Dlaczego sondaże się mylą

RedakcjaZaktualizowano 
WYBORY. W pierwszej turze wyborów prezydenckich klęskę ponieśli nie tylko niektórzy kandydaci, ale też kilka silnych ośrodków badających opinię publiczną, w tym preferencje wyborcze.

W niedzielę - po zakończeniu wyborów - widzowie trzech programów telewizyjnych, TVP, TVN i Polsat, zobaczyli wyraźnie różniące się między sobą prognozy. Przepaść dzieliła wyniki podane z jednej strony przez OBOP (dla TVP), a z drugiej przez Millward Brown SMG/KRC dla TVN i Homo Homini dla Polsatu. Tylko OBOP dość trafnie przewidział rezultaty I tury. Pozostałe instytuty bardzo się pomyliły. Z nietrafnymi przewidywaniami mieliśmy do czynienia także w ostatnich sondażach przedwyborczych, które publikowane były przed ciszą wyborczą.

Sondaż SMG/KRC w niedzielny wieczór wskazywał na 12,5-procentową różnicę pomiędzy Komorowskim (45,7 proc.) a Kaczyńskim (33,2). Według badań Homo Homini kandydata PO od rywala z PiS dzieliło 10,2 proc. (Komorowski - 44,5 proc., Kaczyński - 34,3 proc.). OBOP natomiast podał prognozę najbliższą rzeczywistym wynikom. Kandydat PO - według niej - uzyskał 41,2 proc. głosów, a prezes PiS - 35,8 proc.

Niektóre sondaże przedstawiane na krótko przed ciszą wyborczą też bardzo rozminęły się ze stanem faktycznym. Z badania PBS DGA (na zlecenie "Gazety Wyborczej") wynikało, że Komorowski zdobędzie 51 proc., czyli sprawę zakończy w I turze. Jego główny konkurent miał zdobyć 33 proc.

Kaczyńskiemu zaledwie 28 proc. w ostatnim sondażu przed ciszą wyborczą dał CBOS, a 29 proc. - SMG/KRC i GfK Polonia. Najtrafniej prognozował OBOP - 35 proc. Grzegorz Napieralski według PBS miał uzyskać tylko 7 proc. CBOS i Homo Homini przewidywały kandydatowi SLD 10-procentowe poparcie, a GfK Polonia - o procent wyższe. OBOP kolejny raz trafił - podał 13 proc. Solidnie Homo Homini przestrzelił w wypadku Waldemara Pawlaka. Prognozował, że lider ludowców uzyska 5,5 proc.

Usprawiedliwieniem nie powinno być podawanie, że błąd statystyczny wynosi plus/minus 3 proc. Przy takiej bowiem metodologii ktoś, kto powiedziałby, że wszyscy kandydaci uzyskają 0 proc. głosów, nie myliłby się w 7 na 10 przypadków, gdyż siedmiu kandydatów uzyskało mniej niż 3-procentowe poparcie.

Socjolodzy i politolodzy podkreślają, że bardzo trudno jest przewidzieć wynik wyborów. Niecelne prognozy tłumaczą przede wszystkim dużą liczbą osób, które odmawiają odpowiedzi na pytania ankieterów lub celowo wprowadzają ich w błąd. Marcin Duma, prezes Homo Homini, twierdzi, że w dniu wyborów co czwarty badany odmówił odpowiedzi na pytanie o kandydata. To o ponad 15 proc. więcej niż w sondażach przeprowadzanych przed wyborami.

- Bywa i tak, że ludzie, którzy narzekają na dokładność sondaży, sami z kwitkiem odprawiają ankieterów - narzeka dr Jacek Chołoniewski, dyrektor Estymatora, instytutu zajmującego się badaniem opinii publicznej i rynku. Zarówno on, jak i Jakub Antoszewski z MB SMG/KRC zapewniają, że w Polsce coraz liczniejsza jest grupa osób odmawiających odpowiedzi na pytanie ankietera. W dużych miastach dochodzi nawet do 80 proc.! Obaj eksperci zwracają uwagę, że z taką sytuacją mamy do czynienia nie tylko w naszym kraju - to tendencja ogólnoświatowa.
Drugą istotną przyczyną błędnych sondaży jest wybór nieodpowiedniej metody badania. Tylko OBOP pytał ludzi wychodzących z lokali wyborczych. Pozostałe ośrodki ankietowały przez telefon. Socjolodzy są zgodni, że pytanie bezpośrednie osób wychodzących z lokali wyborczych daje znacznie lepszy efekt niż sondaż telefoniczny. Zdarzają się wyborcy, którzy w kilka godzin po głosowaniu zapominają, na kogo oddali głos lub nie chcą się przyznać do głosowania na kandydata, który nie cieszy się poparciem mediów i negatywnie kojarzy się w oczach opinii publicznej. Podkreślają, że ludzie, którzy w jakiejś dziedzinie mają znikomą wiedzę, np. o polityce, często lubią identyfikować się z osobami, które cieszą się popularnością czy są liderami sondaży.

- Przez telefon znacznie łatwiej odmówić ankieterowi niż w czasie bezpośredniego kontaktu - podkreśla dr Jacek Chołoniewski.

Dlaczego poza OBOP pozostałe ośrodki wybrały metodę telefoniczną zamiast bezpośredniego odpytywanie osób wychodzących z lokali wyborczych? Odpowiedź jest prosta: badania przez telefon są kilka-, a nawet kilkanaście razy tańsze niż bezpośrednie.

Włodzimierz Knap

wknap@dziennik.krakow.pl

WYKSZTAŁCENIE (DANE W PROCENTACH)

Według sondażu OBOP w dniu wyborów

Komorowski

41,6

wykształcenie średnie lub pomaturalne

37,4

licencjat lub wykształcenie wyższe

15,8

zasadnicze zawodowe

5,2

podstawowe

Kaczyński

41,0

wykształcenie średnie lub pomaturalne

24,2

licencjat lub wykształcenie wyższe 24,2 zasadnicze zawodowe

10,6

podstawowe

Napieralski

47,3

wykształcenie średnie lub pomaturalne

31,8

licencjat lub wykształcenie wyższe

16,7

zasadnicze zawodowe

4,2

podstawowe

PŁEĆ I WIEK

Według sondażu OBOP w dniu wyborów

Na KOMOROWSKIEGO głosowało

54,4 proc. kobiet

45,6 proc. mężczyzn

35,8 proc. wyborców Komorowskiego ma 40-59 lat

33,6 proc. - 23-39 lat

23 proc. wyborców ma więcej niż 60 lat

7,6 proc. ma 18-22 lat

Na KACZYŃSKIEGO zagłosowało

53,7 proc. kobiet

46,3 proc. mężczyzn

39,4 proc. wyborców Kaczyńskiego jest w wieku 40-59 lat

27,5 proc. - powyżej 60 lat

26,1 proc. - 23-39

7 proc. - 18-22 lat

WYNIKI WYBORÓW W POLSCE

(dane w procentach)

BRONISŁAW KOMOROWSKI

wygrał w 9 województwach, zdobywając (głosy w procentach)

pomorskie - 52,66

opolskie - 51,62

lubuskie - 51,09

zachodniopomorskie - 49,99

warmińsko-mazurskie - 47,89

dolnośląskie - 47,29

wielkopolskie - 47,00

kujawsko-pomorskie - 45,82

śląskie - 45,14

JAROSŁAW KACZYŃSKI

wygrał w 7 województwach, zdobywając (głosy w procentach)

podkarpackie - 54,09

lubelskie - 48,76

małopolskie - 45,78

świętokrzyskie - 44,49

podlaskie - 43,54

mazowieckie - 40,52

łódzkie - 39,75

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3