Deputowany bez mandatu

Deputowany bez mandatu

SOFIA

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Według lewicowej opozycji, Knyczew padł ofiarą policji i prokuratury działających na polecenie rządzących. Posłowie opozycji, dopatrują się w tym nagonki na przeciwników politycznych i zastraszania społeczeństwa. Zdaniem opozycji, materiały obciążające Kynczewa budzą wiele wątpliwości i decyzja parlamentu jest pochopna.

Groźny przestępca czy ofiara policji?

     Cwetelin Kynczew, deputowany z ramienia opozycyjnej Eurolewicy, utracił immunitet poselski i trafił do aresztu. W związku z podejrzeniami o udział posła i biznesmena w poważnych przestępstwach, na wniosek prokuratora generalnego, parlament zgodził się na zatrzymanie Knyczewa.
     - Sam zrzekam się immunitetu - oznajmił Knyczew, deklarując, że wierzy w obiektywizm wymiaru sprawiedliwości, i wzywając kolegów do głosowania za wszczęciem dochodzenia przeciwko niemu, które pozwoli udowodnić, że jest niewinny.
     Kynczew, lider organizacji cygańskiej Euroroma i biznesmen, jest podejrzany o udział w wymuszaniu od wielu osób znacznych kwot pieniężnych. Wymuszeń dokonywali jego ochroniarze stosując porwania, groźby pozbawienia życia, krępowanie kajdankami i bicie swoich ofiar. Ochroniarzy aresztowano.
PAWEŁ JANOWSKI (SOFIA)

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo