Dlaczego przegramy wojnę z Rosją

Materiał partnera zewnętrznego Zaktualizowano 

- Wojna z Rosją już trwa – od tego szokującego stwierdzenia rozpoczyna się rozmowa generała Mirosława Różańskiego z Juliuszem Ćwieluchem w wywiadzie rzece „Dlaczego przegramy wojnę z Rosją”. - Przecież mamy wojnę handlową. Oni nie kupują naszego mięsa, a my w rewanżu likwidujemy mały handel przygraniczny. Nie biorą naszych jabłek, my głosujemy za wzmocnieniem sankcji po aneksji Krymu. To już trwa – wyjaśnia generał.

Obrzucanie się „błotem” za pośrednictwem telewizji i Internetu to także wojna? - Nieważne, czy jeszcze informacyjna, czy już propagandowa. Ale wojna. Myślę, że coraz częściej można mówić również o cyberwojnie, ale działania w sieci mają to do siebie, że niezwykle trudno odnaleźć źródło ataku – dodaje Mirosław Różański.

Nie ukrywa też, że w minionych latach wszystkim – nawet wojskowym - wydawało się, że „Europa czas wojen ma już za sobą”. Od jakiegoś czasu już tak nie myślą. – Obawiam się, że świat, jaki znamy, się kończy. Jesteśmy w przededniu jakiegoś przełomu cywilizacyjnego, a ten najczęściej zwiastowała wojna – przewiduje.

Konflikt niekoniecznie jednak musi rozpocząć się w Europie, może do niego dojść np. na Pacyfiku, pomiędzy Chinami i USA… I właśnie dlatego powinniśmy być do niego przygotowani. – Polska musi mieć silną armię, bo inaczej będziemy się aż prosić, żeby ktoś „przyszedł z bratnią pomocą zaprowadzić u nas porządek”. Znamy to z historii. Choć politycy zachowują się, jakby tego wszystkiego nie wiedzieli i nie rozumieli – oskarża gen. Różański.
I już od pierwszy stron nie ukrywa – delikatnie mówiąc – swojej niechęci do byłego już ministra obrony narodowej – Antoniego Macierewicza. - Uważam, że w 2015 roku dostaliśmy najsłabszego ministra obrony w historii resortu – zaznacza gen. Różański. - Kiedy minister Macierewicz mówił, że to zaszczyt polec dla ojczyzny, to mnie skręcało, bo moim zdaniem młodzi ludzie dla ojczyzny powinni się kształcić, a później długo i uczciwie dla niej pracować. Tylko tak buduje się silne państwo – podkreśla.
Cięty jest też na sztandarowy pomysł byłego szefa MON, budowę Wojsk Obrony Terytorialnej. – WOT zasysa najlepszą kadrę z jednostek liniowych, bo gwarantuje szybkie awanse. Zabiera pieniądze z budżetu MON. (…) Ta formacja wykrwawia polską armię – stwierdza stanowczo. – Potrzebujemy sprawnej, czyli zawodowej armii – dodaje.

Twierdzi też, że każdy kluczowy obszar funkcjonowania armii w Polsce jest w trakcie niedokończonej reformy”. - A to oznacza, że nasza armia nie jest już w stanie zapewnić bezpieczeństwa i nienaruszalności granic. Polskie wojsko trzeba by właściwie zbudować od zera – nie ukrywa.

Przyznaje jednak, że - jeśli chodzi o sprzęt – mamy „wyspy nowoczesności”. Świetne myśliwce, niezłe lotnictwo transportowe, naszą wizytówką są wojska specjalne… Od razu jednak przypomina, że o sile armii nie decydują najsilniejsze ogniwa, ale te najsłabsze.

Dlaczego jednak tak się dzieje? Czy ma pomysł na polską armię? Co zrobił, gdy to on praktycznie odpowiadał za Wojsko Polskie? – Proszę wreszcie zrozumieć, że polską armią nie rządzą wojskowi, tylko politycy. Minister miał kaprys, żeby pod Warszawą znalazł się batalion czołgów leopard. Nie zważając na żadne protesty, niemal z dnia na dzień je tam przeniósł. Najnowocześniejsze czołgi pojechały w gołe pole – odpowiada nieco zirytowany gen. Różański. Wyznaje, też, że nikt minister go nie słuchał, nie odpowiadał na listy. To między innymi z tego powodu 12 grudnia 2016 r. złożył wniosek o zwolnienie z zawodowej służby wojskowej.

- W Polsce jest wielu specjalistów, którzy wiedzą, jak możemy wzmocnić nasz potencjał obronny. Jak sprawić, żeby nie opłacało się nas atakować. Wystarczy tylko pozwolić tym ludziom działać. Wojny z Rosją na pewno nie wygramy. Naszym zwycięstwem będzie do niej nie dopuścić – kończy niezbyt optymistycznie generał Mirosław Różański.
Nie jest to jednak rozmowa tylko o wojsku, jego stanie i wyposażeniu – co warto podkreślić - ale także „krwista” opowieść o polityce (tej krajowej jak i zagranicznej), jej wpływie na armię, kulisach międzynarodowych negocjacji, a przede wszystkim o bezpieczeństwie Polski. Generał nie unika trudnych tematów, ostrych stwierdzeń, a nawet oskarżeń pod adresem rządzących – tych obecnych, jak i wcześniejszych ekip.
„Dlaczego przegramy wojnę z Rosją”? to jedna z najciekawszych tego typu pozycji - choć oczywiście jednostronna - na rynku wydawniczym. Dotyczy bowiem nas wszystkich, naszego bezpieczeństwa. Zainteresuje nawet tych, którzy na co dzień wojskiem się nie interesują. A do tego świetnie napisana. Choć to ponad 300 stron czyta się wartko.
I oby tylko nie sprawdziły się słowa generała: „Jeden pocisk z moździerza i dorobek kilku pokoleń zamienia się w stertę gruzów”.

Dlaczego przegramy wojnę z Rosją, Juliusz Ćwieluch, Znak Horyzont, 2018

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3