Diabelskie urazy

Redakcja
MANCHESTER UNITED. Piłkarze Manchesteru United wyjątkowo często ulegają kontuzjom, które na długo eliminują ich z gry.

Klasyczny przykład to Owen Hargreaves, który z powodu urazu kolana pauzował od września 2008 roku aż do marca bieżącego roku. Z kontuzjami po "tylko" kilka miesięcy zmagali się m.in. Rio Ferdinand, Nemanja Vidić i John O'Shea. Ostatnio kilku "Czerwonych Diabłów" znowu dopadł pech, który sprawił, że na boisko wrócą po długiej przerwie.

Anderson w ligowym meczu z West Ham United (3-0) doznał zerwania wiązadeł w kolanie i czeka go przerwa w grze aż do sierpnia (wczoraj w Portugalii przeszedł operację). Michael Owen w finale Pucharu Ligi Angielskiej z Aston Villą (2-1) naciągnął miesień uda i także wróci na boisko dopiero w nowym sezonie. Z kolei Wes Brown w ligowym spotkaniu z Wolverhampton (1-0) doznał urazy stopy.

- Jestem zdeterminowany do powrotu w następnym sezonie. Liczę, że wrócę silniejszy niż kiedykolwiek - powiedział napastnik Owen. - Cieszyłem się każdą minutą mojego pierwszego sezonu w Manchesterze United - wyznał Anglik, który do MU trafił za darmo przez bieżącym sezonem z Newcastle United.

To nie pierwsza poważna kontuzja Owena w karierze. Jako gracz Newcastle United w ostatnim dniu 2005 roku w meczu z Tottenhamem zderzył się z bramkarzem Paulem Robinsonem i złamał palec u nogi. Pauzował 3 miesiące, ale zdążył wrócić do formy i pojechał na MŚ w Niemczech. Niestety, w meczu ze Szwecją źle stanął i zerwał wiązadła krzyżowe w prawym kolanie. Na boisko wrócił po 10-miesięcznej przerwie.

Owen raczej nie miał szans na wyjazd na mistrzostwa świata w RPA - w przeciwieństwie do Browna, który był pewniakiem w kadrze Fabio Capello. Brown w reprezentacji Anglii wystąpił 23 razy, m.in. w ostatnim meczu z Egiptem w minioną środę. Rok temu złamał kość śródstopia. Jeśli okaże się, że znów nabawił się podobnego urazu, jego występ w RPA stanie pod dużym znakiem zapytania. Wyniki badań miał poznać wczoraj wieczorem.

(FIL)

Kuszczak ma dość ławki rezerwowych

Tomasz Kuszczak chciałby regularnie grać w bramce Manchesteru United. - Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam na ławce. Czekałem 4 lata i mój pobyt tutaj uważam za udany. Chcę nadal pracować z sir Aleksem (Fergusonem), bo to świetny menedżer. Postaramy się znaleźć jakieś rozwiązanie, bo siedzenie na ławce rezerwowych już mnie nie satysfakcjonuje. Zawsze powtarzałem, że jeśli przestanę się rozwijać, to będę musiał coś zmienić. Myślę, że swą postawą udowodniłem, że jestem wystarczająco dobry, aby być numerem jeden w Manchesterze United - powiedział Kuszczak cytowany przez "The People".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie