Dla Polaków z Ukrainy

Katarzyna Hołuj
Dawne przedszkole ma być domem dla polskich rodzin z Ukrainy
Dawne przedszkole ma być domem dla polskich rodzin z Ukrainy Maciej Hołuj
Krzywaczka. Dawne przedszkole stanie się domem kilku polskich rodzin, które uciekły przed wojną z Donbasu

Zaczęło się od tego, że jeden z parafian po emisji reportażu w telewizji poświęconego sprawie Polaków, którzy uciekli z Donbasu, rozmawiał na ten temat z proboszczem.

- Wtedy powstała myśl, aby wykorzystać ten budynek - mówi proboszcz, ks. Zbigniew Drobny. - Budynek należy do gminy, dlatego wymagało to zapytania sołtysa oraz burmistrza. Obaj byli przychyli. Nie spotkałem się także z żadnym głosem sprzeciwu ze strony mieszkańców.

Na niedzielne zebranie wiejskie przyszło prawie 70 mieszkańców. Wzięli w nim udział także przedstawiciele Fundacji "Wolność i Demokracja", były konsul Polski w Doniecku oraz trzy rodziny, które uciekły tu przed toczącą się na wschodzie wojną. Jedna z nich przybyła do Polski wraz z rządowym transportem i mieszka w ośrodku Caritas na Warmii. Dwie opuściły Donbas na własną rękę.

Jak mówił były konsul Jakub Wołąsiewicz, są to potomkowie Polaków, którzy znaleźli się na wschodniej Ukrainie, m.in. po powstaniu kościuszkowskim i wskutek represji stalinowskich, a co najważniejsze - nie ma już dla nich powrotu tam, skąd uciekli.

Zaznaczył, że ci, którzy mieliby zamieszkać w Krzywaczce, stanowią elitę tamtejszej Polonii. To m.in. były główny architekt Doniecka oraz jeden z najlepszych lekarzy ginekologów. - Ci ludzie odwzajemnią się najlepiej, jak potrafią, wykonując swoje zawody - mówił.

Podczas głosowania nie było nikogo, kto by opowiedział się przeciw wydzierżawieniu lub użyczeniu budynku, albo wstrzymał się od głosu. - Oczy zrobiły się mokre, jak żeśmy to przegłosowali - mówił Janusz Starzec, sołtys wsi i radny miejski. - Bo jak można tym ludziom nie pomóc?

Jeszcze większe wzruszenie wyrażała druga strona. - Nie wiedzieliśmy, że mieszkańcy znajdą dla nas tak wiele ciepłych słów. Podchodzili i mówili, żebyśmy czuli się tu jak w domu - mówi Wiktoria Charczenko, która mieszkała do niedawna w Donbasie, a teraz działa w fundacji "Wolność i Demokracja".

- Odkąd otworzyliśmy nowe przedszkole, ten budynek stał pusty. Chcielibyśmy go sprzedać, ale ogłoszony przetarg nie przyniósł rozstrzygnięcia, bo nikt się nie zgłosił - mówi Piotr Pułka, burmistrz gminy Sułkowice. Z dwóch możliwych rozwiązań bliższe mu jest użyczenie budynku, więc na rodzinach spoczywałoby jedynie pokrycie opłat za media.

Na remont budynku potrzeba ok. 250 tys. zł. Pieniądze te zobowiązała się znaleźć fundacja . Część już ma, a reszty nadal szuka u sponsorów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie