Deleu znów jest ważny w drużynie Zielińskiego

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Karolina Misztal
Piłkarska ekstraklasa. Brazylijczyk wrócił do składu Cracovii i zamierza wraz z kolegami od najbliższego meczu z Arką Gdynia rozpocząć serię zwycięstw, które pomogą „Pasom”.

Brazylijczyk Deleu wrócił do składu Cracovii i zagrał przeciwko Lechii w Gdańsku. Trener Jacek Zieliński powierzył mu rolę nie prawego obrońcy, jak zwykle go ustawiał wcześniej, a lewego defensora.

- Nie byłem zdenerwowany tym, że nie gram, ale niezadowolony - mówi piłkarz. - Zawodnik, który siedzi na ławce i jest zadowolony powinien poszukać sobie innego zajęcia, bo to nie jest normalne. Trzeba było wzbudzić w sobie sportową złość. Pracowałem i czekałem na szansę. Trener postawił na mnie. Wydaje mi się, że nie było źle. Starałem się pomóc drużynie.

Deleu prawie zawsze występował na prawej obronie, teraz przyszło mu grać na drugiej flance. Miał głównie zadania defensywne, nie bardzo mógł poszaleć z przodu. Obrońca żałuje, że z Gdańska przyszło jego drużynie wracać z niczym.
- Gdybyśmy wykorzystali choć pięćdziesiąt procent bramkowych szans, jakie mieliśmy, to wygralibyśmy - twierdzi Deleu. - Najbardziej boli to, że nie graliśmy źle, a przegraliśmy. Nie miałbym pretensji, gdybyśmy byli słabsi, a tak nie było. Gramy z liderem i mamy większe posiadanie piłki, więcej sytuacji bramkowych, a nie wygrywamy, to może martwić. Widać, że nasza drużyna ma duży potencjał.

Nikt nie będzie o tym pamiętał, bo mecze Cracovii uciekają, a ona nadal tkwi na 14. miejscu w tabeli, tracąc pięć punktów do czołowej ósemki. Szansa na zniwelowania strat jeszcze jest, ale potrzebna byłaby seria zwycięstw.
- Brakuje nam tego, co mieliśmy w ubiegłym sezonie - mówi Brazylijczyk. - Teraz mamy dwa spotkania u siebie. Czeka nas bardzo ważny mecz z Arką Gdynia, która też walczy o ósemkę, a ma od nas cztery punkty więcej.

Piłkarze „Pasów” muszą też patrzeć za siebie, bo Ruch, Piast i Górnik Łęczna tracą do nich bardzo niewiele - trzy i cztery „oczka”. - Musimy uważać. Nasza liga jest niezwykle wyrównana - mówi zawodnik. - Mamy niewielką stratę do czołowej ósemki i równie nikłą przewagę nad konkurentami. Jak wygra się jeden mecz, to wszyscy mówią, że walczymy o ósemkę, przegramy jedno spotkanie - że walczymy o utrzymanie. Musimy jak najszybciej punktować, nie po jednym, ale po trzy, by skutecznie walczyć o swoje. Musimy zacząć dobrą serię, pokonać Arkę, a potem Zagłębie Lubin.

Deleu przyzwyczaił się do prawej flanki. Diego Ferraresso, wychodził w podstawowym składzie we wszystkich wiosennych spotkaniach. Ciężko będzie Deleu zmienić kolegę. Choć ostatnio Ferraresso zszedł z boiska w przerwie meczu, uskarżając się na kontuzję.
- Zobaczymy, czy wrócę na prawą obronę? - zastanawia się Deleu. - Będę pracował, nie na sto, a na dwieście procent, by znaleźć się w składzie i móc pomagać drużynie.

Piłkarze Cracovii muszą pomóc Krzysztofowi Piątkowi. Tylko on strzela bowiem bramki dla „Pasów” w ostatnich spotkaniach. - Oby jakiś inny zawodnik naszej drużyny też zaczął strzelać - mówi obrońca krakowian. - Albo Krzysiek będzie kontynuował serię? Najważniejsze jest to, by trzy punkty pozostały w Krakowie.

Deleu pamięta mecze z Arką, gdy był piłkarzem Lechii. Jeden wygraliśmy, grając jeszcze na boisku przy ul. Traugutta, a drugi zremisowaliśmy w Gdyni - przypomina. - Przegrywaliśmy 0:2, a potrafiliśmy zremisować, choć straciliśmy drugiego gola w 88 min. Zdobyliśmy pierwszą bramkę w 89 min, a drugą w doliczonym czasie gry. W barwach Cracovii jeszcze nie grałem z Arką.

Wideo

Materiał oryginalny: Deleu znów jest ważny w drużynie Zielińskiego - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie