Dlaczego w Krakowie nie lubią rowerzystów?

Dlaczego w Krakowie nie lubią rowerzystów?

pan

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Fot. Ingimage

Fot. Ingimage

Mimo, że są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu kierowcy na nich trąbią, bo przeszkadzają im na jezdni, piesi odgrażają się z krawędzi chodnika, a rządzącym zawadzają, bo postulują o budowę ścieżek i zmiany w myśleniu o komunikacji.
Fot. Ingimage

Fot. Ingimage

Fot. Ingimage

Dyskusja o budowie kolejnych ścieżek rowerowych toczy się od wielu lat. Choć oczywistością jest, że rower w centrum miasta ma szansę stać się nie tylko konkurencją dla samochodów, ale i transportu zbiorowego, w Krakowie działania i inwestycje na rzecz rowerzystów są daleko za krajami Europy i świata.
Co gorsza często miłośnicy dwóch kółek postrzegani są jako intruzi na drogach i kolejna niewygodna grupa społeczna, która czegoś się domaga. - Faktem jest, że mentalność naszych władz jest daleko za murzynami. Rządzący naszym miastem w większości nie oglądają świata inaczej, jak zza kierownicy samochodu i nie znają problemów, z jakimi borykają się użytkownicy jednośladów – mówi Grzegorz Krzeczek, student transportu, wielki miłośnik rowerów. Jak dodaje, z każdym miesiącem coraz większa część mieszkańców korzysta z tego środka transportu.


Inną ważną kwestią poruszaną przez rowerzystów jest fakt, że o ile ścieżki w ogóle powstają, to nie są tworzone w oparciu o spójny plan. – W naszym mieście jest wiele ścieżek rowerowych kończący się „w polu”, te, które już powstały nie tworzą spójnej sieci. Dużym problemem dla rowerzystów jest także wysokość krawężników w wielu punktach miasta– komentuje Grzegorz Krzeczek. Jak dodaje, obecnie „sieć” pocięta jest na małe kawałki, drogi są doklejane na siłę bez żadnego pomysłu. Podkreśla także, że brakuje pieniędzy szczególnie na realizację Studium Tras Rowerowych. Trzeba bowiem pamiętać, że im mniej tras dla jednośladów, tym większe niebezpieczeństwo potrącenia rowerzystów na jezdni.



Fot. Marcin Warszawski


Brak spójności i nie przemyślenie niektórych inwestycji rowerowych podkreślają niektórzy radni, dla których rower jako środek transportu jest szczególnie bliski. – Brakuje nadal ciągłości w tworzonych ścieżkach. Z niektórych nie można bezpiecznie zjechać, gdyż urywają się nagle przy skraju drogi. W innych miejscach na środku ścieżki zlokalizowano słupy oświetleniowe, przez co trudno się nimi poruszać – mówi radny Jerzy Woźniakiewicz. Jako jedno z dziwniejszych rozwiązań podaje ścieżkę z Ronda Mogilskiego w stronę Nowej Huty. Twierdzi, że innym pilnym problemem jest bałagan w oznakowaniu niektórych ścieżek.
1 3 4 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo