w Cracovii, to wszyscy mówili, że brakuje napastnika. Zwłaszcza po odejściu Denissa nie było takiego wzmocnienia, żeby ktoś przyszedł na jego pozycję. Teraz doszedł Mateusz Szczepaniak. Nie wiadomo, co będzie z Bartkiem Kapustką. Musimy się jeszcze wzmocnić i to jak najszybciej.

- Macie prawie miesiąc na odpoczynek, to wystarczy?

- Tak, taka przerwa w zupełności wystarczy, zdążę odpocząć. Wracam do Gdańska do narzeczonej, nie wybieram się do Brazylii.

Rozmawiał Jacek Żukowski

Tu znajdziesz więcej najnowszych informacji o piłkarzach Cracovii

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie