Derby dla Błękitnych

PAN
Tonianka - Błękitni Modlnica 0-2 (0-0)

Grupa I

Grupa I

Tonianka - Błękitni Modlnica 0-2 (0-0)

   0-1 Zegarmistrz 77, 0-2 Nosal 88. Sędziował Robert Jachura. Żółta kartka - Zegarmistrz. Widzów 200.
   Tonianka: Żylski - Pietrzyk, Migdał, Gołda, Widłak - Worytkiewicz (46 Woźniak), Marchewka, Stryszowski (60 Wilk), Migdał - Kopeć, Pięta.
   Błękitni: Mamcarczyk - Seweryn, T. Janik, Kwaśniewski, Sułko - Zegarmistrz (88 Nowiński), Mazur, Szafraniec (57 Nosal), Piwowarczyk - Rusocki, Zegarek.
   Pojedynek lokalnych rywali zakończył się pomyślnie dla gości, którzy zwłaszcza w drugiej połowie byli stroną dyktującą warunki. W pierwszej połowie gra była wyrównana. Bramkę mogli uzyskać gospodarze, ale dogodnej okazji nie wykorzystał Kopeć. W końcówce śmielej zaatakowali goście i najpierw minimalnie pomylił się Mazur uderzając z dystansu, a następnie piłka po strzale z półobrotu Zegarka trafiła w słupek.
   Po przerwie inicjatywę przejęli goście. W 59 min Mazur uderzył nożycami, ale piłkę po tym niekonwencjonalnym strzale sparował Żylski. W 77 min z lewej strony dośrodkował Piwowarczyk, a Zegarmistrz pokonał bramkarza Tonianki strzałem głową. Wynik ustalił Nosal uderzając głową po centrze z kornera.
   Fevernova nie na A klasę: model piłki fevernova firmy Adidas stworzono z myślą o ostatnim mundialu. To piłka szybka, znienawidzona przez bramkarzy. W warunkach A-klasowych na twardych boiskach, jak podczas potyczki Tonianki z Błękitnymi, jest też zmorą dla piłkarzy, bowiem odbija się bardzo wysoko i trzeba być "technikiem", aby ją opanować. (PAN)

Partyzant Dojazdów - Niegoszowianka 2-0 (1-0)

   1-0 Madejski 5, 2-0 Turczyk 50. Sędziował Jan Moskal. Widzów 100.
   Partyzant: Szczupak - Kozik, Zięba, Pajor, Zbroja - Zagórowski (86 Gruchała), Pałasz, Sańka, Węgiel - Turczyk (77 Wójcik), Madejski.
   Niegoszowianka: Hojna - Łysik, R. Nawrocki, Ł. Kurek, Sękara - Jaros, Ficek, Grzybek, Kot - Machlowski (79 Stawowiak), S. Kurek.
   Bardzo dziwna jest nagła zniżka formy lidera z Niegoszowic, który przegrał drugi mecz z rzędu i to z drużyną walczącą o utrzymanie. W 5 min na strzał zdecydował się Madejski i piłka skozłowawszy przed Hojną wpadła do bramki. Gracze z Dojazdowa przeważali i w 25 min Turczyk stanął oko w oko z bramkarzem gości, ale nie zdołał go pokonać. Gracze z Niegoszowic pierwszy raz zagrozili bramce rywala w 38 min, kiedy piłkę po strzale Ficka odbił bramkarz z Dojazdowa.
   W drugiej połowie gospodarze nie zwalniali tempa. W 50 min na strzał z dystansu zdecydował się Pałasz, Hojna odbił piłkę przed siebie, a Turczyk skierował ją do siatki. Madejski w 52 min zwiódł obrońcę i strzelił z całej siły, ale w boczną siatkę. W 60 min Turczyk przelobował Hojnę, a piłkę z linii bramkowej wybił obrońca Niegoszowianki. W chwilę później Madejski uderzył z bliska, ale Hojna obronił. Goście obudzili się w końcówce i najpierw z bliska przestrzelił Stawowiak, a wkrótce potem S. Kurek. (PAN)

Liszczanka - Wiarusy Igołomia 1-0 (1-0)

   1-0 Sotwin 36 karny. Sędziował Piotr Iwanicki. Żółte karki: Ludwikowski - Biernat, Bonar, Bieroń. Czerwona kartka - Kowalik. Widzów 200.
   Liszczanka: Wlazło - Klita, Sotwin, Baran - Lotka - Feluś, D. Kowalik, Ludwikowski, Steczko - Mlostek, Wąsik (86 A. Kowalik).
   Wiarusy: Kondej - Bieroń, Szewczyk (63 Wróbel), Biernat, Bonar - Cież, Rosiek, Erazmus, Paweł Nowak (63 Ćmak) - Bucki, Gruszka.
   Piłkarzom obu zespołów nie można odmówić ambicji i zaangażowania w walce o punkty potrzebne do utrzymania. Liszczanka u siebie przegrywa rzadko. Tak też było i tym razem, gdyż gospodarze stworzyli więcej bramkowych sytuacji i jedną z nich wykorzystali. Uczynił to Sotwin pewnym strzałem z rzutu karnego pokonując Kondeja. Jedenastka został podyktowana za faul w polu karnym na Steczce. Gospodarze jeszcze dwukrotnie mogli zdobyć gola, a piłka po strzale Steczki trafiła w słupek, a po uderzeniu Mlostka w poprzeczkę.
(PAN)

Skalanka - Lotnik Kryspinów 0-1 (0-1)

   0-1 Lelek 17. Żółte kartki: Basoń, Marciński - Zygmunt, Tokarski. Widzów 150.
   Skalanka: Korzec - Blasiński, Zając, Łuszcz, Morawski - Basoń, Mosur (60 Chrobociński), Wawer (70 Wilk), S. Głowacki - Gumula (75 Olesiak), Marciński.
   Lotnik: P. Stach - Zygmunt, Waryan, Basiński, Lelek - M. Stach, Będkowski, Matysik, Suchan - Świątek, Tokarski.
   Obie drużyny zaprezentowały futbol ofensywny i aż dziw, że padł tylko jeden gol, którego uzyskał Lelek po podaniu Tokarskiego. Ten ostatni miał wyjątkowego pecha, bo na dobrą sprawę mógł siedem razy wpisać się na listę strzelców. Gole mogła też zdobyć Skalanka, na bramkę rywala strzelali: Basoń, Głowacki i Wawer, ale P. Stach nie dał się zaskoczyć. (PAN)

Orlęta Rudawa - Zieleńczanka 3-2 (2-2)

   0-1 Leszczyński 2, 0-2 Sroczyński 12, 1-2 Sufczyński 30, 2-2 Paluch 43, 3-2 P. Zięba 82. Sędziował Grzegorz Malada. Widzów 150.
   Orlęta: Dobrzański - Golec, Firek, Kępa, Pieńkowski (75 Rudzki) - Paluch, B. Szoja, P. Zięba, Sufczyński (46 Całek) - Goraj (70 Brachowski), Jacak (85 J. Szoja).
   Zieleńczanka: Koprowski - Prochal, Żaczkowski (70 Dudek), Korpała, Dawid Dragosz (80 J. Knapik) - Sroczyński, Z. Knapik, Leszczyński, Sadzik (46 Piechnik) - Michalik, Słaby (80 Dariusz Dragosz).
   Gospodarze dokonali sztuki nie lada wygrywając wydawałoby się przegrany mecz. Początek należał zdecydowanie do gości, którzy strzelili dwie bramki, a mogli jeszcze kilka. Gracze z Zielonek za wcześnie jednak uwierzyli, że wygrali i od 25 minuty przewagę uzyskali gospodarze. Najpierw filigranowy skrzydłowy Sufczyński pokonał Koprowskiego, a tuż przed przerwą wyrównał Paluch. W końcówce zawodów zwycięstwo swej drużynie ładnym strzałem zapewnił P. Zięba.
(PAN)

Wawrzynianka - Wielmożanka 5-1 (4-0)

   1-0 Młodawski 5, 2-0 J. Gorczowski 10, 3-0 Piórecki 30, 4-0 Gajewski 40, 5-0 J. Gorczowski 76, 5-1 Sysło 85. Sędziował Krzysztof Gawryś. Żółte kartki: Pasternak, Bąk. Widzów 250.
   Wawrzynianka: Socha - Kita (60 Radwański), Zakrocki, A. Sieńko, J. Nowak - J. Gorczowski, Piórecki, Młodawski (70 Magiera), Wojasiński - A. Nowak, Gajewski (55 Laskiewicz).
   Wielmożanka: Z. Katarzyński - T. Batko, Bączkowski, M. Tokaj, P. Batko (70 Pabiszek) - Sysło, Szodrowski, Pieszczek - Cieślik (60 Bąk) - Pasternak, Michalczyk (46 Madejski).
   Przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. W 5 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Młodawski głową skierował piłkę do siatki. Rezultat podwyższył Gorczowski wykorzystując sytuację sam na sam. Bardzo ładną bramkę uzyskał Piórecki zaskakując Z. Katarzyńskiego strzałem z rzutu wolnego. Przed przerwą jeszcze Gajewski w zamieszaniu podbramkowym wpisał się na listę strzelców. Mając cztery bramki przewagi gospodarze kontrolowali przebieg meczu i w drugiej połowie gra była mniej ciekawa. Piątą bramkę uzyskał Gorczowski, a wynik ustalił weteran w zespole z Wielmoży - Sysło.
(PAN)

Sokół Kocmyrzów - Wisła Rząska 0-0

   Sędziował Krzysztof Musiał. Żółte kartki Kwoka, Szarliński. Widzów 200.
   Sokół: Rumuński - O. Rudziński, Kudłacz, Palich, Krzyżanowski - Bodzioch, Sado, Żuk, Nurek - M. Rudziński, Marzec.
   Wisła: Młynarczyk - Kwoka, Zając, Kuś, Matacz - Wróbel, Kubik, Szarliński, Kopijka - Mielniczuk (60 Buczyński), Jakubowski.
(PAN)
1. Niegoszow. 19 40 36-17
2. Błękitni 19 36 49-27
3. Sokół 19 35 23-17
4. Zieleńczanka 19 31 32-23
5. Wisła 18 31 32-31
6. Tonianka 19 28 40-38
7. Lotnik 19 28 37-31
8. Wawrzyn. 19 28 34-31
9. Liszczanka 19 23 30-36
10. Wiarusy 19 20 21-25
11. Wielmoża 19 20 28-39
12. Skalanka 18 17 24-35
13. Partyzant 19 17 22-55
14. Orlęta 19 14 22-39
(PAN)

Grupa II

Od wyniku był Rapacz

Garbarnia II - Victoria Krak Gamma 3-1 (2-1)

   0-1 Kowalski 7, 1-1 Rapacz 11, 2-1 Rapacz 43, 3-1 Kossak 77. Sędziował Paweł Daszyński. Żółte kartki: Nocoń 2 - Lembas, Lupa. Czerwona kartka - Nocoń 80. Widzów 60.
   Garbarnia II: Nita - Włodarz, Kotowicz, Palusiński - Nocoń, Kossak, Terlecki (83 Matla), Rapacz, M. Kluska (79 Izowski) - Kwater, Słupek (46 Potańczyk).
   Victoria: Kuś (65 Popczyński) - Basista, Kadula, Lupa - Lembas, Krampus, Sałach, Kowalski (25 Staśko), Woźniak - Prasiel (75 Cichoń), Kwaśniak.
   Słabszy okres rezerw Garbarni mógł się przedłużyć - Kowalski mocnym strzałem pokonał Nitę i na Rydlówce zrobiło się nerwowo. Ale tylko przez moment. Rutynowany pomocnik Marek Rapacz wziął sprawy w swoje ręce. Najpierw mocno uderzył z rzutu wolnego, a piłka smagana wiatrem odebrała Kusiowi resztę nadziei. Potem Rapacz, uprzedzając Krampusa, sfinalizował akcję Kwatera i M. Kluski.
   Po przerwie brakowało ciekawych akcji. Częściej atakowali miejscowi, jednak będąc w polu karnym piłkarze lidera tracili głowę, niepotrzebnie komplikując sprawy. Jak należy działać na nierównym boisku, przy zmiennym wietrze i tłoku przed polem karnym pokazał Kossak, który mocnym uderzeniem z 22 m podwyższył na 3-1. Nie popisał się natomiast młodziutki Potańczyk: z 3 m przeniósł piłkę nad poprzeczką, niwecząc wysiłek Noconia i Kossaka. Był to błąd bez konsekwencji, idealny do tego, by wyciągnąć wnioski i mocniej popracować na treningach. (MARO)

Grzegórzecki - Płaszowianka 0-0

   Sędziował K. Wójcik. Żółte kartki: Dębski, Szczepański, M. Roda, J. Roda. Widzów 50.
   Grzegórzecki: Dębski - Żmudzki, Kądziela, Witek, Szczepański - Baran, Grotkowski, Potoczak, Burda - M. Knap, Śmiłek.
   Płaszowianka: Dudzik - M. Roda, Turbasa, W. Piotrowski, J. Roda - Długosz, Golik, Biskup, Rybka - Podkowa, Flasiński (60 J. Piotrowski).
   Pojedynek drużyn reprezentujących dwa zasłużone krakowskie kluby rozczarował, bowiem nie stał na dobrym poziomie. W początkowych fragmentach lepsze wrażenie sprawiali gracze Grzegórzeckiego, ale nie stworzyli w tym czasie groźnych okazji ograniczając się do długiego rozgrywania piłki. Później gra się wyrównała, a jedyne zagrożenia pod obiema bramkami miały miejsce po stałych fragmentach gry. Bliscy szczęścia po uderzeniach z rzutów wolnych byli Grotkowski i Golik, ale na miejscu byli obaj bramkarze i mecz zakończył się bezbramkowo.
(PAN)

Podgórze - Armatura 1-1 (0-1)

   0-1 Kosiorek 2, 1-1 Piech 74. Sędziował Piotr Nowak. Żółte kartki: Pudłowski, Marzec, Chamerliński, Włodarczyk - Koprowski. Widzów 50.
   Podgórze: Ślusarek - Pudłowski (64 Pszyk), Seweryn, Chamerliński - Król (46 Stachowicz), Kobiałka (75 Sieja), Rynduch, Suder (60 Rybczak), Marzec - Włodarczyk, Piech.
   Armatura: Ślusarczyk - Zalas, Sęk, Dworak, Pękala - Kosiorek, Chmielarczyk, Zagata, R. Piskorz (64 P. Piskorz) - Koprowski, M. Jankowicz.
   Do przerwy nudne spotkanie. Ubarwił je Kosiorek, który wchodząc w dorosłość (18. urodziny) strzelił gola. Po zmianie stron na ławce Armatury zaczęło być interesująco, bo trener Jacek Hefko i liczna gromada działaczy rwali włosy z głowy, patrząc na to, jak ich piłkarze seryjnie marnują "setki". Spudłowali: Koprowski (49, 69 min), Zagata (49, 84 min), M. Jankowicz (59, 79 min) i P. Piskorz (72, 80 min), przy czym kilkakrotnie na drodze stanęli im dobrze dysponowani Ślusarek i Seweryn. Po przeciwnej stronie ochotę na strzelenie gola miał Piech (51, 83 min), co zresztą udało się napastnikowi Podgórza po dośrodkowaniu Włodarczyka. Remis był sprawiedliwym wynikiem zważywszy na umiejętności drużyn, jednak Armatura grała bardziej konkretnie i mogła ten mecz wygrać.
   Kryzys osobowości trapi Włodarczyka i R. Piskorza. Włodarczyk obrażony na cały świat przez kilkanaście sekund stał przy linii bocznej, bezskutecznie oczekując zmiany. Gdy zaś zdjęty został R. Piskorz, piłkarz Armatury demonstracyjnie oprotestował decyzję trenera. Skierował się prosto do szatni.
(MARO)

Prokocim - Wanda 2-0 (1-0)

   1-0 Polak 40, 2-0 Polak 88. Sędziował Sebastian Rachwał. Widzów 100.
   Prokocim: Mielnik - Jędruch (88 Hynek), Wójcik, Tomczuk - K. Chróściel, Figlarz, Leśniak, Mac - Polak - Daniel, A. Chróściel.
   Wanda: Korpak - Przybycień, Krawczyk, Urych, Marszałek - Stawarz, Groń, Biela, Cisowski - Żółciak.
   Ten mecz pokazał całą rzeczywistość A-klasową. Wanda stawiła się na mecz w dziesięcioosobowym składzie. Nie ma się co dziwić, bo to na wskroś amatorski klub, w którym zawodnicy składają się na wodę mineralną i na delegacje sędziowskie.
   Mecz rozpoczął się z niemal półgodzinnym poślizgiem, bowiem nie zjawił się jeden z sędziów asystentów, którego zastąpił powiadomiony naprędce arbiter Andrzej Pieczonka. Lepszy piłkarsko był Prokocim, ale raził tego dnia nieskutecznością. Sam A. Chróściel powinien strzelić cztery gole, ale fatalnie pudłował, a jednej bramki nie uznał mu sędzia. Mylił się też niemiłosiernie Daniel i dopiero Polak uratował honor drużyny najpierw strzelając z dystansu, a następnie uderzając z bliska po ślicznej akcji Daniela. W zespole Wandy na pochwały zasługują wszyscy - za walkę i ambicję do końca. Wyróżnił się jednak mimo wszystko Korpak, który bronił momentami fenomenalnie. (PAN)

Dąbski - Krowodrza 3-1 (1-1)

   0-1 Musiał 20, 1-1 Cebula 35, 2-1 Kuś 60, 3-1 Adamczyk 73 karny. Sędziował Tomasz Nowak. Żółta kartka - Wojciaczyk. Widzów 100.
   Dąbski: Szewczyk - Mielniczuk (85 Musiał), Nowak, Cebula, Ostrowski - Szostak, Steczko, Zatorowski (75 Pitala), Kuś - Dzik, Adamczyk.
   Krowodrza: Dyśko - Działowy, Stachura, Łagan, Mikołajczyk - Wojciaczyk, Musiał (65 Przyjemski), Szczurek, Staszel - Żelazny, Dubiel.
   Pierwsza połowa toczyła się w wolnym tempie i miała wyrównany przebieg. Nieoczekiwanie, ale zasłużenie prowadzenie objęła Krowodrza po dośrodkowaniu z prawej strony Żelaznego i strzale Musiała. Wkrótce potem sędzia ukarał gości rzutem karnym, ale strzał Nowaka obronił Dyśko (nominalny gracz z pola), a dobitka tego samego piłkarza była niecelna. Piłkarze Dąbskiego dopięli jednak swego i doprowadzili do remisu po strzale Cebuli.
   Po przerwie gospodarze dominowali już na placu, głównie dlatego, że gracze Krowodrzy zupełnie opadli z sił i statystowali. Jedynie Żelazny próbował zdziałać coś w przodzie, ale dwukrotnie na drodze stanął mu Szewczyk. W 51 min Steczko nie wykorzystał sytuacji sam na sam, kilka minut później jego wyczyn skopiował Zatorowski. W 60 min Adamczyk bardzo ładnie dograł Kusiowi, który z bliska wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Wynik meczu ustalił Adamczyk pewnie wykorzystując rzut karny podyktowany za zagranie ręką jednego z zawodników Krowodrzy. (PAN)

Nadwiślan - Radziszowianka 2-0 (1-0)

   1-0 Stokłosa 23, 2-0 Piszczek 71. Sędziował Łukasz Gacek. Czerwona kartka - Maciej Okarmus. Widzów 150.
   Nadwiślan: Woźniak - Żak, Rokicki, Cyganiewicz - Surówka (70 Suder) - Górnisiewicz (70 Grodnicki), Stokłosa (80 Borkowski), Fima, Wilkosz - Piszczek, Szymczyk.
   Radziszowianka: Maciej Okarmus - Wojciech Janik, Wiesław Janik, Morawa, Ziembla - Marek Okarmus, Pustelnik, Radziszowski, Zięba - Niemasek (60 Baliga), Pająk.
   Piłkarze Nadwiślanu wygrali mecz pokazując kilka ciekawych zagrań i w przekroju spotkania będąc zespołem lepszym. Radziszowianka przyjechała do Krakowa powalczyć i zabrakło tej drużynie nieco szczęścia, bowiem piłka po strzale Radziszowskiego trafiła w słupek, a po uderzeniu Pustelnika w poprzeczkę. W 23 min bramkarz Radziszowianki wypuścił piłkę po uderzeniu Fimy, a skuteczną dobitką popisał się Stokłosa. Wynik ustalił Piszczek strzelając w pełnym biegu w krótki róg. Tuż przed końcem szansę na honorową bramkę miał Pustelnik, ale po jego strzale głową piłka nieznacznie minęła bramkę. (PAN)

Wisła Jeziorzany - Wiślanie Jaśkowice 3-4 (2-2)

   1-0 Tyrała 3, 2-0 Madej 10, 2-1 Niewitała 39, 2-2 Pasierbek 42, 2-3 Zając 53, 3-3 Nowak 57, 3-4 Bodnar 70. Sędziowała Urszula Wrona. Widzów 300.
   Wisła: Pernal - Grzesiak, Owca, Przebinda, Góralczyk - Madej (80 Rytel), Rosek (68 D. Steczko), J. Kapusta, Gręda (80 Nazim) - Nowak, Tyrała (67 S. Kapusta).
   Wiślanie: Zięcik - J. Morawski, Grzebinoga, Z. Morawski, Dziuba - Niewitała, Baran (80 Idzik), Antos, Kasprzycki - Zając (88 Orzechowski), Pasierbek.
   W zespole gospodarzy widać wyraźnie, że bez najlepszego strzelca i motoru napędowego S. Steczki drużynie trudno jest skutecznie odpowiadać na ataki rywala.
    (PAN)
1. Garbarnia II 20 45 46-23
2. Nadwiślan 20 44 36-15
3. Prokocim 20 36 64-38
4. Podgórze 20 34 45-34
5. Dąbski 20 34 44-28
6. Wisła 20 31 51-42
7. Wanda 20 30 31-22
8. Płaszowianka 20 27 25-37
9. Victoria 20 26 39-37
10. Radziszow. 20 22 41-40
11. Armatura 20 21 33-51
12. Wiślanie 20 21 42-64
13. Krowodrza 20 17 32-67
14. Grzegórzecki 20 10 18-49
(PAN)

Grupa III

Krwawo w powiecie

Szreniawa Koszyce - Nadwiślanka Nowe Brzesko 3-1 (2-0)

   1-0 W. Pituła 5, 2-0 Tabak 44, 2-1 Oraczewski 75 karny, 3-1 Wołczyk 88. Sędziował Wojciech Popow. Żółte kartki: W. Pituła - Marek. Widzów 200.
   Szreniawa: Krzoska - Golba, Zieliński, Walczak, Cebula - M. Pituła, W. Pituła (53 Nowicki), Jarzmik, Jasielski (80 Kasperek) - Wołczyk, Tabak.
   Nadwiślanka: Kucharczyk - Kopeć, Oraczewski, Kamiński, Makowski - Bartosik, Sędor (85 K. Grzyb), Czopek, Marek - Adamski, Sprynca (75 Czarnecki).
   W pojedynku dwóch zespołów z powiatu proszowickiego lepsi okazali się piłkarze lidera z Koszyc. Miejscowi objęli prowadzenie już w 5 min, gdy z rzutu wolnego z około 25 m w samo okienko przymierzył Wojciech Pituła. Spotkanie toczyło się przy lekkiej przewadze koszyczan, ale rywale z nieodległego Nowego Brzeska nie zamierzali się wyłącznie kurczowo bronić i kilka razy poważnie zagrozili Krzosce. Po raz kolejny okazało się jednak, że skuteczność nie jest ich najmocniejszą stroną. Tymczasem tuż przed przerwą z rzutu wolnego ponownie uderzył W. Pituła i trafił wprawdzie w mur, ale do odbitej piłki dopadł Tabak i podwyższył na 2-0. Druga połowa rozpoczęła się od groźnego w skutkach zderzenia W. Pituły i Michała Marka. Zawodnik gospodarzy był nawet przez chwilę nieprzytomny i z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu opuścił boisko. Marek grał jeszcze przez kilkanaście minut, ale z nosa ciągle lała mu się krew. W końcu obu do szpitala zabrała karetka pogotowia. W ostatnim kwadransie najpierw Oraczewski wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką jednego z miejscowych, a w końcówce wynik ustalił Wołczyk, finalizując podanie Jarzmika. (ALG)

Strażak Kokotów - Śledziejowice 2-1 (0-0)

   1-0 Woźniak 55, 2-0 Dyrba 75, 2-1 Urbański 85. Sędziował Piotr Nowak. Żółte kartki: Lebiest, Kubacik, Juras - Wcisło, Góra, Pracuch. Widzów 200.
   Strażak: Kaszowski - Szydlak, Juras, Popiołek - Dyrba, Woźniak, Nowak (70 Martyniak), Lebiest (90 Lidwin), Piskorz) (46 K. Tomala) - Kubacik, Stachel.
   Śledziejowice: Basista - Pracuch, Suchcik (60 Madej), Urbański - Góra - Luraniec, Michalczyk, Ł. Szewczyk, Wcisło (20 Knap) - D. Szewczyk (70 Kurczyna), Zych.
   Stadiony obu zespołów dzieli niecałe sto metrów, gdy więc dochodzi do bezpośredniej konfrontacji, piłkarze kładą na szalę maksimum ambicji i zaangażowania. Zarówno Strażak, jak i Śledziejowice w tym sezonie grają poniżej oczekiwań, ale tym razem zawodnicy obu ekip pokazali, że w piłkę grać potrafią. Mecz był ostry, szybki i stał na niezłym poziomie. Prowadzenie objęli gospodarze po fenomenalnym strzale z dystansu Woźniaka. Wynik derbowej potyczki podwyższył Dyrba, który wykorzystując podanie Stachela, "szczupakiem" pokonał Basistę. Tuż przed końcowym gwizdkiem wynik ustalił Urbański, który posłał piłkę do pustej bramki po pięknej akcji Kurczyny. (PAN)

Wilga Koźmice Wielkie - Wolni Kłaj 2-2 (1-0)

   1-0 Batko 10, 2-0 Hiller 53, 1-2 Olearczyk 82 karny, 2-2 Cieślak 85. Sędziował Tomasz Dusik. Żółte kartki: Domanik - Dziedzic. Czerwona kartka - Kwieciński.
   Wilga: Piątek - Sosin, Mirus, Hiller, Siwek - Kwieciński, Grochal (60 Anioł), Pietrzkiewicz, Batko (75 Stachura) - Turcza, Domanik.
   Wolni: Wróbel - Mularz, Paweł Włodarczyk (50 Sobas), Włodek (79 G. Cieśla), Dziedzic (46 Kozioł) - Struzik (65 Michałek), D. Cieśla, Piotr Włodarczyk, Olearczyk - Cieślak, Nowak.
   Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy. Już w 10 min rajd lewą stroną przeprowadził Batko. Będąc w polu karnym, chciał zagrać do tyłu, lot piłki próbował przeciąć bramkarz gości, ale zrobił to tak niefortunnie, że futbolówka odbiła mu się od rąk i wpadła do siatki. Szansę na wyrównanie miał Nowak, lecz nie trafił czysto w piłkę, a dobitka D. Cieśli przeszła obok słupka. W odpowiedzi po uderzeniu Turczy Wróbel końcami palców wybił piłkę nieuchronnie zmierzającą do bramki. W 35 min kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Cieślak, futbolówka otarła się jeszcze po drodze o nogi któregoś z obrońców Wilgi i zmierzała w "okienko". Jakimś sposobem Piątek zdołał uchronić swój zespół od utraty gola.
   Zaraz po przerwie, miejscowi powinni prowadzić 2-0, jednak Turcza nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Wróblem. W 53 min golkiper z Kłaja skapitulował po raz drugi, a piłkę do siatki posłał Hiller. W 69 min boisko musiał opuścić Kwieciński, czym spotęgował problemy miejscowej drużyny. W 82 min Olearczyk wykorzystał rzut karny, a 3 minuty później Cieślak doprowadził do wyrównania. Tym samym gospodarze stracili dwa punkty i nadal muszą się starać o zwycięstwo na własnym boisku, na którym nie wygrali od sierpnia zeszłego roku. (GB)

Rożnowa - Czarni Staniątki 1-1 (1-1)

   1-0 Szczygieł 35, 1-1 Wilczyński 36. Sędziował Dariusz Szustowicz. Żółte kartki: Prasiel - Wilczyński, Klima. Widzów 100.
   Rożnowa: Sarnecki - Bania, Półtoraj, Klimczyk (59 Mirek) - Nawara - Wawrzonek, Niedrygoś, Palonek, Polonka (53 Prasiel) - Szczygieł, Mika (67 Miękina).
   Czarni: Barycza - Kozicki, Milczanowski (70 Strojek), Wilczyński, Klima - Guzikowski, Stachurski, Turecki, Czaplak, Balicki - Łach.
   W 22 min Szczygieł znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Barycza zdołał zażegnać niebezpieczeństwo. Chwilę później Mika ze Szczygłem we dwójkę nie potrafili strzelić do bramki, mając przed sobą tylko bramkarza rywala. W 35 min Szczygieł znów znalazł się oko w oko z Baryczą i tym razem strzelił dobrze. Piłka, odbiwszy się jeszcze od słupka, wpadła do bramki. Odpowiedź gości była natychmiastowa, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Czaplaka, Wilczyński ładnie zamknął akcję i uderzeniem głową doprowadził do remisu. W 61 min po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Klimy, Wilczyński spudłował z kilku metrów. Ten sam błąd przytrafił się po drugiej stronie boiska Prasielowi, któremu dogrywał Miękina. Prasiel miał jeszcze jedną okazję do uzyskania gola, ale po jego strzale z 20 m udanie interweniował Barycza. (PAN)

Węgrzcanka - Piłkarz Podłęże 5-0 (1-0)

   1-0 Łaciak 38, 2-0 Łaciak 58, 3-0 Gędłek 72, 4-0 G. Sosin 82, 5-0 Orzechowski 85. Sędziował Tomasz Dusik. Widzów 200.
   Węgrzcanka: Mielec - Orzechowski, J. Sosin (80 Gruszecki), Zięcik (46 Kukieła), Kot - Łapaj (70 Kałuża), Gędłek, G. Sosin, Balik - Łaciak, M. Szewczyk I (70 Baran).
   Piłkarz: Pasternak - Wywiał, Miziura (60 Pilch, 80 Lewiński), Włodek, Rynduch - Tekiela, Małek, Misiewicz, Tatar - Muszyński, Strynowicz.
   Mecz zapowiadał się emocjonująco, zważywszy na miejsca w tabeli obu zespołów i znane nazwiska zawodników występujących w Węgrzcance i Piłkarzu. Ci, którzy spodziewali się zaciętej walki, mocno się rozczarowali, bo mecz był, zwłaszcza w drugiej połowie, jednostronnym widowiskiem. Gracze z Podłęża w pierwszej połowie dotrzymywali kroku gospodarzom, po zmianie stron Węgrzcanka całkowicie opanowała sytuację i mogła wygrać w jeszcze wyższych rozmiarach.
    (PAN)

Wiślanka Grabie - Zorza Przebieczany 5-0 (2-0)

   1-0 Nowak 7, 2-0 Nowak 40, 3-0 Nowak 72, 4-0 Czopek 81, 5-0 88. Sędziował Piotr Król. Żółte kartki: T. Sendorek - Kruszyna, Grabowski. Widzów 100.
   Wiślanka: Kubicki - T. Sendorek, Nowak (80 Sawicki), P. Trawiński - R. Trawiński - Mielcarz, Prządo, Konieczny, Grudniak (76 Czopek) - M. Sendorek (70 Szewczyk), Grodowski.
   Zorza: Kozik - Godzik (65 Luraniec), Jędrzejczyk (60 Stasiak), Kruszyna, Boguta (86 Michalik) - Górnisiewicz, Kubik, Tańcula, Gątkiewicz (75 Świeży) - Pyrz, Grabowski.
   Bardzo ważny w kwestii utrzymania mecz wygrała Wiślanka. Zorza po tej porażce zmniejszyła swe szanse do minimum. Gospodarze byli wyraźnie lepsi, a bohaterem meczu został Norbert Nowak, który popisał się klasycznym hat-trickiem, wykorzystując dwa podania Grodowskiego i jedno M. Sendorka. Po przerwie w strzelaniu bramek popularnego "Norbiego" wyręczył rezerwowy Czopek. Szóstą bramkę mógł zdobyć Mielcarz, ale piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. Goście nie wykorzystali rzutu karnego.
(PAN)

Wisła Niepołomice - Naprzód Ochmanów 2-0 (2-0)

   1-0 Szewczyk 14, 2-0 Kościak 42.
1. Szreniawa 19 51 66-14
2. Węgrzcanka 19 41 43-23
3. Wisła 19 32 32-29
4. Strażak 19 31 26-21
5. Piłkarz 19 30 42-33
6. Nadwiślanka 19 26 30-30
7. Czarni 19 23 35-47
8. Rożnowa 19 22 31-36
9. Naprzód 19 22 32-37
10. Śledziejowice 19 21 23-24
11. Wolni 19 21 31-37
12. Wiślanka 19 18 35-42
13. Wilga 19 18 21-42
14. Zorza 19 14 22-51
(PAN)

Grupa IV - Myślenice

Nadal bez sukcesu

Tempo Rzeszotary - Wróblowianka 0-0

   Sędziował Bogdan Bigos. Żółte kartki: Chlebda, Barcik, Waśniowski. Widzów 200.
   Tempo: Król - Krzeszewski, Nawrocki, M. Sikora, M. Gawęda - S. Sikora (85 Rozpędowski), Koziołek, Łukasik, R. Dziedzic (65 Chlebda) - Burda, Michalik (46 Jurkiewicz).
   Wróblowianka: Stolarczyk - Cichosz, Waśniowski, Pokuta - Proficz (90 Czech), R. Bobek (55 Rydlewicz), Pająk, Wałach, Barcik - Ł. Bobek, Kępa (84 Piwowarczyk).
   W Rzeszotarach spotkały się dwa zespoły, które na wiosnę nie poznały smaku zwycięstwa i z tymi planami muszą poczekać jeszcze co najmniej tydzień. Mimo ambicji i woli walki żadnemu zespołowi nie udało się zdobyć bramki.
   Do przerwy lepiej prezentowali się goście, ale nie stworzyli sobie za wiele sytuacji. W 2 min obok bramki główkował Michalik. Goście próbowali strzałów z dystansu, ale Król przez 90 minut był czujny i nie dał się zaskoczyć. W 40 min po centrze Wałacha z bliska główkował Proficz, ale niecelnie.
   Po przerwie optyczną przewagę uzyskali miejscowi. Jednak w 50 min gola mogli zdobyć goście. Po rzucie rożnym główkował Wałach i piłka odbiła się od poprzeczki. Później po zagraniu R. Dziedzica okazji nie wykorzystał Burda. Następnie R. Dziedzic strzelał z 12 m, ale trafił w... Jurkiewicza. W końcówce po dograniu S. Sikory z bliska w boczną siatkę strzelił Jurkiewicz. Natomiast po uderzeniach Koziołka piłka dwukrotnie przelatywała wzdłuż bramki, a nikt z jego partnerów nie potrafił wykończyć akcji. Ze strony gości, w tej fazie gry, groźne było uderzenie Proficza, po którym piłka także minęła cel. Podziałem punktów nikt po meczu nie był zadowolony. (DAR)

Pasternik Ochojno - Krakus Swoszowice 1-3 (1-2)

   0-1 Jelonek 12, 1-1 Kurowski 32, 1-2 Mierzyński 43 karny, 1-3 Plesiński 86. Sędziował Gerard Teper. Żółte kartki: Jałocha, Frankowski, K. Thier, Sikora, Szczurek. Widzów 100.
   Pasternik: W. Sarga - Jałocha, Czyżowski, Czort - Frankowski, Kurowski, Opryszek, Ł. Sarga (85 Gumuła), K. Thier - Malec (80 Woźniak), Grabowski (60 E. Sarga).
   Krakus: Dzięgiel - Tuchowski, Jelonek, Maryan, Zdanowski - Wcisło, Szczurek, Słowiński (46 Patyna), Mierzyński - Sikora, Plesiński.
   W 4 min sędzia nie podyktował karnego po tym, jak Czyżowski przytrzymywał składającego się do strzału Sikorę. W 12 min fatalny błąd popełnił bramkarz gospodarzy, przepuszczając strzał Jelonka z wolnego z ok. 30 m. Wyrównać mógł w 23 min Grabowski, ale z 6 m skiksował. Następnie groźnie z wolnego uderzał Czort. Wyrównanie padło po rzucie rożnym, a gola głową zdobył Kurowski. Jeszcze przed przerwą nastąpił kolejny błąd bramkarza miejscowych, który niepotrzebnie faulował z boku pola karnego Sikorę. Jedenastkę pewnie wykorzystał niezawodny ostatnio Mierzyński.
   W 55 min sytuacji nie wykorzystał Ł. Sarga, strzelając obok słupka. Szansę na podwyższenie, po akcji Sikory, zmarnował Plesiński, strzelając prosto w Dzięgiela. W 81 min z 16 m uderzył Kurowski, ale piłka minęła prawy słupek. W 86 min po szybkiej kontrze Plesiński strzelał z prawej strony i po rykoszecie piłka wylądowała w siatce.
    (DAR)

Hejnał Krzyszkowice - Skalnik Trzemeśnia 2-4 (1-1)

   1-0 Raczek 19, 1-1 Jaśkowiec 25, 1-2 A. Kania 60, 1-3 R. Kania 66, 2-3 Zgoda 76 karny, 2-4 R. Kania 90. Sędziował Marian Banowski. Widzów 150.
   Hejnał: Górszczak - Niedźwiedź, Zgoda, Suder (77 Zawiski), Raczek - Sala (60 Wiewiórka), Szaporów, Krupa, Pietrzyk - Gruchała, Grabowski.
   Skalnik: Słowik - Hanusiak, Sawicki, B. Makselon, S. Makselon - R. Kania, Jaśkowiec, A. Kania, Rajca - Górka (82 Malina), Szydlak.
   Obie drużyny mają w lidze różne cele, gospodarze chcą się uratować przed spadkiem, goście walczą o jak najwyższe miejsce. W 19 min gospodarze wznowili grę wrzutem z autu i Raczek, otrzymawszy podanie w polu karnym, zwiódł obrońcę i ładnym strzałem pokonał Słowika. Wyrównał Jaśkowiec równie ładnym uderzeniem lewą nogą. Gości na prowadzenie wyprowadził A. Kania po solowej akcji, a trzeciego gola zdobył jego brat Ryszard. Gospodarze nie załamali się i po zagraniu ręką jednego z graczy z Trzemeśni sędzia podyktował jedenastkę dla miejscowych, którą na bramkę zamienił Zgoda. Miejscowi zwietrzyli szansę i atakowali do końca, ale gola zdobyli goście, pieczętując wygraną. (PAN)

Orzeł Myślenice - Opatkowianka 0-1 (0-1)

   0-1 M. Nowak 22. Sędziował Grzegorz Borowiak. Żółte kartki: Kluska, M. Nowak. Widzów 100.
   Orzeł: Inwał - Łapa, Sawicki, Szymski - Karaś - Karaim, Eichler, Ferlak, Kopp (60 Guzik) - Ćwierz, Nalepa.
   Opatkowianka: Piskorz - Słomka, Gąsior, Ogara, Radwański - Wyroba (90 Łytek), Kluska, Suder, M. Nowak - J. Nowak (83 Dulemba), Najder.
   Mecz był zacięty, choć dla kibica mało atrakcyjny, bo mało było bramkowych sytuacji, za to dużo walki w środkowej strefie boiska. W 22 min Radwański przejął piłkę w środkowej strefie i zdecydował się na indywidualną akcję, jednak za daleko wypuścił sobie piłkę, tę przejął M. Nowak i ładnym strzałem z 18 metrów zaskoczył Inwała. Gospodarze najlepszą sytuację do wyrównania mieli w ostatnich minutach, ale piłka po strzale Ferlaka przeszła obok słupka. (PAN)

Grodzisko Raciechowice - Cedronka Wola Radziszowska 0-4 (0-2)

   0-1 M. Jezioro 25 karny, 0-2 K. Grabek 35, G. 0-3 G. Grabek 46, 0-4 M. Jezioro 78 karny. Sędziował Stanisław Święch. Żółte kartki: Tylek, Leniartek. Widzów 150.
   Grodzisko: Gorączko - Foszczyński, Tylek, Trychta (70 Zaborski), Stelmach - Kuchta, Maniecki, Cygan, Panek - Ładyga (75 Bała), Skiba (55 Murzyn).
   Cedronka: Pająk (86 Leniartek) - R. Jezioro, Leniartek, J. Jezioro - Filip (73 Klimek), Szczubek (75 Maślanka), M. Jezioro, K. Grabek - Pasternak, Kurański, G. Grabek.
   Zupełnie nieoczekiwanie, aczkolwiek całkowicie zasłużenie, trzy punkty zgarnęła Cedronka, będąc zespołem lepszym od gospodarzy, którzy zawiedli na całej linii. Dwie pierwsze bramki to prezenty gospodarzy, w ich wyniku sędzia podyktował najpierw rzut karny, a potem K. Grabek strzelił z bliska do siatki. Nadzieję miejscowych na korzystny wynik rozwiał tuż po przerwie G. Grabek, który po szybkiej akcji lewą stroną podwyższył rezultat. Wynik ustalił M. Jezioro, po raz drugi tego dnia wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na K. Grabku. (PAN)

Pcimianka - Raba Dobczyce 2-2 (1-1)

   1-0 Zięba 41, 2-0 Grądziel 66, 2-1 Kawalec 72, 2-2 Twardosz 78. Sędziował Rafał Muniak. Żółte kartki: Róg, Spyrka, Twardosz. Widzów 250.
   Pcimianka: Klęp - J. Zduń, Płachta, Grądziel, Niedośpiał - Zięba (70 S. Zduń), Kozak, Spyrka, Róg - Chmielarczyk (80 Marszlaik), Jantas.
   Raba: Piwowarczyk - Godula, Wyroba, Zabdyr, Bała - Wilk, Suś (60 Szafraniec), M. Krawczyk, Augustyniak - J. Krawczyk, Twardosz.
   Pierwsza faza meczu należała do gospodarzy, którzy lepiej rozgrywali piłkę i stwarzali więcej okazji. Znalazło to odzwierciedlenie w bramce uzyskanej przez Ziębę tuż przed przerwą po strzale w długi róg. Gdy po zmianie stron Grądziel pokonał bramkarza Raby, główkując skutecznie po dośrodkowaniu z kornera, wydawało się, że miejscowi zgarną pełną pulę. Raba prezentuje się wiosną zdecydowanie lepiej niż w rundzie jesiennej i piłkarze tej drużyny zdołali uratować punkt. Kontaktowego gola uzyskał Kawalec ładnym strzałem z woleja, a wynik ustalił Twardosz, strzelając z bliskiej odległości. (PAN)

Mogilany - Zielonka Wrząsowice 0-2 (0-0)

   0-1 Grzesik 60, 0-2 Grzesik 82. Sędziował Paweł Salawa. Żółte kartki: Sobesto. Widzów 250.
   Mogilany: Strączek - Dotoń, Kłyś, Łężniak, Sobesto - Kazek, Przybyłowicz, Wojtasik (80 Cholewa), Metera - Sarga (65 Mączka), Tuleja.
   Zielonka: Orzechowski - Gadocha, Dudzik, Łach, Grzesik (85 Brózda) - Waśniowski, Gawor, Matyas, Bobek - Marszałek, Duraj.
   Mecz pomiędzy walczącymi o awans drużynami zapowiadał się znakomicie i takim też był widowiskiem. Piłkarze obu drużyn walczyli bardzo ambitnie, stworzyli wiele groźnych sytuacji podbramkowych. Goście zagrali skuteczniej i dlatego wygrali. Pierwszą bramkę zdobył Grzesik, który wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony Gawora i przedłużenie piłki głową Marszałka. Ten sam zawodnik ustalił wynik prestiżowej potyczki, decydując się na solowy rajd i skuteczne uderzenie z 16 m.
    (PAN)
1. Opatkowianka 19 43 48-19
2. Zielonka 18 39 35-15
3. Tempo 18 35 42-16
4. Skalnik 18 35 35-21
5. Mogilany 19 32 34-19
6. Pcimianka 19 28 41-30
7. Krakus 17 28 19-19
8. Wróblowianka 18 26 28-24
9. Raba 18 20 26-38
10. Grodzisko 17 19 33-37
11. Pasternik 18 19 23-31
12. Orzeł 18 15 21-38
13. Cedronka 18 11 26-58
14. Hejnał 18 7 19-62
(PAN)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie